Dlaczego przytrafiają nam się złe rzeczy, czyli jak wykorzystać porażki w rozwoju zawodowym - cz. 2
dlaczego-przytrafiaja-nam-sie-zle-rzeczy-czyli-jak-wykorzystac-porazki-w-rozwoju-zawodowym-cz-2

 

Jeżeli z lotu ptaka spojrzymy na nasze porażki w życiu zawodowym, można pokusić się o podzielenie ich na dwie główne kategorie: „drabina przystawiona do niewłaściwej ściany” i „drabina przystawiona do dobrej ściany, ale coś (pytanie: co?) nie wychodzi”. 

W ostatnim artykule zajmowałam się porażkami wynikającymi z podjęcia niewłaściwych decyzji zawodowych (praca niezgodna z predyspozycjami osobowościowymi, zasobami, talentami, preferencjami). Teraz przyjrzyjmy się sytuacji, w których wiemy, że robimy coś, co chcemy robić, a mimo to nam nie wychodzi. 

Patrząc z perspektywy czasu, warto zastanowić się, co KONKRETNIE się nie powiodło, czyli wyjść z chmury pt. „nie wyszło” i określić wprost: „Mam problem z dotrzymywaniem terminów”. Pomocne bywa unikanie negatywnych generalizacji typu: „Jestem beznadziejny”, „Do niczego się nie nadaję”, które potrafią odebrać motywację do dalszego działania. 

Po pierwsze: KONKRET. 

Jakie mamy myśli, przypuszczenia na temat tego, co mogło pójść nie tak? Jaka jest prawdziwa przyczyna naszej porażki? 

Jeżeli nie uda nam się postawić chociażby wstępnych hipotez, istnieje ryzyko, że porażkę utożsamimy z jakąś częścią naszej osobowości („Bo taka/taki już jestem”). Takie podejście jest o tyle niebezpieczne, że zaprzecza możliwej zmianie i zakłada bierność wobec doświadczanych trudności. 

Po drugie: warto znaleźć odpowiedź na pytanie, czy porażki układają się w jakiś powtarzający wzorzec w naszym życiu. Jak mawiał Freud, życie jest przymusem powtarzania; powtarzamy do momentu, w którym zrozumiemy. Często potykamy się o te same rzeczy, odtwarzając jedynie znane wzorce postępowania, choć wiemy, że nam nie służą. 

Na ostatni moment odkładamy przygotowanie prezentacji dla ważnego klienta, zaczynamy swój dzień od tzw. bieżączki, zamiast zająć się zadania, które są nie tylko pilne, lecz przede wszystkim ważne. Robimy kilka rzeczy na raz, choć powszechnie wiadomo, że wielozadaniowość niczemu nie służy, a już na pewno nie sprzyja efektywności, bo tracimy sporo czasu (od 20% do 40%) na zmianę kontekstu. Nie umiemy wyrazić swoich potrzeb i oczekiwań. Mamy kłopot w delegowaniu i egzekwowaniu zadań. Każdego z nas charakteryzuje jakiś motyw wiodący i 1–2 poboczne, więc im wcześniej je zidentyfikujemy, tym szybciej możemy zacząć pracę nad zmianą. 

Z mojego doświadczenia w pracy coachingowej z klientami wynika, że porażki w życiu zawodowym najczęściej wynikają z: niewłaściwego postawienia sobie celu, szybkiego zniechęcania się, nieumiejętnej komunikacji, braku asertywności oraz nieefektywnego zarządzania sobą w czasie. Każda z tych kwestii to temat jeśli nie na odrębny artykuł, to książkę, dlatego tylko je sygnalizuję.

Jedno jest pewne: z porażek uczymy się więcej niż z sukcesów. I, niestety, najwięcej uczymy się z własnych porażek. Ale uwaga, tylko pod pewnymi warunkami. Po pierwsze, jeśli jesteśmy wglądowi, czyli zastanawiamy się nad tym, o czym mówi porażka (patrz wyżej: możliwe przyczyny porażek) oraz po drugie, zgadzamy się wziąć za nią odpowiedzialność, czyli uznać swój udział w porażce. Bez wzięcia odpowiedzialności za porażkę (nie mylić z winą!) nie przepracujemy jej, niepowodzenia nadal będą nas spotykać, a my stwierdzimy: „Znowu to samo”.

