Przez wiele lat Marcin Bukowski funkcjonował w świecie, w którym wynik, rozwój i ciągłe doskonalenie były czymś naturalnym. Jako zawodowy tenisista od najmłodszych lat poznał rzeczywistość, w której presja, wymagania i dążenie do poprawy każdego dnia są nieodłącznym elementem drogi do celu.
Sport nauczył go dyscypliny, konsekwencji i pracy nad sobą. Pokazał mu również coś jeszcze – że za zewnętrznym wynikiem zawsze stoi człowiek. Osoba, która ma swoje emocje, obawy, sposób reagowania na stres i własne granice, których czasami nie zauważa.
To właśnie zainteresowanie człowiekiem, a nie samym wynikiem, z czasem stało się jednym z najważniejszych elementów jego pracy.
Po zakończeniu kariery sportowej Marcin pozostał blisko ludzi, ale zmieniła się rola, w której ich wspierał. Jako trener pracował z dziećmi, amatorami oraz zawodnikami, obserwując, jak różne osoby radzą sobie z presją, oczekiwaniami i wyzwaniami, które pojawiają się na kolejnych etapach życia.
Z czasem zauważył pewien powtarzający się schemat.
Wiele osób nie miało problemu z brakiem ambicji czy motywacji. Wręcz przeciwnie – często były to osoby bardzo zaangażowane, odpowiedzialne i nastawione na rozwój. Ich trudność polegała na czymś zupełnie innym. Nie potrafiły zatrzymać się wtedy, kiedy było to potrzebne.
Świat, który cały czas mówi nam: więcej
Projekt Mniej powstał jako odpowiedź na zjawisko, które Marcin obserwował zarówno u siebie, jak i u osób, z którymi pracował.
Żyjemy w czasach, w których ciągłe działanie stało się czymś niemal oczywistym. Odpowiadamy na wiadomości jeszcze przed rozpoczęciem dnia pracy. Planujemy kolejne cele, zanim zdążymy docenić poprzednie osiągnięcia. Uczymy się lepszej organizacji, produktywności i zarządzania czasem, ale coraz rzadziej zastanawiamy się nad pytaniem: czy tempo, w którym żyjemy, rzeczywiście nam służy?
Dla wielu osób sukces zawodowy stał się jednocześnie źródłem ogromnej presji.
Przedsiębiorcy, menedżerowie i specjaliści często przez lata budują swoją pozycję dzięki temu, że potrafią działać skutecznie nawet w trudnych warunkach. Są osobami, na których można polegać. Rozwiązują problemy, podejmują decyzje i biorą odpowiedzialność.
Jednak właśnie ta cecha może z czasem stać się obciążeniem.
Bo jeśli przez lata funkcjonujemy w trybie “dam radę”, bardzo łatwo przeoczyć moment, w którym organizm i psychika zaczynają wysyłać sygnały przeciążenia.
Nie chodzi o to, żeby robić mniej. Chodzi o to, żeby żyć bardziej świadomie
Nazwa Projekt Mniej może początkowo kojarzyć się z rezygnacją, ograniczeniem albo zwolnieniem ambicji. Jednak idea stojąca za projektem jest zupełnie inna.
Mniej nie oznacza porzucenia celów.
Nie oznacza braku rozwoju.
Nie oznacza ucieczki od odpowiedzialności.
Oznacza świadomy wybór.
To decyzja o tym, żeby przestać automatycznie dokładać sobie kolejnych obowiązków i zacząć zastanawiać się, co rzeczywiście jest ważne.
W praktyce często nie potrzebujemy kolejnego narzędzia do zarządzania czasem. Potrzebujemy przestrzeni, w której możemy spojrzeć na swoje życie z dystansu i odpowiedzieć sobie na pytania, których na co dzień unikamy.
Dlaczego tak trudno mi odpocząć?
Dlaczego ciągle mam poczucie, że powinienem robić więcej?
Co by się stało, gdybym przestał mierzyć swoją wartość wyłącznie przez osiągnięcia?
Coaching indywidualny jako spokojna rozmowa o tym, co naprawdę ważne
Dzisiaj Marcin Bukowski wspiera osoby, które czują, że ich tempo życia stało się zbyt wysokie. W ramach Projektu Mniej prowadzi indywidualne sesje coachingowe, pomagając klientom lepiej zrozumieć własne schematy działania, priorytety oraz potrzeby.
Jego podejście nie opiera się na dawaniu gotowych recept ani prostych odpowiedzi. Każda osoba przychodzi z inną historią, innymi doświadczeniami i innym powodem, dla którego znalazła się w danym miejscu.
Dla jednej osoby problemem będzie trudność w stawianiu granic.
Dla innej ciągła presja osiągania kolejnych celów.
Dla jeszcze innej brak przestrzeni na życie poza pracą.
Rolą coachingu jest stworzenie miejsca, w którym można spokojnie przyjrzeć się temu, co do tej pory działało, a co być może wymaga zmiany.
Od sportowej dyscypliny do pracy nad świadomym życiem
Historia Marcina pokazuje ciekawą zmianę perspektywy.
Świat sportu nauczył go, jak ważne są cele, konsekwencja i rozwój. Praca z ludźmi pokazała mu natomiast, że sam wynik nigdy nie mówi całej prawdy o człowieku.
Można osiągać sukces i jednocześnie czuć zmęczenie.
Można być skutecznym i jednocześnie potrzebować zatrzymania.
Można mieć ambitne plany i jednocześnie potrzebować więcej przestrzeni.
Projekt Mniej jest odpowiedzią właśnie na tę potrzebę. To miejsce dla osób, które nie chcą rezygnować z rozwoju, ale chcą przestać funkcjonować wyłącznie w trybie ciągłego działania.
Bo czasami największym krokiem naprzód nie jest zrobienie więcej.
Czasami jest nim decyzja, żeby świadomie wybrać mniej.