Babcia i dziadek – osoby, które większości z nas kojarzą się z miłymi wspomnieniami, często z najwcześniejszych lat dzieciństwa. To właśnie z nimi, zaraz po rodzicach, spędzaliśmy najwięcej czasu. Niejednokrotnie to oni byli pierwszymi świadkami naszych sukcesów i porażek. To oni nas pocieszali, rozśmieszali opowiadając o dzieciństwie rodziców, zawsze mieli gdzieś ukryte słodkości i chwalili się nami każdej sąsiadce i sąsiadowi. Bycie babcią lub dziadkiem to pełnienie pewnej roli społecznej i chociaż współcześni dziadkowie nie wyglądają i nie zachowują się tak, jak ci 20, 30 czy więcej lat temu, chociaż zostają nimi w coraz późniejszym wieku – to jednak miejsce, jakie zajmują wnuki w ich sercach, się nie zmienia.

Mówi się, że rodzice są od wychowywania, a dziadkowie od rozpieszczania. Anna Brzezińska w jednym ze swoich artykułów (Niezbędność dziadków. Charaktery 5(52), 2001) zwraca uwagę na fakt, że podejmowanie tej nowej roli ma lepszą i gorszą stronę. Z jednej strony dziadkowie zyskują poczucie, że są dla wnuków źródłem miłości i zrozumienia, mądrości, doświadczenia i wiedzy. Dzięki temu czują się potrzebni, bo niejednokrotnie zajmują się wnukami podczas nieobecności rodziców, są wspaniałymi towarzyszami zabaw. Ich poczucie własnej wartości rośnie. Poświęcanie się dla wnuków staje się celem nadrzędnym. Dziadkowie potrafią całkowicie zrezygnować z siebie i swojego życia. Zdarza się jednak, że pojawienie się wnuków silnie im uświadamia, że się starzeją, co może prowadzić do unikania kontaktu. Nie każdy jest gotowy zmierzyć się z tą sytuacją. Bywa też, że powoduje ona powstawanie konfliktów na linii rodzice – dziadkowie, dotyczących sposobów wychowywania dziecka. Zdarza się również tak, że dziadkowie aktywni zawodowo nie są w stanie zapewnić praktycznie stałej opieki wnukom, czego z kolei oczekują od nich ich dzieci.

Relacje między dziadkami a wnukami mogą być różne. Helen Bee (Psychologia rozwoju człowieka, 2004) wymienia 3 rodzaje takich związków:

– zdystansowany – gdy widują się rzadko i dziadkowie nie mają bezpośredniego wpływu na życie wnuków (fizyczne lub emocjonalne oddalenie);

– zaangażowany – dziadkowie współwychowują wnuki, są zaangażowani w stałą opiekę nad nimi (często w rodzinach wielopokoleniowych wspólnie zamieszkujących);

– towarzyski – charakteryzuje się ciepłymi relacjami. Dziadkowie poświęcają wnukom wiele czasu, rozpieszczają, ale nie podejmują rodzicielskich obowiązków związanych z opieką nad nimi.

Bez względu na to, jaki rodzaj związku występuje między wnukami i dziadkami, to zawsze kontakt ten niesie ze sobą korzyści dla wnuków. Ta relacja zaspokaja potrzebę bliskości, zaufania, wiary w siebie i w innych, uczy wytrwałości w dążeniu do celu, rozbudza ciekawość. Nawet jeśli ktoś nie ma okazji poznać swoich dziadków (np. zmarli przed urodzeniem dziecka), to i tak – dzięki rozmowom i opowieściom na ich temat – mogą oni stać się bardzo istotnymi osobami w rozwoju młodego człowieka.

Sytuacja dziadków się zmienia. Kiedyś to właśnie oni byli autorytetami, najważniejszymi osobami w domu, bardzo liczono się  z ich zdaniem, ufano ich mądrości i doświadczeniu. Z czasem dziadkowie zaczęli schodzić na dalszy plan, na pierwsze miejsce wysunęli się rodzice – to oni dbali o rozwój dziecka, zapewniali materialne i psychiczne warunki dla rozwoju kolejnego pokolenia. Dochodzili do wniosku, że świat się zmienił, więc trzeba pożegnać się z dawnymi zasadami i dopasować do obecnych czasów i rozwoju cywilizacji. Obecnie na pierwsze miejsce coraz częściej wysuwają się dzieci. Rodzice czasami nie nadążają za technologicznymi zmianami. Wieczny pęd, brak czasu itd. powodują, że dzieci coraz chętniej dzielą się swoimi zainteresowaniami właśnie z dziadkami, którzy z kolei często są bardzo ciekawi tych nowinek. Dziadkowie natomiast mogą podzielić się z wnukami wartościami, które bywają zapomniane w natłoku codziennych spraw, a które nie tracą na ważności mimo upływających lat. Mają oni więcej wolnego czasu, a przede wszystkim – cierpliwości.

