Być kobietą, być kobietą…

Być kobietą, być kobietą – marzę ciągle będąc dzieckiem,

być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie…

Być kobietą, być kobietą – oszukiwać, dręczyć, zdradzać nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.

Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie, coś porzucać bezpowrotnie,

 łamać serca twardym panom, pewną siebie być okropnie… 

Może muzą dla poetów, adresatką wielkich wzruszeń? 

Być kobietą w każdym calu kiedyś przecież zostać muszę! 

Być kobietą, być kobietą ….Ach, kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę, kiedy piorę ci koszule, albo… naleśniki smażę…

Tak śpiewała o kobietach Alicja Majewska, kiedy goździk i rajstopy były nieodłącznym prezentem dla kobiety. A jak jest dzisiaj? Co oznacza bycie kobietą? Jakie marzenia skrywamy w głębi duszy? Mimo iż, goździk został zastąpiony storczykiem to chyba w głębi duszy potrzeba pozostała ta sama. Z jednej strony zakładamy szpilki, paznokcie pokrywamy lakierem w kolorze krwawej czerwieni, z drugiej chętnie usmażyłybyśmy naleśnika w podomce w kwiatki. Na głos mówimy, jak przebojowe jesteśmy, natomiast w środku jesteśmy zmęczone i chcemy po prostu, aby to właśnie nasz partner wykazał się inicjatywą i zrobił coś dla nas, albo coś za nas, a jak go nie ma to żeby był. 

Pytanie jest tylko jedno, czy to są nasze marzenia, czy marzenia dziecka, które tak nauczono? W natłoku spraw, bardzo często nie wystarcza nam później czasu, aby się temu przyjrzeć bliżej i zweryfikować. Nauczono nas, że kobieta ma być żoną, matką, dobrą córką, dobrą siostrą, koleżanką, a z biegiem lat również godzić te role z pracą, w której też ma być oddana.  Mam jednak wrażenie, że zabrakło czegoś najważniejszego:  informacji, że kobieta ma być przede wszystkim szczęśliwa. Gdyby taką potrzebę przekazywać dziewczynkom od najmłodszych lat, to już wtedy dużo baczniej przyglądałybyśmy się, która z tych ról przybliża nas do stanu szczęśliwości, a która wręcz oddala. Dzięki temu zniknęłoby wiele frustracji w sytuacjach, kiedy w naszym życiu występują inne role lub ich kolejność jest zaburzona. Jest na świecie wiele kobiet szczęśliwych w rodzinie, wiele szczęśliwych singielek, wiele nieszczęśliwych mężatek, posiadających dzieci, ale też wiele nieszczęśliwych kobiet, które nie posiadają tego zestawu. Prawdopodobieństwo, że to nieszczęście wynika z braku zmierzenia się ze swoją właściwą potrzebą i pragnieniem, a nie tym, że partner jest zły lub samotność nam doskwiera jest więc duże. Może rolą części kobiet jest robienie rzeczy wartościowych poza typowym schematem, tylko nigdy nie dopuściłyśmy do naszej świadomości takiej myśli? Z drugiej strony ciężko mieć takie myśli, kiedy przy okazji świąt lub podczas innych spotkań ciotki, bez grama taktu, atakują pytaniem „To kiedy wychodzisz za mąż?”. A jeśli już to szczęście Cię spotkało, to mają wiele rad, jak dogodzić mężowi, jak zadbać o dzieci. Szkoda, że tak popularnymi pytaniami nie są: „Jak się czujesz? Czy jesteś szczęśliwa?”.

Jest takie powiedzenie, że góra wie najlepiej co jest dla nas dobre. Jeśli tak jest, to może miejsce, w którym się znajdujesz teraz jest najlepszym dla Ciebie, tylko musisz inaczej niż dotychczas spojrzeć na swoje życie.  Może właśnie zawalił Ci się świat, bo straciłaś pracę, zostawił Cię ukochany, marzysz o dziecku lub jesteś zmęczona tym, co posiadasz?  Postaraj się oderwać od standardowego definiowania swojego życia i zrób coś inaczej niż zawsze!

