Po zmianie nawyków żywieniowych oczywiście obawiałam się niewystarczającej ilości czasu na przygotowanie specyfików, braku odpowiednich umiejętności kulinarnych, cackania się z zakupami czy chociażby kuszącego zapachu kiełbasy w sklepie. Szybko jednak okazało się, że tak jak w przypadku każdej innej zmiany, kluczowe są dwie rzeczy – odpowiedni powód i sprzyjające otoczenie.








