Coraz więcej osób skupia swoją uwagę na minimalizmie i oszczędności, a ostatnio rozkwita też moda na ochronę planety. Ograniczamy zużycie plastiku, chemicznych środków czystości, wody i prądu, kupujemy ekologiczną żywność, przesiadamy się na rower. Jednak gdy zajrzymy do szafy, okazuje się, że tam do tego trendu jeszcze nam daleko. Ubrania wysypują się z półek, a wieszaki trzeba wciskać na siłę. Ilość to jedno. Drugą, niemniej ważną, kwestią jest to, z czego te rzeczy zostały zrobione. Pakując owoce i warzywa w bawełniane woreczki, wydaje nam się, że jesteśmy proekologiczni, podczas gdy do sklepu idziemy w poliestrowym ubraniu i gumowych butach. Wciąż brak nam świadomości, że produkcja tych rzeczy pozostawia wiele do życzenia. W czasie prania wydzielają one tony mikroplastiku, który dostaje się do wód gruntowych, a po jednym sezonie trafiają one do kosza, gdzie nie rozłożą się przez setki lat.

Tymczasem posiadanie własnego, dobrze określonego, stylu, znacznie bardziej przyczyni się do ochrony Ziemi, niż te wszystkie drobne działania, które czynimy na co dzień. Jak to możliwe? Przede wszystkim styl nie idzie w parze z modą. Dobrze skomponowana garderoba nie wymaga wymiany co sezon, a czasem wystarcza nawet na wiele lat. Dzieje się tak, ponieważ kupujemy wyłącznie ubrania, które kochamy nosić. Zwykle na takie potrafimy wydać znacznie więcej pieniędzy, co pociąga za sobą ich jakość oraz trwałość. Wybierając rzeczy tego typu odwracamy się od sieciówek, które każdego dnia zalewają nas falą sztucznizny wytwarzanej bez opamiętania. Kierujemy się w stronę małych, lokalnych marek, które swoje produkty wykonują w niewielkich nakładach, czasem nawet dopiero po zamówieniu przez klienta, a oprócz tego także z największą starannością i w poszanowaniu środowiska. Tylko w ten właśnie sposób mamy wpływ na to, jak zachowają się wielkie koncerny ubraniowe – może zaczną wyrabiać rzeczy z naturalnych tkanin, może zredukują wielkość produkcji albo udoskonalą cały proces, który przyczyni się do ograniczenia zużycia zasobów i wytwarzania odpadów. W którą stronę postanowią pójść – tego nie wiemy. Nie mamy wpływu na to, jakie decyzje zapadną. Jednak aby pozostać na rynku, będą one musiały zrobić coś, by ludzie z powrotem im zaufali i zaczęli kupować u nich, a nie u konkurencji.

Jeśli zatem kierujesz się dobrem naszej planety i dbasz już o różne aspekty, o których wspomniałam na początku tego artykułu, czas zajrzeć do swojej szafy i poddać refleksji to, co się w niej znajduje. Nie masz pojęcia jak to zrobić? Przede wszystkim zrób rachunek sumienia i odpowiedz sobie na podstawowe pytania:

  • Czy chodzę we wszystkich ubraniach, które mam?
  • Czy potrzebuję ich wszystkich?
  • Czy wykonane są one z naturalnych, sztucznych czy syntetycznych materiałów?

Zwykle okazuje się, że połowy swojej garderoby nie nosimy. To znaczy, że nie potrzebujemy tych rzeczy, a skład tkanin, z których zostały uszyte, bliższy jest odzieży roboczej, niż ubraniom, w których nasza skóra może oddychać. Teraz możesz przejść do działania – pozbądź się rzeczy, których nie nosisz, określ swój styl i zacznij budować wokół niego swoją garderobę. Więcej o tym, jak dokonać zmiany w swojej szafie, przeczytasz w moim poprzednim artykule: „Pokochaj swoją szafę w 4 prostych krokach!”, do lektury którego bardzo serdecznie Cię zapraszam.

Poprzedni artykułPoczucie bezpieczeństwa w związku – bez niego nie może się udać
Następny artykuł„Tak naprawdę jest do bani” – chwila na szczerość z samym sobą
Spotkaj się ze mną, jeśli: - potrzebujesz dopasować zawartość swojej szafy do stylu życia, jaki prowadzisz, - chcesz odnaleźć swój styl, - marzysz, aby Twój codzienny wygląd nie wymagał od Ciebie wysiłku, - Twoja praca wymaga od Ciebie określonego wizerunku, - Twoja szafa Cię przytłacza i chcesz oczyścić ją ze zbędnych ubrań, - chcesz olśniewać podczas wyjątkowego dla Ciebie wydarzenia, - potrzebujesz zwiększyć swoją pewność siebie, - pragniesz zaakceptować swoje ciało, - czujesz, że czas na zmiany nie tylko wizerunkowe, ale również w innych obszarach Twojego życia. Kim jestem i co robię: Jestem certyfikowanym Style Coach™, magistrem chemii kosmetycznej i Stylistką Codziennej Szafy. Osobą niezwykle wrażliwą, estetką. Uczę, jak stworzyć wymarzony wizerunek tak, by świetny wygląd nie wymagał dużego wysiłku. Dlaczego tu jestem: Ponieważ wierzę, że każda kobieta zasługuje na to, aby czuć się pięknie każdego dnia. To właśnie moja życiowa misja – pomóc kobietom dostrzec ich piękno, które noszą skryte czasem naprawdę głęboko. Nauczyć je, że zawsze mogą cieszyć się swoim wyglądem. Dzięki temu miejscu mogę przekazać to, jak bardzo zawartość naszej szafy uzależniona jest od zmian, które bezustannie zachodzą w naszym życiu. Z czego jestem dumna w moim życiu: Z tego, że nigdy się nie poddaję, a jednocześnie jestem otwarta na zmiany. Nie trwam uparcie przy czymś, co nie daje efektów. Wprowadzam zmiany i idę do przodu. Moje słabości: Miłość do czarnej herbaty z sokiem malinowym, za którą często dostaję po głowie od mojej dietetyczki. Mój sprawdzony sposób na zły humor: Sen - nic tak nie oczyszcza umysłu jak drzemka, po której wszystko wydaje się inne. Największa zmiana w moim życiu: uwolnienie się od nieaktualnych przekonań, porzucenie „bezpiecznego” etatu w korporacji i rozpoczęcie życia na własnych warunkach Numer kontaktowy: 501 701 061

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here