Cyfrowe dzieci, to książka, dzięki której dowiesz się, jak do dzieci mówić, a także jak ich słuchać, czyli jak z dzieckiem efektywnie… rozmawiać.

Wychowanie dzieci zawsze niesie za sobą wiele wyzwań. W współczesnych przesiąkniętych technologią czasach doszło jeszcze jedno – wirtualna rzeczywistość, w której dzisiejsze dzieci i nastolatki czują się jak ryby w wodzie. Ale czeka tam też na nie mnóstwo pułapek, podobnie jak w życiu realnym. Jak uchronić przed nimi dzieci?

Dobre rozmowy mogą bowiem pomóc ustrzec dzieci przed wieloma zagrożeniami, m.in. przed uzależnieniami.

Rozmowa może być też lekarstwem. Rodzic, który umie słuchać i akceptować to, co dziecko przeżywa, może ochronić je przed rozwojem depresji, anoreksji, powstrzymać przed podejmowaniem prób samobójczych, samookaleczaniem się, a nawet zahamować rozwój zaburzeń osobowości typu borderline.

A co, jeśli nie tylko dzieci, ale i rodzice zamieszkali w cyfrowym świecie? Dopiero kiedy sami przetniemy „pępowinę” łączącą nas ze smartfonami, nasze dzieci też to zrobią. Warto dowiedzieć się, co możemy zyskać na tym, że zaczniemy częściej wyłączać telefon lub laptop. A ta książka jest próbą odpowiedzi i na to pytanie.

Fragment

Słuchanie to kochanie, czyli smoki istnieją 

– Tatusiu, tatusiu, smoki są straszne! 

– Tak kochanie, smoki są straszne, ale tylko wtedy, kiedy nie wiemy, jak je oswoić. Na początek narysujmy sobie teraz kilka smoków i nadajmy im imiona. A teraz pomyślmy, co mogą jeść? A w co mogą się bawić? Pokażę ci taki fajny film o tym, jak oswoić smoka. 

Drogi tato, który czytasz naszą książkę – jeśli udało ci się tak zareagować na słowa córki, to zdałeś egzamin na rycerza. Bo to znaczy, że pokonałeś smoka automatyzmu, który kazał ci powiedzieć: smoki nie istnieją. Pokonałeś też smoka machismo, który podpowiadał ci: „tatuś je wszystkie pozabija!”. Zdałeś egzamin, bo dałeś córeczce to, czego najbardziej potrzebuje, czyli akceptację jej lęku i pomoc w jego oswojeniu. Jesteś jej rycerzem! Brawo. 

Hm, jeśli jednak tak nie powiedziałeś, ten rozdział jest szczególnie dla ciebie. Można się wyćwiczyć w reagowaniu na słowa dziecka w odpowiedni sposób. Trzeba tylko poznać zasady.

AKTYWNE SŁUCHANIE W PIGUŁCE Najważniejsze pytanie: jak aktywnie słuchać? 

1. Ćwiczmy kontakt wzrokowy z dzieckiem. Podczas rozmowy nie patrzmy w ekran smartfona, ale w oczy dziecka, na to, co ono robi. 

2.  Choć to rodziców śmieszy, reagujmy na to, co dziecko mówi tymi fatycznymi podpórkami komunikacji, mówmy więc: „o”, „uch”, „acha”, „rozumiem”. 

3.  Parafrazujmy, czyli własnymi słowami, powtarzajmy to, co mówiło dziecko: „dobrze rozumiałem, że…”. 

4.  Ważne w aktywnym słuchaniu jest odpowiadanie pytaniem na pytanie. „A jak myślisz, co warto by zrobić w tej sytuacji?”.

5.  No i to co najważniejsze: spróbujmy się wczuć w te elementy przeżywania i opowieści dziecka, które nie są wyrażone wprost. Widać je w mowie ciała, widać w uśmiechu, ale nie ma ich w słowach.

Autorzy

pastedGraphic_1.png

Beata Pawłowicz

Dziennikarka, pisarka, poetka. Autorka i współautorka książek, m.in. Dekalog szczęścia, Życie w micie, Niezwykły rodzic (Wydawnictwo Zwierciadło).

pastedGraphic_2.png

Tomasz Srebnicki

Psycholog i certyfikowany terapeuta poznawczo-behawioralny, w trakcie specjalizacji z psychologii klinicznej. Starszy asystent w Klinice Psychiatrii Wieku Rozwojowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Trener i wykładowca w Szkole Psychoterapii Centrum CBT w Warszawie. Nauczyciel akademicki. Ekspert miesięcznika Sens. Współautor książki Niezwykły rodzic (Wydawnictwo Zwierciadło).

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here