Pole różowe to pole, które wielu z was z łatwością wypełni tuż po polu fioletowym, czyli obszarze związanym z pieniędzy. bo – jak śpiewa Maryla Rodowicz – „sex plus pełna kasa – to wtedy sukces jest”.

Chcemy być kochani, adorowani; mieć księcia na białym koniu, który zarabiałby krocie, zmywał naczynia i zajmował się dziećmi, albo długonogą królewnę, która po 8 godzinach pracy i kolejnych 8 spędzonych w domu miałaby wieczorem ochotę na gorący seks. I o piątej rano też.

To pole zapełnia się szybko. Jeśli wnikliwie się przyjrzymy, okazuje się, że nasz Misiek jest najlepszy na świecie na świecie, a nasza Niunia najlepiej gotuje – i to jest najważniejsze. Trywializuję, oczywiście.

Pole różowe to pole miłości i związków partnerskich. Tego wszystkiego, co dzieje się między dwojgiem ludzi niezależnie od płci. Miłość, przyjaźń, namiętność, wzajemna radość z bycia razem, wspólne sprawy, myślenie, wartości, czas razem spędzany, seks i wszelkie odmiany bliskości – zarówno fizycznej, jak i psychicznej oraz duchowej. To pole kochania. Codziennego i od święta; wielkiego i małego. Każdego.

To pole to zastanowienie się nad tym, gdzie jestem. Czy mam? Czy szukam? Czy to, co mam, jest dobre czy nie? Jakie decyzje są do podjęcia?

O czym warto pamiętać?

1. Co mam dobrego w swoim związku (jeżeli jestem w związku). 

Dostrzeżenie i ocena stanu związku – jego zalet i wad – jest kluczowa do dalszej pracy. Taka realna i prawdziwa, a nie życzeniowa. Audyt związku. I gdy już wiem, co mam, mogę to dalej wartościować i oceniać.

2. Gdy wiem, co mam dobrego, fajnego, mądrego, cudownego – warto za to podziękować, aby było po wieki wieków amen. 

Może twój partner jest fantastycznym towarzyszem, gdy wspólnie spędzacie czas, i potrafi doskonale zorganizować wszystko, a ty tylko wsiadasz do samochodu i jedziesz. Może twoja partnerka jest twoją najlepszą słuchaczką i przyjaciółką; rozumie, co do niej mówisz biznesowo, i wspomaga cię w podejmowaniu decyzji. Nawet jeżeli nie umie gotować i przypala herbatę. 

Może właśnie zastanawiając się nad polem różowym, dojdziesz do wniosku, że sam fakt, że twój mąż nie przepada za seksem, jest czymś, za co możesz podziękować, bo również seksu nie lubisz. A może dostrzeżesz, że twoja żona jest najlepszą partnerką dla twoich dzikich pasji motorowych i za to podziękujesz?

3. Wreszcie: czego chcę. 

Nie zawsze jest fajnie i miło. Może chcesz radykalnej zmiany? Może tylko nieznacznej, w wybranych obszarach? Czasem wystarczy mała zmiana, aby było fajnie, czasem jedno wspólne hobby: powrót do chodzenia po górach czy żeglowania. A czasem nie da się wejść do tej samej rzeki, więc warto próbować tego samego, ale w inny sposób.

Pełną listę zagadnień jak zawsze znajdziecie w książce i kolejnych wpisach. Poniżej kilka przykładów.

Nie zliczę, na ilu mapach widziałam zapis, że kobieta chce, aby mąż ją kochał i żeby było jak dawniej. Zazwyczaj nie jest możliwe, aby było tak jak dawniej. Jesteśmy starsi niż 20 czy 15 lat temu. Mamy inny bagaż doświadczeń, inne oczekiwania i chcenia. Tak samo „jak kiedyś” często się nie sprawdza, może więc warto pomyśleć, jak dziś chciałabyś, aby było. Co jest dla ciebie ciekawe, miłe, dobre? Co chciałabyś, aby pojawiło się w twoim związku? Dziś.

Oczywiście najczęstszym tematem rozbieranym na części pierwsze w tym polu jest seks. Bo kiedyś był, a teraz nie ma. Bo kiedyś było fajnie i osiem razy po dwa razy, w lesie, na stole i w samochodzie, a teraz ostatni raz pół roku temu i po ciemku. 

Marzenia o seksie z własnym partnerem (bo to też kwestia do rozpatrzenia) trzy czy pięć razy w tygodniu to tylko symbol, zapowiedź tematu. Pytanie brzmi, czy faktycznie tak chcemy? Czy to ma być z tym człowiekiem, który siedzi na kanapie w naszym salonie, czy może z kimś zupełnie innym? Czy jestem w stanie kochać się trzy, pięć, osiem razy w tygodniu?! 

Kiedyś jedna z moich klientek po przeczytaniu mojej książki umieściła na mapie seks ileś razy w tygodniu. Jej mąż wrócił z rejsu, więc miała te swoje ileś razy w tygodniu; co prawda fajnie, ale „ja nie mam już siły tyle co kiedyś!”.

Oceń, co dziś oznacza seks w waszym wydaniu, bo często zaczyna się wiele godzin przed kochaniem i trwa wiele godzin po nim. Rozmowy telefoniczne, SMS-y, wspólne wyjście na kawę czy pizzę, przytulenie, dobre słowo składają się na to coś, co na końcu nazywamy seksem.

Bliskość, partnerstwo, wspólnie spędzany czas to tematy, które pojawiają się na mapach. Wiele osób będących w związkach nie lubi spędzać ze sobą czasu… Kiedyś lubili, ale po latach to się zagubiło i w ogóle za sobą nie przepadają! Może „kochają” z przyzwyczajenia…

Podczas robienia mapy warto zadać sobie pytania: „Co mam dziś? Czego chcę?”. Jeżeli chcę być z tą osobą, która nosi na palcu obrączkę (albo jeszcze jej nie nosi), to co dalej? Bo samo się nie zrobi. Życzeniowe myślenie i umieszczenie obrazka na mapie bez energii w środku nie zadziała.

Robienie mapy to przyznanie się do siebie. Do tego, czego chcę. Do tego, co prawdziwe. Jeżeli wciąż kocham tę drugą osobę, to zabieram się do pracy. Siadamy razem i mówimy o swoich potrzebach, myśleniu, życzeniach, chceniach, planach. Zanim usiądziecie, warto zrobić mapę, aby przemyśleć to, co zechcesz powiedzieć drugiej osobie. Mapa to próba generalna. Również dla związku.

Więc czego chcę? Chcę dobrych słów, chcę wspólnego czasu, wspólnych wyjść raz w tygodniu, buzi na powitanie rano i zasypiania wtulonym w niego. Chcę wolności w realizowaniu moich pasji. Chcę wyjaśnić, w jaki sposób dzielimy pieniądze, aby nie być od kogokolwiek zależną. Chcę i wspólnego, i osobnego urlopu. Chcę tak podzielić obowiązki domowe, aby ta druga strona miała wieczorem ochotę na seks, zamiast padać ze zmęczenia. To praca u podstaw związku.

Co jeszcze w sferze związków? Spontaniczność albo planowanie. Ciemność albo jasność, bielizna i lustra. Powoli albo szybko. Wspólny wyjazd czy osobny. Wspólna kołdra czy dwie kołdry. Śpimy razem czy osobno. Decydujemy się być razem czy zastanawiamy się, jak się rozstać. Książę na białym koniu, a może dobry, mądry facet, który przytula, płacze na komedii romantycznej i lubi rower. Długonoga blond księżniczka czy fajna babka, w która można się wtulić, z którą można pogadać i która zrobi naleśniki i ukochane gołąbki albo wyjdzie z nami pobiegać, bo też ma z tego fun.

To wasza mapa i wasze marzenia. Rozbierzcie się przed samym sobą i powiedzcie sobie prawdę prosto w oczy. Jesteś tego warta. Jesteś tego warty. Naprawdę.

Poprzedni artykułZły dzień w pracy? Zdarza się! Oto 6 sposobów, jak go przetrwać.
Następny artykułPsychologia dla coacha – warsztaty
SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ, JEŚLI: - chcesz zrobić własną mapę marzeń – mapę celów- zrobić mapę marzeń – mapę celów firmy- potrzebujesz przegadać, zobaczyć innymi oczami, skonsultować to, co dzieje się w twoim życiu- rozebrać na czynniki pierwsze jakiś fragment swojej rzeczywistości- uporządkować obraz swojego życia- zrobić plan na tydzień, miesiąc, rok, kilka lat- ogarnąć siebieKim jestem i co robię:Jestem mądrą kobietą i doświadczonym managerem. Coachem ICC i po studiach podyplomowych na SWPS. Konsultantem, mentorem i doradcą. Pracuję od ponad 20 lat w międzynarodowej firmie handlującej surowcami i kocham to co robię. Stworzyłam autorskie narzędzie do porządkowania i planowania życia – Mapę Marzeń- Mapę Celów. Jestem autorką książki o tym samym tytule oraz drugiej „Ogarnij swój dzień”. Pracuje nad aplikacja do tworzenia Mapy. Jestem też mamą trójki nastolatków co zwielokrotnia każde moje doświadczenie życiowe. Dlaczego tu jestem? Przechodzę z ludźmi przez ich zmiany. Pomagam im „ogarnąć zmianę”. Inspiruję, wspieram i jestem przy nich kiedy potrzebują. Jestem tu bo to ważne miejsce. Dla mnie też.Z czego jestem dumna w moim życiu: Z odbytej drogi ku zmianie. Z tego, że jestem silna i już w to wierzę. Ze stworzenia bezpiecznego domu gdzie moim dzieciom rosną skrzydła. Z pracy, którą wykonuję z ludźmi pozwalając im odkryć marzenia.Moje słabości: Chcę wszystko, dużo i od razu.Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Pieczenie ciasta lub robienie wielkich ilości jedzenia.Największa zmiana w moim życiu: Terapia kilka lat temu i dowiedzenie się oraz uświadomienie sobie, że nie jestem dziwna i inna oraz to, że są ludzie, którzy myślą i czują podobnie. Kontakt: Gdańsk , karinasep@karinasep.com, tel 602 215 104

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here