Drodzy Rodzice! Czy zdarzyło się Wam zastanawiać nad tym, czy jesteście dobrymi rodzicami? Czy dokonywaliście takich rozmyślań w sytuacji rodzicielskich sukcesów czy raczej porażek? Co braliście pod uwagę dokonując samooceny w tej kwestii? Czy doszliście do jakiś konstruktywnych wniosków? 

Na podstawie wielu rozmów z rodzicami uczniów dochodzę do wniosku, że zdecydowana większość zaczyna się nad tym zastanawiać w sytuacji, kiedy pojawiają się trudności w funkcjonowaniu ich dziecka. Wielu rodziców uważa, że jeśli ich dziecko w jakiejś sferze nie radzi sobie, to w tej właśnie sferze, oni jako rodzice, ponieśli mniejszą lub większą porażkę. Niestety, takie spojrzenie na sprawę częściej prowadzi do spadku nastroju, niż konstruktywnych wniosków.

Dlaczego tak bardzo zależy nam, aby być idealnym rodzicem? Czy wymagamy tego tylko od siebie, czy również od innych? Czy wierzymy w to, że ktokolwiek z nas może być idealny? Jeśli nie, to dlaczego wymagamy od siebie rzeczy niemożliwej? Rzeczy, której nikt od nas przecież nie wymaga…

Może to zabrzmi dziwnie, ale idealny rodzic wcale nie jest najlepszym rodzicem. Najlepszy rodzic to taki, który pomimo popełnianych błędów potrafi się do nich przyznać. Taki, który pozwala na ich popełnianie swojemu dziecku. Taki, który nie ocenia, ale tłumaczy i wspiera. Taki, który pomaga, ale nie wyręcza. Psychologowie coraz częściej używają określenia nie idealny, ale wystarczająco dobry rodzic. W koncepcji tej podkreśla się m.in., iż zachowania dziecka nie świadczy o byciu dobrym lub złym rodzicem. Uświadomienie sobie tego przez rodziców, umożliwia dziecku rozwój zgodny z jego możliwościami i marzeniami, bo to ono, a nie rodzic, ostatecznie decyduje o tym, kim będzie.

 

Jak zostać wystarczająco dobrym rodzicem? 

1. Spróbuj patrzeć na pojawiające się sytuacje oczami dziecka. To, co dla Ciebie jest łatwe, dla niego może być trudne (bez względu nie wiek). Jego problemy, mimo iż wydają Ci się błahe, dla niego mogą być ogromne.

2. Bądź dla dziecka w miejscu i chwili, w której się znajdujecie. Nie zamartwiaj się o jego przyszłość. Ona zależy właśnie od dzisiejszego dnia. Skup się właśnie na nim! Chwile wspólnego lenistwa są równie ważne, co chwile pracy.

3. Spróbuj poznawać swoje dziecko każdego dnia, wsłuchiwać się w jego słowa i potrzeby, towarzyszyć mu w odkrywaniu siebie. Pewnie chcesz dla dziecka jak najlepiej, ale jego zdanie też jest ważne.

4. Zaufaj. Zaufaj swojemu dziecku i swojej intuicji (nie bój się także korzystać z pomocy profesjonalistów – to świadczy o Twojej mądrości, a nie porażce). Dzięki temu Twoje dziecko nauczy się czym jest zaufanie i jak ufać Tobie.

5. Pozwól swojemu dziecku na zdobywanie samodzielności dzień po dniu. Nie wyręczaj, ale wspieraj w pokonywaniu kolejnych wyzwań. Doceniaj nie tylko jego sukcesy, ale także drogę, którą pokonuje każdego dnia, bez względu na rezultaty podejmowanych działań.

6. Nie oczekuj od dziecka, ani od siebie, bycia idealnym. To niemożliwe! Zbliżanie się do ideału nie gwarantuje ani Tobie, ani dziecku szczęśliwego życia, a może wprowadzać do Waszej relacji lęk przed przyznawaniem się do winy/porażki, czyli kłamstwo.

Powodzenia!

 

 

Poprzedni artykułObejrzyj "Jak dogonić szczęście – co nam podpowiada psychologia pozytywna?"
Następny artykułStres – dlaczego jest nam potrzebny?
Kim jestem i co robię: Jestem osobą, która lubi pracę z ludźmi. Pracuję w szkole na stanowisku psychologa oraz w przedszkolu jako terapeuta integracji sensorycznej. Dlaczego tu jestem? Jestem tu, ponieważ jest to dla mnie wyzwanie – chcę się z nim zmierzyć. Mam nadzieję, że dzięki temu portalowi będę potrafiła patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Będę starała się zwrócić uwagę na problemy ważne dla młodzieży, pomagać w znajdowaniu sposobów, miejsc czy osób, dzięki którym życie nastolatka będzie choćby odrobinę łatwiejsze. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z tego, że jestem kim jestem, że mam od lat tych samych wspaniałych przyjaciół wokół siebie, na których zawsze mogę liczyć. Moje słabości: Moją największą słabością jest niezdecydowanie, trudności z podejmowaniem decyzji, a poza tym kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Mój sprawdzony sposób na poprawę humoru to długie rozmowy z przyjaciółmi, niezależnie od pory dnia czy nocy. Największa zmiana w moim życiu: Chyba nie wydarzyło się nic takiego w moim życiu, co mogłabym nazwać największą zmianą. Na pewno ważną zmianą było znalezienie pierwszej pracy – zmiana trybu życia, nowe wyzwania, obowiązki i doświadczenia. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here