Jak się kłócić z pożytkiem dla związku?
jak-sie-klocic-z-pozytkiem-dla-zwiazku

 

Czy znacie pary, które się nie kłócą? Ja nie. Wydaje mi się, że samo ich istnienie to mit – a przynajmniej ja takiej pary nigdy nie spotkałam.

Każdy z nas ma w sobie różne emocje, zarówno te pozytywne, jak i negatywne, do których należą na przykład gniew, złość, agresja. To właśnie ich nagromadzenie bywa często początkiem kłótni. Ale czy wszystkie kłótnie muszą być destrukcyjne i czy muszą one nieść za sobą negatywne konsekwencje dla relacji? Nie wszystkie. Jak w takim razie się kłócić, by nie zburzyć powstałych więzi? Na co zwrócić szczególną uwagę, by podczas sporu nie zranić naszej drugiej połówki?

W kłótni jest moc, energia i życie. W kłótni są emocje. Jest dynamika. Kłócąc się, czujemy, że chcemy walczyć o coś ważnego dla nas, a to oznacza, że na czymś nam zależy, że coś jest dla nas istotne. Że jesteśmy dla siebie nawzajem ważni. Nie zawsze jednak czujemy się po kłótni dobrze. Zdarza się, że targają nami wyrzuty sumienia, mamy poczucie winy, żałujemy, że w ogóle rozpoczęliśmy kłótnię, pomimo tego, że jej temat jest dla nas naprawdę istotny – nie kłócimy się przecież o sprawy błahe.

Odwołam się w tym miejscu do badań Johna Gottmana, który od lat zajmuje się analizą sposobu komunikacji w małżeństwach i parach. W jednym ze swoich badań wyodrębnił on cztery rodzaje zachowania, które zwiastują rozpad relacji. Są to tak zwani czterej jeźdźcy Apokalipsy, do których zaliczamy: krytykowanie, defensywność, zamykanie się w sobie oraz pogardę.

Krytyka zazwyczaj jest pierwszym elementem konfliktu, często go rozpoczyna. Ile razy zdarzyło nam się powiedzieć „bo Ty zawsze musisz…” czy „Ty nigdy nie robisz…”? Zwracanie się do partnera w taki sposób świadczy o początkach destrukcyjnego konfliktu. Szukamy wówczas winy w drugiej osobie, przerzucając na nią odpowiedzialność. Dlatego warto zastanowić się nad słowami, które kierujemy do partnera. Sami odpowiedzmy sobie na pytanie: czy lubimy, gdy inni zwracają się do nas w ten sposób? Jak się wtedy czujemy? Jakie emocje wzbudza w nas krytyka ze strony innych, bliskich nam osób?

Drugim z wymienianych przez Gottmana elementów jest defensywność, a więc nasza chęć obrony przed negatywnymi emocjami, takimi jak ból, strach, zranienie. Nikt przecież nie lubi ich doświadczać. W jaki sposób objawia się defensywność? Najczęściej poprzez atak słowny bądź zmianę tematu – co dla drugiej strony bywa sygnałem, że jest w danym momencie lekceważona. Mało istotne staje się poznanie potrzeb partnera, zrozumienie co takiego jest dla niego ważne, w czym tkwi problem. Rozmowa zaczyna przypominać przepychankę słowną. Mamy wtedy poczucie, że wymiana zdań nie prowadzi do rozwiązania, a jedynie przynosi większy niepokój i jeszcze większe napięcie.

Jako trzeci element destrukcyjnych kłótni Gottman wyodrębnia izolację, a więc zamykanie się w sobie. Dzieje się tak, gdy wyczuwamy wrogie nastawienie rozmówcy skierowane do naszej osoby, w efekcie na co reagujemy blokowaniem się. Blokowanie może przybierać różne formy – do tych najczęstszych należą unikanie kontaktu wzrokowego, odpowiadanie półsłówkami, bądź całkowite wycofanie się z dialogu i skupienie na własnych myślach. Zachowanie takie daje nam złudne poczucie ochrony przed atakiem słownym padającym z ust partnera, z psychologicznego punktu widzenia nie jest ono jednak konstruktywnym sposobem radzenia sobie z powstałym konfliktem.

Ostatnim zachowaniem opisywanym przez Gottmana jest pogarda, czyli taki stan, którego składnikami są brak szacunku oraz niechęć do drugiej osoby, z uwzględnieniem poczucia wyższości wobec niej. Osoba, która gardzi innym człowiekiem, często drwi, wyśmiewa czy kieruje upokarzające komentarze pod jego adresem.

Wiemy już, czego unikać w kłótniach oraz co zdaniem badaczy jest sygnałem, że w związku nie dzieje się dobrze. Co więc zrobić, by nauczyć się kłócić z partnerem w konstruktywny dla obojga sposób? O czym należy pamiętać? Na co zwrócić uwagę?

