Język serca
jezyk-serca

 

Niedawno, gdy jechałem z Gdańska do Warszawy, postanowiłem skorzystać z Bla Bla Car (to portal, na którym można ogłosić swój przejazd i zabrać pasażerów). Razem z koleżanką jechaliśmy na ważne spotkanie i zależało nam, aby dotrzeć na miejsce punktualnie. Na moje ogłoszenie odpowiedziało dwóch młodych chłopaków, którzy wracali z wakacji. W krótkiej rozmowie poprosiłem ich, aby się nie spóźnili. Kiedy zadzwonili 30 minut przed umówionym spotkaniem i powiedzieli, że przyjadą za około godzinę, koleżanka musiała zmienić plany i przyjechała do mnie, aby zaoszczędzić czas.

Czekając na spóźnionych kolegów, zacząłem opowiadać o ostatnio przeczytanej książce Marshalla B. Rosenberga „Porozumienie bez przemocy – o języku serca”. Temat zainteresował moją znajomą i zaczęła dopytywać o szczegóły metody, którą opisuje autor. Powiedziałem, że dokładnie zaprezentuję jej metodę jak dojadą do nas spóźnialscy. Spodobał jej się ten pomysł. Tymczasem spóźnieni licealiści dojechali do nas uśmiechnięci i bez słowa wsiedli do samochodu.

Kiedy ruszyliśmy spytałem, czy chcą poznać metodę porozumienia bez przemocy. Zgodzili się, nie wiedząc co ich czeka, a ja postanowiłem "na żywo" wyjaśnić współpasażerom na czym polega "język serca".

A więc pierwszy punkt tej metody to Spostrzeżenie

Chodzi o to, aby zobaczyć, co dzieje się w konkretnej sytuacji i rzeczowo stwierdzić, co dana osoba robi. Cała sztuka polega na tym, aby umieć sformułować to spostrzeżenie, a zarazem powstrzymać się od jakiegokolwiek osądu czy oceny. W naszym przypadku wyglądało to następująco. Powiedziałem do chłopaków: "umówiliśmy się na 14:00. Podkreśliłem, że zależy mi, abyśmy wyjechali punktualnie, a wy spóźniliście się ponad 30 minut". Chłopcy przerwali mi i zaczęli się tłumaczyć. Stwierdzili, że mamy dużo czasu i na pewno zdążymy. Gdy to powiedzieli, stanęliśmy w korku... Zgodzili się posłuchać dalej. Dodałem jeszcze jeden fakt – koleżanka zwolniła się wcześniej z pracy, aby przyjechać do mnie i zaoszczędzić czas.

Drugi punkt to Uczucia

Gdy uda nam się sformułować i wypowiedzieć spostrzeżenia, mówimy, co czujemy wobec postępowania drugiej osoby. Powiedziałem, że czuję lęk przed tym, że nie dojedziemy na czas i jestem zirytowany tym, że kiedy przyszli, nic nie powiedzieli, tylko uśmiechnięci wsiedli do samochodu.

Trzeci punkt to Potrzeby

Określamy własne potrzeby związane z uczuciami, które przed chwilą zdefiniowaliśmy. Moją potrzebą w tej sytuacji było to, żeby chłopaki nas przeprosili i powiedzieli dlaczego się spóźnili. Poprosiłem ich o to.

Ostatnim punktem jest Prośba

Na tym etapie zwracamy się z prośbą, której spełnienie wzbogaci nasze życie albo po prostu je umili. Poprosiłem chłopaków, aby wyciągnęli wnioski z tej sytuacji i na przyszłość zachowali się inaczej, np. lepiej planowali czas, aby uniknąć podobnych zdarzeń.

Zapytałem czy podoba im się ta metoda. Uśmiechnęli się, tym razem lekko, i powiedzieli: "jest spoko". Dzięki „językowi serca” mogliśmy spokojnie wyjaśnić, o co tak naprawdę nam chodzi, nie zaczynając kłótni. Rosenberg dał nam dobre narzędzie, dzięki któremu możemy poprawić jakość nie tylko naszego życia, ale też życia osób, z którymi będziemy chcieli wyjaśnić trudną sytuację. Z serca polecam :)

Tagi

dobra komunikacja jak skutecznie porozumiewać się z ludźmi jak rozwiązać konflikt dobre relacje z ludźmi porozumienie bez przemocy

Opublikowano: 2014-09-18

Zobacz inne artykuły w kategorii Relacje »

Podziel się na Facebooku

 

Przeczytaj również

przekaz-za-pomoca-okularow

Przekaz za pomocą okularów

Mój siostrzeniec Oskar zapytał mnie ostatnio, o co chodzi z okularami jego nauczyciela matematyki? Nosi on bardzo często – niezależnie od pogody – okulary przeciwsłoneczne  na czubku głowy. Koledzy Oskara zapytani o  powód takiego noszenia okularów nie potrafili znaleźć odpowiedzi. 

czytaj dalej »

po-prostu-odpusc-mu

Po prostu... odpuść mu

Wymagania – to słowo dobrze nam znane, oswojone, przez niektóre z nas nawet lubiane. Stawiamy je nie tylko sobie, ale i naszym przyjaciołom, członkom rodziny, dzieciom, oraz – a może przede wszystkim – naszym partnerom życiowym. Tylko czy to aby na pewno dobra droga?

czytaj dalej »

dlaczego-warto-sluchac

Dlaczego warto słuchać?

Nieumiejętność słuchania jest niebezpieczna. Prowadzi na manowce, oddala od siebie, rodzi niechęć, denerwuje współtowarzyszy, drażni. Nie słuchają tylko ignoranci, prześmiewcy i cynicy.

czytaj dalej »

 


 

                                                                                                                   

Piszą dla nas

 

 

Zmiany w Życiu. Wszelkie prawa zastrzeżone ® 2014-2015
Publikacje zamieszczone na stronach zmiany w życiu.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych w Zmiany w życiu.pl w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
Photos Powered by Shutterstock.com
Wykonanie Agencja Kreatywna PONG, projekt graficzny Adrian Rudzik
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.