Czy zawsze warto być szczerym?
czy-zawsze-warto-byc-szczerym

 

Od małego wpaja się nam, że szczerość i uczciwość są bardzo ważne. Nie należy kłamać, trzeba mówić prawdę i cieszyć się, gdy ktoś jest szczery wobec nas. Zgadzam się z tym, jednak wydaje mi się, że wiele osób traktuje to trochę zbyt dosłownie… Czasami szczerość, która niczemu nie służy, nie jest potrzebna. Uważam, że są kwestie, które zwyczajnie należy przemilczeć.

W Wigilię miałam fantastyczny nastrój. Kilka dni wcześniej wróciłam z Maroka, za chwilę miałam wyruszyć do Pragi. Cieszyłam się na dni spędzone z rodziną, przysmaki na stole. Czar prysł jeszcze nim zdążyliśmy zasiąść do kolacji – jeden z członków rodziny najpierw stwierdził, że przytyłam, a po kilkunastu minutach, po raz kolejny patrząc na mnie karcącym wzrokiem, dodał: „Nie, nie możesz wyjeżdżać, bo za mocno tyjesz na tych rozjazdach”. Zatkało mnie. Owszem, przytyłam trochę zimą, ale jakie to ma znaczenie? Czy jest to atrakcyjny temat do omawiania w szerokim gronie? Jaki właściwie miał być cel tych uwag? Troska? Uczynność? Zawstydzenie mnie? Ciężko powiedzieć. Analogicznie, na drugi dzień moja siostra, która ostatnio schudła, bo dużo pracuje, kilkakrotnie usłyszała uwagi o tym, że wygląda strasznie mizernie. Ot, Święta i przyjazna atmosfera.

Ostatnio byłam świadkiem, jak znajomy wypalił do naszego wspólnego kolegi: „Stary, ale żeś wyłysiał! Twoje 5 minut już dobiega końca”. Kolega próbował obrócić to w żart, ale widziałam, że mocno zabolał go ten komentarz, bo zawsze miał ładne, gęste włosy. Takie życie. Czas leci, zmieniamy się. Waga rzecz nabyta – raz jej więcej, raz jej mniej. To, że dziś jesteśmy ładni i zdrowi, nie oznacza, że jutro będzie tak samo. Po co komentować wzrost narzeczonego koleżanki – „ojej, myślałam, że jesteś wyższy!”. Niby nic, a jednak odbiorca może poczuć się nieswojo.

Mam znajomą, która mieszka na stałe na zachodzie Europy, w kraju wysoko ceniącym dobre jedzenie, długie spotkania z kilkudaniową biesiadą. W kraju, w którym są ważniejsze tematy niż diety, odchudzanie, komentowanie czyjegoś wyglądu. Nikt nikogo bacznie nie obserwuje, szukając wad zewnętrznych. Gdy się kogoś spotyka, cieszy się obecnością drugiego człowieka, jego cechami charakteru i osobowością, tym co ma do powiedzenia. Owa koleżanka to atrakcyjna, kobieca dziewczyna, z wagą z pewnością w granicach normy. Bardzo mnie zaskoczyła, gdy powiedziała, że przed każdą wizytą u rodziny w Polsce wpada w panikę, co usłyszy tym razem. Ciocia stwierdzi, że zaokrągliła się w ramionach, wujek dorzuci, że dobrze wygląda, więc chyba jej się powodzi na obczyźnie, kuzynka z uśmiechem doda, że ma jakby pełniejszą buzię i w sumie ładnie wygląda z takimi „puciami” zamiast policzków.

Powiecie, że trzeba mieć do siebie dystans, nie traktować poważnie takich komentarzy? Być może, ale prawda jest taka, że żyjemy w czasach nierealnych ideałów z pierwszych stron gazet i telewizji, przez co niemal każdy z nas ma jakieś kompleksy. Nastolatki głodzą się, by wyglądać jak ich idolki, a każdy „żart” pod swoim adresem biorą mocno do siebie. Zamykają się w sobie, niejednokrotnie zaczynają się u nich zaburzenia odżywiania. Trudniej nam kogoś pochwalić, powiedzieć, że ładnie wygląda, łatwiej pół żartem wytknąć jakieś zupełnie nieistotne wady.

Niedawno znajoma żaliła mi się, że młodsze koleżanki uprzejmie jej sugerowały, że w wieku 50 lat nie powinna już nosić kolorowych ubrań, bo wygląda „nieprofesjonalnie”. Inna zdradziła, że rodzina ciągle jej doradza, że nosząc rozmiar 44, powinna zakładać bluzki i sukienki w rozmiarze 48 lub większym, by niepotrzebnie nie podkreślać brzucha i masywnych ud. A ona dobrze się czuje w swoich ubraniach i według mnie fantastycznie w nich wygląda.

Po co więc komuś taka szczerość i uczciwość, zasłanianie się tym, że „chciałam przecież dobrze”? Proponuję, żeby od dziś każdy zastanowił się trzy razy, nim powie drugiej osobie coś, co jest niepotrzebne, a jej może sprawić przykrość. Bądźmy wobec siebie serdeczni i hojnie obdarzajmy innych dobrym słowem, pochwałą. Świat stanie się wtedy o wiele przyjaźniejszym miejscem.

 

Tagi

relacje w rodzinie dobra komunikacja dobre relacje z ludźmi szczerość

Opublikowano: 2015-03-10

Zobacz inne artykuły w kategorii Relacje »

Podziel się na Facebooku

 

Przeczytaj również

w-dzien-babci-i-dziadka

W Dzień Babci i Dziadka

Rozmawiałam ostatnio z koleżanką na tzw. poważne tematy. O planach na przyszłość, ale też wspomnieniach z lat minionych. Od słowa do słowa przeszłyśmy do naszego dzieciństwa i wtedy A. powiedziała, że zawsze zazdrościła koleżankom i kolegom tego, że mieli Babcię i Dziadka.

czytaj dalej »

skad-sie-bierze-lek-przed-bliskoscia

Skąd się bierze lęk przed bliskością?

Kiedy się zakochujemy, rzucamy się w wir relacji, nie myśląc o tym, co będzie dalej. Jednak przychodzi moment, gdy opada fala gorącej namiętności i zaczyna się budowanie zaangażowanego związku. Bywa trudno, ponieważ dostrzegamy, że wybranek nie jest ideałem. Czasem mamy ochotę uciec… To może być pierwsza oznaka lęku przed bliskością.

czytaj dalej »

jak-przelamac-bariery-w-kontaktach

Jak przełamać bariery w kontaktach?

Nieśmiałość niejedno ma imię. Są ludzie, którzy bez problemu zagadują innych jeśli są w małej grupie, ale wystąpienia przed dużą publicznością całkowicie ich paraliżują. Możecie też spotkać takich, którzy z radością opowiedzą coś na scenie, ale jeśli chodzi o nawiązanie kontaktu z drugą osobą, stanowi to dla nich trudność.

czytaj dalej »

 


                                                                                                                   

Piszą dla nas

 

 

Zmiany w Życiu. Wszelkie prawa zastrzeżone ® 2014-2015
Publikacje zamieszczone na stronach zmiany w życiu.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych w Zmiany w życiu.pl w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
Photos Powered by Shutterstock.com
Wykonanie Agencja Kreatywna PONG, projekt graficzny Adrian Rudzik
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.