Konstruktywne spory mogą przynieść wiele dobrego partnerom, na przykład pozwolić im spojrzeć na problem z różnej perspektywy, lepiej się poznać, oczyścić atmosferę, pracować nad relacją, zbliżyć się do siebie. Należy pamiętać, że w związek wchodzą dwie niezależne jednostki, które pod wieloma względami różnią się od siebie, dlatego kłótnie są czymś nieuniknionym. O co należy zadbać, by kłócąc się, nie wyrządzić szkody drugiej osobie?

Pierwszym krokiem jest odpowiednie przygotowanie do takiej rozmowy, z czym wiąże się przemyślenie celu, który nam przyświeca. Czasem wystarczy jedynie powiedzieć o naszej perspektywie i naszym punkcie widzenia danej sytuacji. Istotne jest, by używać komunikatu „ja”, mówić o sobie i swoich własnych przeżyciach, kontaktować się z emocjami, jakie nam towarzyszą, mieć do nich dostęp. Gdy zaczynamy przechodzić werbalnie z „ja” na osobę partnera, to automatycznie przekierowujemy komunikat „ja” na komunikat „ty” – jest to już początek krytyki, która jak wiadomo zaliczana jest do negatywnych elementów kłótni. Poza tym możemy wypowiadać się jedynie o sobie, bo nie wiemy, jak czuje się w danej chwili partner i nie mamy dostępu do jego świata wewnętrznego, możemy korzystać więc tylko z naszych doświadczeń i własnych uczuć.

Susan Scott podpowiada, że w konstruktywnej kłótni znaczenie ma pierwsza minuta naszej wypowiedzi. Dlaczego jest ona aż tak istotna i jakie elementy powinna zawierać? Przede wszystkim nazwany i jasno określony problem, konkretne zachowanie, które jest jego przyczyną, bądź obszar, na który on wpływa. Drugim elementem jest konkretny przykład z życia, który obrazuje sytuację, którą chcemy zmienić. Nie powinien on być zbyt długi, mamy przecież tylko 60 sekund. Kolejnym elementem jest odwołanie się do własnych emocji w związku z danym problemem, czyli powiedzenie na głos, jak dana sytuacja na nas wpływa i co w związku z tym czujemy. Czwartym elementem jest wyjaśnienie stawki, czyli wytłumaczenie partnerowi, dlaczego o tym mówimy i dlaczego jest to dla nas ważne. Następnie należy określić nasz własny udział w powstawaniu problemu, co pokazuje, że także ponosimy za niego odpowiedzialność. Istotne jest, by przed taką rozmową zwrócić uwagę na nasze czyny i postępowanie, a nie tylko na zachowanie partnera. Szóstym elementem jest wyrażenie chęci rozwiązania problemu. I wreszcie ostatnim, siódmym składnikiem – zachęcenie partnera do odpowiedzi. W modelu zaproponowanym przez Susan Scott  nie ma osądzania, ani obwiniania drugiej strony. Ma on służyć jedynie klarownemu opisaniu rzeczywistości z punktu widzenia jednego z partnerów.

Tagi

emocje dobre relacje z ludźmi związek kłótnia

Opublikowano: 2016-03-09

Zobacz inne artykuły w kategorii Miłość i Związki »

Podziel się na Facebooku

 

Przeczytaj również

antidotum-na-zlamane-serce

Antidotum na złamane serce

Stan złamanego serca, który występuje po zakończeniu ważnej dla nas relacji z partnerem, wpływa nie tylko nasze samopoczucie, lecz także kondycję naszego organizmu. W wielu przypadkach złamane serce może zarówno znacząco obniżyć nastrój, jak i odporność organizmu. 

czytaj dalej »

zacznijmy-rozmawiac-prawdziwie

Zacznijmy rozmawiać prawdziwie

Niedawno moja znajoma zmagała się z rozterkami, gdyż miała wątpliwości co do tego, jak wygląda jej życie. A jak wyglądało? Dobrze płatna praca, zaplanowana kariera, wspierający partner, poukładane sprawy, a tu pojawiły się wątpliwości.

czytaj dalej »

pozwolmy-innym-popelniac-bledy

Pozwólmy innym popełniać błędy

Niedawno trafiłam w Internecie na cytat Stephena Coveya: „Bądź latarnią, a nie sędzią. Bądź wzorem, nie krytykiem. Bądź częścią rozwiązania, a nie problemu” i zatrzymałam się przy nim na dłuższą chwilę. 

czytaj dalej »

 


                                                                                                                   

Piszą dla nas

 

 

Zmiany w Życiu. Wszelkie prawa zastrzeżone ® 2014-2015
Publikacje zamieszczone na stronach zmiany w życiu.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych w Zmiany w życiu.pl w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
Photos Powered by Shutterstock.com
Wykonanie Agencja Kreatywna PONG, projekt graficzny Adrian Rudzik
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.