Nie jest tajemnicą, że to jak widzi nas otoczenie, co powie mama lub ktoś inny „życzliwy” ma ogromne znaczenie na to, jak się czujemy. Może więc warto zacząć od siebie i zapytać jak ja widzę siebie w swoim życiu i co mogę zrobić inaczej?

PAMIĘTAJ! Nie możesz oczekiwać innych rezultatów robiąc ciągle to samo.

Na koniec zapraszam Cię do krótkiego ćwiczenia w prezencie, zamiast goździka J

1. Usiądź wygodnie w miejscu gdzie będziesz sama.

2. Zamknij oczy.

3. Pomyśl o jakimś miłym wydarzeniu w swoim życiu, poczuj w ciele tą przyjemność i zatrzymaj ten stan.

4. Pomyśl, jakie piosenki kiedyś śpiewałaś i zanuć ją sobie teraz.

5. Pomyśl, co dzisiaj sprawia Ci przyjemność.

6. Czy pozwalasz sobie na przyjemności?

7. Może właśnie ta chwila ze sobą, kiedy łączysz się ze swoimi myślami daje Ci radość?

8. Znajdź to koniecznie i doświadczaj tego stanu jak najczęściej, a przekonasz się, jak naładowane akumulatory pozwolą Ci rozwinąć skrzydła.

Poprzedni artykuł10 rzeczy, które warto wprowadzić w życie w 2020 roku – część 2.
Następny artykułPraca z domu – za co możesz być wdzięczny, a na co musisz uważać
JEŚLI POTRZEBUJESZ: - wydobycia swojego potencjału zawodowego, - pomocy w budowaniu wizerunku swojego i firmy, - wsparcia w procesie zmiany pracy, - wsparcia w procesie zmiany swojego życia na lepsze, NIE CZEKAJ! SKONTAKTUJ SIE JUŻ DZIŚ! aw@annawegrzyn.pl Kim jestem i co robię: Z wykształcenia prawnik, z doświadczenia księgowa, dyr. HR, sprzedaży i marketingu, z powołania i zamiłowania coach International Coaching Community. Jako coach pomagam firmom, ich pracownikom a także indywidualnym klientom wydobyć wszystkie najlepsze cechy z siebie i innych, by móc je wykorzystać w drodze do wspólnego sukcesu. Dla moich klientów słowa takie jak motywacja, potencjał osobisty, rozwój zaczynają nabierać znaczenia, kiedy we współpracy ze mną uświadamiają sobie, jak wymierny może być efekt ich starań, gdy potrafią zarządzać własnymi naturalnymi umiejętnościami. To największa satysfakcja w mojej pracy być świadkiem zmian, które czynią człowieka szczęśliwszym. Dlaczego tu jestem? Magazyn Zmiany w Życiu to realizacja moich marzeń. Stworzyłam to miejsce aby pomagać innym w znalezieniu drogi do siebie i do prawdziwej radości z życia. Ludzie, których poznałam w procesie przygotowań i realizacji projektu tylko utwierdzili mnie w przekonaniu, że to właściwa droga. Dziękuję Wszystkim za wsparcie. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem wierna swoim zasadom Nigdy nie zrobiłam niczego wbrew sobie dla korzyści. Wszystkie decyzje w moim życiu były podyktowane sercem. Efekt jest cudowny, mogę powiedzieć z pełną satysfakcją, że niczego nie żałuję i wszystko w życiu zrobiłabym tak samo. Moje słabości: Niecierpliwość i coraz gorzej znoszę poranne wstawanie. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: perfumy Cerruti 1881 różowe, pierwszą butelkę kupiłam za większą część mojego wynagrodzenia i do dziś pamiętam uczucie radości, jakie mi towarzyszyło przy zakupie. Od tamtej pory zawsze mam je na półce, nawet patrząc na butelkę uczucie powraca. Do tego płyta Yanni i jego „One man's dream”. Największa zmiana w moim życiu: Moje życie to ciągłe poszukiwania i zmiany. Największe i najtrudniejsze miały miejsce w 2012 roku. Przestałam się uśmiechać i w głębi duszy czułam, że powinnam być w innym miejscu. Dlatego w jednym momencie zdecydowałam się zostawić ówczesną rzeczywistość i znaleźć nową drogę na każdej płaszczyźnie. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here