Przejdź do treści

Zmiany w Życiu

Strona główna » Miłość pod lupą

Miłość pod lupą

Głupia, pierwsza, platoniczna, ślepa, szalona, postrzegana przez poetów jako silne, pozytywne, niekiedy wręcz magiczne uczucie do drugiej osoby. Neurobiolodzy opisują ją jednak o wiele bardziej banalnie: według nich za porywy serca odpowiadają bowiem zachodzące w mózgu procesy chemiczne z udziałem takich substancji jak dopamina i serotonina. Jaka naprawdę jest miłość?

Na podstawie teorii Sternberga możemy wyróżnić trzy składowe miłości: intymność, namiętność i zaangażowanie w utrzymanie związku. 

Namiętność jest tym elementem miłości, który w bliskich związkach pojawia się najwcześniej i najszybciej gaśnie. Namiętność tworzy pierwszą fazę rozwoju związku, czyli zakochanie. Namiętność jest konstelacją silnych emocji – zarówno pozytywnych (radość, pożądanie, zachwyt), jak i negatywnych (zazdrość, ból, tęsknota). Dominującym elementem namiętności jest pożądanie erotyczne. Powszechne na tym etapie są bezkrytyczny stosunek do partnera i brak zainteresowania innymi osobami, które w odmiennych warunkach zostałyby uznane za atrakcyjne. 

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nieco później pojawia się intymność, dzięki której związek wchodzi w fazę romantycznych początków. Do fascynacji fizycznej dołącza zainteresowanie sferą psychiczną partnera – jego osobowością, pasjami i światopoglądem. Wykształca się również zaufanie, które przejawia się nie tylko w gotowości do powierzania drugiej osobie swoich tajemnic, lecz także dzielenia się własnymi obawami, słabościami i problemami. Intymność to pozytywne uczucia, które prowadzą do przywiązania, bliskości oraz zależności partnerów od siebie. Dynamika intymności jest łagodna, co oznacza, że rośnie powoli, a jeszcze wolniej opada. 

Gdy do intymności i namiętności dołączy zaangażowanie, według Sternberga mamy do czynienia ze związkiem kompletnym. Zaangażowanie narasta wolno, ale stabilnie (jego apogeum może się utrzymywać przez długi czas) i jest rozumiane jako decyzje, myśli, uczucia i działania, których celem jest przekształcenie relacji miłosnej w trwały związek. Zaangażowanie jest tą składową, która całkowicie podlega naszej świadomej kontroli. 

Związek kompletny, zbudowany z powyższych składników miłości, można uznać za najbardziej idealny i pożądany. Z czasem poziom namiętności obniża się – jest to naturalna kolej rzeczy. Intymność i zaangażowanie budują związek przyjacielski, który może długo trwać i dostarczać wiele satysfakcji. Niewykluczone, że pojawią się porywy namiętności, które przypomną partnerom o tym, co działo się kiedyś między nimi. Gdy wśród bliskich sobie osób pozostanie jedynie zaangażowanie, związek przyjmuje formę pustą i zwiastuje rychły koniec związku. 

Przedstawiona powyżej trójskładnikowa teoria Sternberga stoi w sprzeczności z romantycznymi wizjami, jakie poznajemy z książek czy kina. Charakterystyka miłości obejmująca namiętność, intymność i zaangażowanie może burzyć dotychczasowe podejście, jednak pokazuje ona ważną prawidłowość, której powinien być świadomy każdy człowiek tworzący bliskie relacje: w miarę trwania związku miłosnego pojawiają się zmiany w jego treści i intensywności. Dlatego trzeba mieć świadomość, że są one nieuchronne i spowodowane zróżnicowaną dynamiką trzech składowych miłości. 

Dla sztuki miłość przestaje być interesująca z chwilą ustabilizowania się związku (charakterystyczne „i żyli długo i szczęśliwie”), w rezultacie rzadko dowiadujemy się tego, jak o nią zabiegać i jak ją pielęgnować, gdy kończą się romantyczne początki (stereotyp miłości romantycznej jako uczucia, które dzieje się „samo”, w zasadzie bez wysiłku i pracy obu stron). 

Okazuje się, że droga do utrzymania satysfakcjonującego związku wiedzie jedynie poprzez rozsądne, zamierzone i świadome ingerencje partnerów w kształt ich związku. Realizm jest wedle tradycji romantycznej traktowany za coś wyrachowanego i sprzecznego z istotą miłości. W rzeczywistości ani realizm, ani rozsądek nie tylko nie zabijają miłości, lecz także są całkowicie niezbędne dla trwania związku i chronią go przed katastrofą.

Bez względu na to, jak wiele o miłości zostanie powiedziane, trudno wyczerpać to zagadnienie. Można sformułować jednak kilka porad, które pomogą pielęgnować związek.

Aby wzmacniać więź między partnerami, trzeba otworzyć się na drugiego człowieka, być skłonnym do dialogu i kompromisów. Miłość wymaga wsłuchania się w potrzeby partnera, jednak nie oznacza to, że mamy się dla niego poświęcać, rezygnując w zupełności ze swoich potrzeb. Zdrowy i stabilny związek jest wówczas, gdy możemy żyć bez partnera. Emocjonalne uzależnienie od partnera nie świadczy o miłości i może wywołać chęć uwolnienia się z ciasnych więzów krępującego związku. 

Warto dzielić się z bliską osobą własnymi zainteresowaniami, marzeniami, planami i wartościami, jednak nie powinniśmy narzucać partnerowi swojego zdania. Należy otwarcie mówić o swoich uczuciach i dawać sobie prawo do odmiennych poglądów, które trzeba pogodzić w konstruktywnej dyskusji. Warto również pamiętać o ciągłym wzmacnianiu intymności. Partnerzy nie powinni szczędzić sobie czułych gestów i komplementów oraz zapewnień o miłości. Bliscy sobie ludzie codziennie powinni odkrywać wewnętrzne piękno partnera. Nawet małżonkowie z kilkuletnim stażem mogą się sobą ponownie zachwycić, umówić na randkę i przeżyć płomienny romans. 

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *