Przed nami trzecia i ostatnia część eksperymentu.

Niezbędnym warunkiem do skorzystania tego artykułu jest przeczytanie dwóch, a nawet trzech wcześniejszych pod tym samym tytułem. Bez spełnienia tego warunku ten tekst może stracić na wartości, ponieważ będzie wyrwany z pewnego całościowego kontekstu.

W części trzeciej w dalszym ciągu będziemy bazować na znanej już perspektywie spojrzenia z na swoje życie dużej wysokości, jakby z lotu ptaka. Jeśli zatem czujesz gotowość to zapraszam do kolejnej części eksperymentu.

Wyobraź sobie ponownie, że korzystasz ze swoich nadprzyrodzonych mocy i możesz poczuć, jak twoje ciało staje się coraz lżejsze i powoli podrywa się z miejsca, na którym siedzisz, o milimetr, centymetr, metr do góry. Fantastyczne uczucie… A teraz czujesz, że unosisz się jeszcze wyżej i szybciej, aż na wysokość kilkuset metrów. Z tej unikalnej perspektywy ponownie widzisz swoje życie. Jak poprzednio, z dużej wysokości widać tylko większe elementy, a szczegóły się zacierają. Przyjrzyj się chwilę miejscu, w którym jesteś w życiu z takiej właśnie odległości. Widać tu tylko większe kategorie, które zapewne pamiętasz – to zdrowie, rodzina, przyjaciele, standard życia, pieniądze, praca, zabawa i rekreacja oraz rozwój osobisty.

Wykorzystaj teraz swoje nadnaturalne moce do podróży w czasie. Tym razem kierunkiem będzie przyszłość. Oczywiście nikt nie wie jak to kiedyś będzie, ale wiele osób czegoś się spodziewa, coś przewiduje… Twoja podróż właśnie się rozpoczyna, jesteś już w dniu jutrzejszym, za tydzień, rok, aby skończyć za pięć lat. Który jest teraz rok, jaki miesiąc?

Co widzisz patrząc na swoje życie w tym czasie? Przyjrzyj się temu jak to teraz wygląda, a właściwie jak chcesz, żeby wyglądało. Kim jesteś i gdzie aktualnie przebywasz, jaki to moment twojego życia? Najłatwiej będzie, jeśli posłużysz się doskonale znanym ci kołem życia. Weź czysty arkusz (znajdziesz go na końcu artykułu), na górze napisz datę i wypełnij wszystkie kategorie w dowolnej kolejności. Pamiętaj, główne pytanie jakie zadajesz sobie w głowie brzmi „jaki jest mój poziom satysfakcji w tym obszarze (rodzina, kariera itp.) w tym czasie (rok itp)”. Wypełnij spokojnie koło.

A teraz połóż przed sobą koło z przyszłości, które właśnie zostało przez ciebie wypełnione, i to z dzisiejszą datą, z pierwszej części artykułu. Co widzisz porównując je? Czy lub jakie są różnice? Czy przyszłość wygląda (a mówiąc precyzyjniej czy planujesz) ją jako bardziej satysfakcjonującą lub wprost przeciwnie, planujesz, że twoja satysfakcja będzie mniejsza? Zastanów się nad powodami, niezależnie od odpowiedzi.

Jeżeli obserwujesz wzrosty, zastanów się jak do nich doszło. A być może precyzyjniejszym pytaniem będzie jak do nich doprowadziłeś? Twoje życie nie dzieje się poza tobą, masz na nie wpływ. Może nawet większy, niż ci się kiedyś wydawało. Jakich swoich umiejętności i wiedzy będziesz używać? Jakie możliwości wykorzystasz? Ile pracy potrzebujesz w to włożyć? Z czyjego wsparcia możesz skorzystać?

Jeśli planujesz spadek satysfakcji w niektórych obszarach (co być może brzmi nieco dziwnie, ale takie sytuacje oczywiście się zdarzają) zastanów się, jak możesz działać, żeby jednak do tego nie doszło. Jak temu zapobiec? A może po prostu, kiedy nie znasz przyszłości, bo zakładam, że jednak jej nie znasz, możesz założyć, że będzie ona lepsza niż się spodziewasz? Nazywają to czasami nadzieją…

Być może zechcesz zająć się planowaniem swojej przyszłości chociaż w jednym z obszarów. Przemyśl już teraz nieco dokładniej, jaki rezultat w przyszłości chcesz osiągnąć i ustal konkretne kroki.

Pamiętaj, że wypełnienie tego koła to tylko prognozowanie przyszłości, ale biorąc pod uwagę mechanizm samospełniającej się przepowiedni (czyli taki sposób zachowania, w którym nieświadomie realizujemy pewien scenariusz, który to albo sami wymyśliliśmy, albo został nam podpowiedziany przez kogoś wiarygodnego) może on stać się twoją rzeczywistością już wkrótce. Jak ponoć mówi stare chińskie przysłowie „Uważaj, czego chcesz, bo możesz to dostać”.

Zaplanuj swoją przyszłość tak, aby robiąc podsumowanie za kolejne pięć lat czuć dumę i wielka satysfakcję.

Poprzedni artykułZadbaj o własny ogródek
Następny artykułIwona Majewska-Opiełka Zarządza się firmą, ludźmi się kieruje
Kim jestem i co robię: Jestem coachem i trenerem (International Coaching Community) w obszarze własnego życia, twórcą. Jeszcze nie w pełni świadomym, ale ciągle nad tym pracującym. Jako coach i trener, tworzę możliwie przyjazne warunki do wprowadzania zmian dla moich klientów i uczestników szkoleń. Na co dzień spełniam się jako mąż i ojciec. Dlaczego tu jestem?  Mam ambiwalentny stosunek do zmian, jednocześnie ich pragnąc i w jakimś stopniu unikając. To fascynujący proces, w którym każdy z nas jest permanentnie zanurzony. Dlatego jestem w tym miejscu. To jeszcze jeden sposób na oswajanie tego co nieuniknione, czyli zmiany. Ponieważ na co dzień, zawodowo stykam się z różnego rodzaju transformacjami, to miejsce jest doskonałe do podzielenia się własnymi obserwacjami. Z czego jestem dumny w moim życiu: Dumny jestem z tego, ile zmian wprowadziłem w swoim życiu, mimo początkowych obaw, ale też, z ilu z nich zrezygnowałem, mimo ich pierwotnej atrakcyjności. Moje słabości: Największą słabością jest chyba czasowa skłonność do dryfowania przez życie, ale z drugiej strony jakże przyjemną. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Koncentracja na tu i teraz. Nie odkryłem jak na razie nic skuteczniejszego. Największa zmiana w moim życiu: Są dwie największe zmiany w moim życiu, które nastąpiły w 2006 i 2008 roku, jedna ma na imię Maria, a druga Rozalia. Uczą mnie na co dzień bardzo wielu pożytecznych rzeczy. Miejscowość: Warszawa, Łódź tel: 502-43-83-94  www.rafalnykiel.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here