Brian Tracy, znany amerykański coach, twierdzi, że „porażka jest niezbędna dla osiągnięcia sukcesu. Sam fakt, że spotyka cię niepowodzenie i uczysz się na jego podstawie, gwarantuje, że zbliżasz się do sukcesu”. Pozostańmy w duchu amerykańskim. Thomas Watson, jeden z założycieli IBM, uważał, że najszybszym sposobem na osiągnięcie sukcesu jest podwojenie tempa popełnianych pomyłek. Znana jest opowieść o tym, jak jeden z dyrektorów w jego firmie w wyniku błędu doprowadził do straty 12 mln dolarów. Był pewien, że zostanie zwolniony, tymczasem usłyszał od Watsona: „Oczywiście, że pana nie zwolnię. Właśnie zainwestowałem w pana 12 mln dolarów”. Watson rozumie porażkę jako niezbędny element rozwojowy w drodze do sukcesu; jako część procesu osiągania celu, w który wpisana jest porażka. Porażka dobrze przepracowana w nurcie lessons learned, a nie osądzania, zawstydzania i szukania winnych, jest elementem coraz szerzej ostatnio wykorzystywanej metodologii Agile, zgodnie z którą nie stygmatyzuje się porażek, lecz zakłada uczenie na błędach swoich i innych.

Tagi

sukces zawodowy jak zaplanować karierę kariera coaching kariery rozwój zawodowy jak wykorzystać porażki w rozwoju zawodowym ewa kawecka

Opublikowano: 2016-11-23

Zobacz inne artykuły w kategorii Sukces i Pieniądze »

Podziel się na Facebooku

 

Przeczytaj również

7-cennych-uwag-w-jaki-sposob-mlodzi-polacy-moga-zwiekszyc-swoje-szanse-na-sukces-na-rynku-pracy

7 cennych uwag: w jaki sposób młodzi Polacy mogą zwiększyć swoje szanse na sukces na rynku pracy?

Młodzi ludzie idą na studia z myślą, że to one zagwarantują im pracę. Tak jednak nie jest – szczególnie w Polsce. W 2017 roku połowa aktywnych zawodowo Polaków będzie mogła poszczycić się wyższym wykształceniem. Dla rynku pracy oznacza to jedynie tyle, że tytuł magistra przestał być znaczącym wyróżnikiem.

czytaj dalej »

7-bledow-w-cv-ktorych-lepiej-unikac-sprawdz-jak-zwiekszyc-swoje-szanse-na-rynku-pracy

7 błędów w CV, których lepiej unikać. Sprawdź, jak zwiększyć swoje szanse na rynku pracy!

Czy wiesz, że rekruter poświęca zaledwie kilka sekund na wstępną ocenę CV? Przez tak krótki czas potrzebujesz przekonać go, że właśnie Ty jesteś w stanie odpowiedzieć na potrzeby pracodawcy. Tymczasem z mojego doświadczenia w kierowaniu działem HR, a obecnie z prowadzenia sesji coachingu kariery, wynika, że nawet bardzo dobrzy kandydaci nie potrafią sprzedać swojego doświadczenia, swojej wiedzy i swoich umiejętności na dwóch stronach.

czytaj dalej »

tadeusz-niwinski-zyjmy-madrze

Tadeusz Niwiński. Żyjmy mądrze

Tadeusz Niwiński – jeden z pierwszych propagatorów wiedzy o sukcesie życiowym w Polsce, znany jako autor książek Ja, Ty i My. Uważa, iż mądre życie składa się z mądrych decyzji, dlatego od lat naucza, jak te decyzje podejmować. Zmiana towarzyszy mu na co dzień, ponieważ mieszka w trzech krajach: w Vancouver, w Warszawie i na Hawajach.

czytaj dalej »

 


                                                                                                                   

Piszą dla nas

 

 

Zmiany w Życiu. Wszelkie prawa zastrzeżone ® 2014-2015
Publikacje zamieszczone na stronach zmiany w życiu.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych w Zmiany w życiu.pl w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
Photos Powered by Shutterstock.com
Wykonanie Agencja Kreatywna PONG, projekt graficzny Adrian Rudzik
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.