Chyba każdy z nas, kiedy był dzieckiem, marzył czasami o tym, aby być dorosłym. Wydawało się nam, że będziemy mogli wtedy robić dosłownie wszystko, na co przyjdzie nam ochota. Nikt nic nie będzie mógł nam kazać, będziemy mieli własne pieniądze, z którymi zrobimy, co zechcemy. Nie będziemy musieli chodzić do szkoły i nikt nie będzie nam mówił, kiedy mamy iść spać. Z perspektywy czasu możemy się uśmiechnąć, wspominając nasze dziecięce plany na „czas dorosłości”. Z kolei ci, którzy są dorośli, często z łezką w oku wspominają czasy dzieciństwa. Może tęsknią trochę za beztroską, odwagą w zdobywaniu nowych doświadczeń, pomysłowością, a nawet za tym, że ktoś inny podejmował za nich większość decyzji (przeciw czemu oczywiście często się buntowali w dzieciństwie).

Jest także taka część osób, która metrykalnie nie należy do grupy dorosłych, ale decyzje, jakie stawia przed nimi życie, wskazują, że nie jest to już beztroski czas dzieciństwa. Trudne wybory pojawiają się w naszym życiu, czy tego chcemy czy nie. Jednym z nich jest wybór drogi życiowej. Czy jesteśmy gotowi podejmować decyzje dotyczące całego życia już w wieku kilkunastu lat?

Jedną z pierwszych takich decyzji zdaniem sporej grupy ludzi jest wybór uczelni wyższej i kierunku studiów, który będzie miał wpływ na naszą późniejszą pracę. W rzeczywistości decyzji tej nie podejmujemy po maturze, ale dużo wcześniej.

Niektórzy bardzo szybko ukierunkowują swoje zainteresowania, wiedzą kim chcą zostać, a w związku z tym na jakie studia pójść, jakie przedmioty zdawać na maturze, aby mieć szansę się tam dostać, oraz do jakiej szkoły średniej pójść, aby dobrze zdać na maturze te konkretne przedmioty.

Nie każdy w wieku 15-16 lat wie, co chciałby robić w życiu. Czas dojrzewania to czas poznawania siebie, czyli także swoich mocnych i słabych stron, talentów, zamiłowań, pierwszych planów zawodowych itp. Mogą się one zmieniać nawet co tydzień, ten czas do tego służy. Jeśli młody człowiek nie wie, co chce robić w życiu, to jak ma wybrać kierunek studiów? Jakie przedmioty zdawać na maturze? Jaką szkołę średnią wybrać? Jest to niewątpliwie czas stresu, niepokoju, niepewności.

Myślę, że każdy odczuwa ulgę, gdy egzamin maturalny staje się już tylko wspomnieniem. Ulga ta okazuje się często chwilowa, bo nie mamy pewności, czy dostaniemy się na wymarzoną uczelnię. A co dalej?

Załóżmy, że się udało. Jesteś szczęśliwy, pełen planów na przyszłość. Nagle orientujesz się, że to, czego się uczysz, zupełnie Cię nie interesuje… chciałbyś studiować coś innego. Pojawia się kolejna decyzja do podjęcia: zrezygnować z tego kierunku i stracić rok lub dwa, ale uczyć się tego, co Cię interesuje? A co, jeśli za jakiś czas dojdziesz do wniosku, że znowu nie trafiłeś/aś z wyborem? No i są jeszcze rodzina i znajomi – jak zareagują? Czy będą gratulować odwagi, czy może będziesz musiał wysłuchiwać kolejnych „kazań” na temat swojej nieodpowiedzialności, braku wytrwałości lub lekkomyślności?

Udało się, studia za Tobą. Czas poszukać jakiejś pracy. Jedni znajdą ją od razu, inni będą musieli poświęcić na to trochę więcej czasu. Niektórzy mają dokładnie sprecyzowane, co i gdzie chcą robić, inni się wahają, nie wiedzą, w którą stronę pójść.

Tak wygląda życie: wybór za wyborem, jedna decyzja goni drugą, a skutki i wszelakie konsekwencje naszych działań i wyborów raczej nas nie ominą. Co w tej sytuacji można zrobić?

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że przed takimi wyborami stawali, stają i nadal będą stawać nowi ludzie, którzy niejednokrotnie podejmują decyzję z drżącym sercem, nie będąc do końca pewnymi, czy była to najlepsza z możliwości. Każdy ma prawo się wahać.

Po drugie: uczymy się przez doświadczenie. Masz prawo popełnić błąd, masz prawo się pomylić, masz prawo zmienić zdanie i nie świadczy to o Twojej lekkomyślności. Gdy jesteś dojrzalszy, inaczej patrzysz na świat. Musisz jedynie pamiętać, że każda decyzja niesie ze sobą konkretne skutki.

Po trzecie: to Twoje życie. Oczywiście dobrze jest, jeśli ktoś służy Ci radą, ale nie zapominaj, że ostateczna decyzja należy do Ciebie – w końcu to Ty będziesz coś robić, np. pracować, więc szukaj tego, w czym będziesz dobry i przede wszystkim tego, co sprawia Ci przyjemność.

Po czwarte: bądź odważny. Chyba lepiej stracić 2-3 lata podczas nietrafionych studiów, niż całe życie wykonywać pracę nie dającą satysfakcji.

Po piąte: rozwijać się można przez całe życie. Wiele różnych badań i statystyk wskazuje, że ok. 25-50% ludzi nie pracuje w wyuczonym zawodzie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w dowolnym momencie życia zacząć robić coś zupełnie innego.

Pamiętaj, to Twoje życie i masz je tylko jedno. To, co dziś wydaje się decyzją nie do podjęcia, za jakiś czas może okazać się błahostką. Świat to nie grecka tragedia: człowiek nie jest zdeterminowany przez fatum, swoje życie trzyma we własnych rękach. Trzymaj je mocno, ale nie zamykaj w szczelnym pojemniku – ono potrzebuje świata, a świat potrzebuje Ciebie.

Poprzedni artykułKonferencja Zmiany w Życiu – pierwszy krok, 30 maja 2015r. Cz. VII
Następny artykułKonferencja Zmiany w Życiu – pierwszy krok, 30 maja 2015r. Cz. VIII
Kim jestem i co robię: Jestem osobą, która lubi pracę z ludźmi. Pracuję w szkole na stanowisku psychologa oraz w przedszkolu jako terapeuta integracji sensorycznej. Dlaczego tu jestem? Jestem tu, ponieważ jest to dla mnie wyzwanie – chcę się z nim zmierzyć. Mam nadzieję, że dzięki temu portalowi będę potrafiła patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Będę starała się zwrócić uwagę na problemy ważne dla młodzieży, pomagać w znajdowaniu sposobów, miejsc czy osób, dzięki którym życie nastolatka będzie choćby odrobinę łatwiejsze. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z tego, że jestem kim jestem, że mam od lat tych samych wspaniałych przyjaciół wokół siebie, na których zawsze mogę liczyć. Moje słabości: Moją największą słabością jest niezdecydowanie, trudności z podejmowaniem decyzji, a poza tym kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Mój sprawdzony sposób na poprawę humoru to długie rozmowy z przyjaciółmi, niezależnie od pory dnia czy nocy. Największa zmiana w moim życiu: Chyba nie wydarzyło się nic takiego w moim życiu, co mogłabym nazwać największą zmianą. Na pewno ważną zmianą było znalezienie pierwszej pracy – zmiana trybu życia, nowe wyzwania, obowiązki i doświadczenia. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here