Można stale zastanawiać się nad sensem życia albo czynić wszystko, aby go odnaleźć. Można nigdy go nie poczuć lub popaść w ułudę szybkiego, aczkolwiek krótkiego spełnienia. Może nic takiego nie istnieje? A w ogóle po co szukać jakiegokolwiek sensu? Czy można odnaleźć sens życia? Jak sobie radzić z odczuwaną pustką w życiu?