Relacje między podsystemami w rodzinie (dziadkowie – rodzice – dzieci) można określić na zasadzie zależności. Dzieci najlepiej uczą się poprzez naśladownictwo. Jeśli rodzice dziecka odnoszą się do swoich rodziców bez szacunku, nie dbając o zaspokajanie ich potrzeb – przede wszystkim tych psychicznych – to dziecko najprawdopodobniej w stosunku do dziadków będzie prezentowało podobną postawę. Czy taka wiedza sprawi, że rodzice będą bardziej dbali o jakość kontaktu z dziadkami? Może być różnie, ponieważ nie każdy rodzic bierze pod uwagę fakt, że swoim obecnym zachowaniem modeluje postępowanie dziecka wobec siebie za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, kiedy sam będzie już w podeszłym wieku. Myślę, że w tej sytuacji warto popatrzeć nieco dalej.

Jeśli zapomnimy złożyć babci i dziadkowi życzeń w dniu ich święta, na pewno wybaczą – kochają nas bezwarunkowo, ale pomyślmy o tym, jak wiele dla nas znaczą, ile nam daje lub dawała ich obecność. Pamiętajmy o nich bez względu na to czy jeszcze żyją, czy już nie ma ich pośród nas. Nie pozwólmy, aby siedzieli sami, aby całe dnie spędzali w pustych domach czy mieszkaniach. Nawet nasza krótka wizyta lub telefon może im przynieść wiele radości. Oni poświęcili dla nas swoje życie i mimo swojego wieku nadal chcą się dzielić tym co mają, wiedzą i potrafią. Doceńmy to. Nie pozwólmy, aby uwierzyli w fałszywą wizję – że nie są nikomu do niczego potrzebni. Uczmy się korzystać z ich mądrości, ich doświadczenia i cierpliwości. Dzięki temu będą z nami na zawsze. Aktywnie włączajmy w tę wielopokoleniową rodzinę nasze dzieci, bo w końcu „nikt nie jest w stanie zapewnić dzieciom tego, co mogą im dostarczyć dziadkowie: to oni obsypują pyłem gwiazd życie swoich wnucząt” (A. Haley).

Poprzedni artykułNoworoczne postanowienia na bis, czyli co nam zostało po Blue Monday
Następny artykułZwolnij wreszcie! Jak złapać oddech w pędzącym świecie?
Kim jestem i co robię: Jestem osobą, która lubi pracę z ludźmi. Pracuję w szkole na stanowisku psychologa oraz w przedszkolu jako terapeuta integracji sensorycznej. Dlaczego tu jestem? Jestem tu, ponieważ jest to dla mnie wyzwanie – chcę się z nim zmierzyć. Mam nadzieję, że dzięki temu portalowi będę potrafiła patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Będę starała się zwrócić uwagę na problemy ważne dla młodzieży, pomagać w znajdowaniu sposobów, miejsc czy osób, dzięki którym życie nastolatka będzie choćby odrobinę łatwiejsze. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z tego, że jestem kim jestem, że mam od lat tych samych wspaniałych przyjaciół wokół siebie, na których zawsze mogę liczyć. Moje słabości: Moją największą słabością jest niezdecydowanie, trudności z podejmowaniem decyzji, a poza tym kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Mój sprawdzony sposób na poprawę humoru to długie rozmowy z przyjaciółmi, niezależnie od pory dnia czy nocy. Największa zmiana w moim życiu: Chyba nie wydarzyło się nic takiego w moim życiu, co mogłabym nazwać największą zmianą. Na pewno ważną zmianą było znalezienie pierwszej pracy – zmiana trybu życia, nowe wyzwania, obowiązki i doświadczenia. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here