Przejdź do treści
Strona główna » Być, a nie biec. Jak prawdziwie żyć, kiedy świat obok pędzi?

Być, a nie biec. Jak prawdziwie żyć, kiedy świat obok pędzi?

  • przez

Jak  „być” skoro nasze życie to codzienna praca, małe i większe problemy, rachunki do zapłacenia, pranie, sprzątanie, choroby i inne rutynowe czynności? Pędzimy, bo trzeba zdążyć na czas, zatopieni w swoich komórkach,  nie dostrzegamy niczego. Uzależnieni od informacji, od zadania do zadania i od atrakcji do atrakcji.

Dzisiaj wiedzy na temat życia dostarcza nam na Facebook, Instagram i inne portale społecznościowe, gdzie ludzie pokazują, jak powinno wyglądać „być”, „tu i teraz”, „slowlife”, „obecność” .

Często obserwując zdjęcia innych ludzi, mamy możliwość zauważenia, że dla wielu z nich „być” oznacza spędzanie czasu w posprzątanym i pięknie urządzonym mieszkaniu z najmodniejszą narzutą na kanapie, gdzie na stole stoi kolorowy kubek z kawą, mówiący „teraz mam czas na „bycie”. Najczęściej obok leży idealna książka i zawsze świeże kwiaty w wazonie. Te perfekcyjne zdjęcia mówią nam o tym, jak wygląda czyjeś życie i jak ta osoba potrafi „być.”

Patrząc na takie zdjęcia wyobrażamy sobie życie danej osoby, bez pędzenia, bez rachunków do zapłacenia, bez problemów i bez pracy. Myślę, że większość z nas, również chciałaby w ten sposób „być”, świadczą o tym chociażby komentarze w stylu: „Ci ludzie naprawdę mają takie miłe życie, gdzie nie trzeba nigdzie pędzić, gdzie można się zatrzymać.”

Przecież w prawdziwym życiu tak nie jest! W mieszkaniu czasami jest bałagan, naczynia są niepozmywane, a kubek, w którym pijemy kawę jest wyszczerbiony.
Nie brakuje też obowiązków domowych, czasami czeka na nas sterta prania. Jesteśmy tylko ludźmi, więc mamy prawo do gorszych dni, kiedy nie mamy ochoty już na nic. Gdzie TU, w tym wszystkim, wcisnąć jeszcze „być”?

„Być” dzisiaj jest modne. Czy to oznacza, że poza modą nie da się „być”, tak naprawdę? Jak w prawdziwym życiu znaleźć czas, chęci i siłę na to słynne „być”? Co to „być” właściwie oznacza w życiu, które prowadzimy na co dzień?

Bo w codziennym życiu sztuką jest „być” właśnie z wyszczerbionym kubkiem, czasami z bałaganem. Nie spędzając życia  na czekaniu na weekend, na wakacje.  Nie czekając na lepszą pogodę, nie odkładając życia na potem.

Spróbuj sobie przypomnieć sytuację, kiedy  rano piłeś herbatę czy kawę. Czy czułeś jej smak, aromat i zapach? Czy oby na pewno piłeś herbatę, kawę, a nie swoje zmartwienia, smutki, plany, nadzieje? „Bycie” w życiu polega właśnie na tym, aby  poczuć aromat herbaty i zapach porannej kawy. „Bycie” oznacza naszą obecność w ważnych dla nas momentach i relacjach, dlatego że życie jest cudownym doświadczaniem małych rzeczy.

Mam takie poczucie, że dzisiaj ludzie potrzebują kogoś kto powie im: „Możesz się zatrzymać i zrobić coś pięknego ze swojego życia.”

1. Przerwa

Pomyśl o kilku momentach w ciągu dnia, w których możesz zrobić tzw. celową przerwę by być obecnym w swoim życiu. Zacznij od jednej małej rzeczy. Mianowicie, możesz zaplanować sobie codzienną chwilę od razu po przebudzeniu, w trakcie mycia zębów. Jeśli nie możesz sobie na to pozwolić, spróbuj znaleźć odpowiedni czas, być może będzie to moment, kiedy skończysz pracę i chwilę przed wejściem do domu, zrobisz sobie krótki spacer, posiedzisz na ławce w parku, popatrzysz na drzewa lub posłuchasz swojej ulubionej muzyki w samochodzie. Najlepiej od razu sprawdź, wypróbuj, przetestuj to, co dla Ciebie jest ok.

2. Dobre chwile

Przypomnij sobie takie chwile w swoim życiu, kiedy w jakiejś sytuacji miałeś jego pełną świadomość. Zwracaj uwagę na to, kiedy wydawało ci się, że nie istnieje nic innego prócz tego, co zajęło całą twoją uwagę. Jakie to były momenty? Co wtedy robiłeś? Z kim przebywałeś? Kiedy możesz znowu doświadczyć takich chwil? To piękne chwile w naszym życiu, które przypominają nam o tym, o czym już dawno zapomnieliśmy. Przypominają nam o prawdziwym życiu!

3. Umów się ze sobą

Zobacz! Jeśli w poniedziałek od godziny 17.00 do godziny 17.30 przeznaczę czas na zabawę z małą Marysią bez telefonu, e-maila i oglądania TV. Poczytam w tym czasie książkę, poleżę sobie w ciszy, pójdę bez telefonu na półgodzinny spacer z psem. Zobaczysz, jak potrafi zmienić się twoje życie.

4. Po nieprzespanej nocy

Kawa ma cudowny aromat. Kwestia wzięcia głębokiego oddechu i wraz z nim nabrania dystansu. To właśnie dystans pozwala nam dostrzec to, co ważne. Tak, bo czasami trzeba zwyczajnie zrobić pranie i wyprasować ubrania, posprzątać mieszkanie i ugotować obiad. Bycie pokazuje nam , że na takie rutynowe czynności możemy też inaczej spojrzeć. Pranie przecież potrafi tak pięknie pachnieć świeżością, a obiad, który gotujemy ma tyle  zapachów. Oczywiście to nie jest tak, że to wieszanie prania, czy sprzątanie nagle staje się wspaniałym zajęciem. Jednak kiedy zrozumiemy, że nie ma dwóch identycznych chwil, każda staje się wartościowa mimo, że czasami jest taka zwykła.

Tak sobie myślę, że należy pamiętać o jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy. Mamy bowiem różne momenty w naszym życiu. „Bycie” to nie pozbycie się wszystkich myśli. Z własnego doświadczenia wiem, że  bywają takie tygodnie, gdzie nasz umysł pędzi i jest  bardzo zajęty i często rozdrażniony. Trudno jest zachować obecność każdego dnia, szczególnie na początku pracy z „byciem”. Jestem przekonana, że olbrzymim krokiem, w tym czasie, jest kontakt ze sobą i powiedzenie sobie: „W tym tygodniu nie potrafiłam „być”. Należy wtedy pamiętać, że po okresie szybkości należy wrócić do „bycia” . Podobnie, jak większość cennych rzeczy, bardziej obecne życie wymaga naszego wysiłku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *