6

Dziś dalszy ciąg przygód z depresją. Czym jest, jakie są jej cechy i po czym widać, że z premedytacją ogarnęła ciało i duszę?

Depresja wdarła się do języka codziennego bez żadnego zaproszenia. Na co dzień, czyli w potocznym języku Kowalskiej i Nowaka, bywa związana z pogodą, rozczarowaniem po stracie, bólem, gdy kończy się miłość, humorem, który mógłby być lepszy i temu podobnymi reakcjami, które po kilku godzinach czy dniach – mijają.

Depresja w ujęciu klinicznym to uniwersalne i ponadczasowe cierpienie, które atakuje i niszczy niezależnie od wieku i regionu. Hasło „depresja” oznacza zespół doświadczeń, który poza nastrojem dotyczy zmian fizycznych, psychicznych i behawioralnych. Stan ten zagraża zdrowiu i niekoniecznie krótko trwa. Objawy mogą być różnie nasilone, stąd mogą mieć inny charakter u każdego badanego.

Aby dokładniej opisać zespół depresyjny, warto podzielić go na cztery odmienne grupy objawów: afekt, poznanie, zachowanie i funkcjonowanie fizyczne.

Objawy afektywne dotyczą zaburzeń nastroju. Typowe stany to poczucie lęku, pustki, bezradności. Towarzyszą temu żal, melancholia i poczucie „bycia w dołku psychicznym”, nawet wtedy, gdy robi się rzeczy, które kiedyś dawały radość. Podobnie jest z towarzystwem tych, na których kiedyś chętnie się czekało, teraz – wręcz odwrotnie. Apatia zabiera uśmiech z twarzy, siły do działania i chęci na ulubione hobby. Wprowadza za to stan długotrwałego smutku, który rodzi psychiczny i fizyczny ból, codzienne przygnębienie, nieustanne zdołowanie i strapienie nad sobą. To boleść duszy i ciała, która za długo trwa. To czarno-biały świat, któremu nagle zabrano wszystkie pozytywne barwy.

Objawy poznawcze związane są z myśleniem, a dokładniej z zaburzeniami myślenia i negatywnymi przekonaniami o sobie, innych i świecie oraz przyszłości, która maluje się tylko ciemną kredką. Krytyka siebie, swoich działań i charakteru wpływa na niską samoocenę, która także charakteryzuje zaburzenia depresyjne. Irracjonalne myśli biorą górę, a interpretacja świata jest bardzo mało pozytywna. Koncentracja uwagi, podejmowanie decyzji czy funkcjonowanie pamięci także płatają figle i działają na niekorzyść badanego. Przyszłość jest pełna negatywnych myśli, zaburzone funkcje poznawcze malują świat na szaro, a brak nadziei pogłębia popielate jutro.

Objawy behawioralne, a więc zachowanie w depresji, podczas której spada motywacja i męczy ciągła chandra, cechują się wycofaniem z życia publicznego i społecznego. To tutaj najbardziej chce się „zostać w łóżku i nie robić nic”. Unikanie ludzi, ograniczenie relacji międzyludzkich i spadek zainteresowań wszelkimi kontaktami towarzyskimi jest tym, czego człowiek w depresji pragnie. Ten wcale nie „święty spokój” jest rodzajem ucieczki od świata zewnętrznego i normalnej codzienności zdrowych ludzi. Warto dodać, że dodatkowymi objawami behawioralnymi mogą być także spowolnienie albo pobudzenie psychoruchowe – ale które zaatakuje częściej, jest już zależne od rodzaju depresji.

Objawy somatyczne to wszelkie zmiany związane ze snem, apetytem i energią. Należy wspomnieć, że u jednego może wystąpić trudność z zasypianiem, gdy tymczasem drugi będzie cierpiał na dużą potrzebę snu. Podobnie jest z apetytem: gdy ktoś „chudnie w oczach”, kolejny przybiera na wadze. Spadek energii jest według badań typowy dla większości osób dotkniętych zaburzeniami depresyjnymi, u których widoczne są obniżenie aktywności, mniejsza żywotność i gorsza wydolność.

Różnorodność w nasileniu depresji także jest jej cechą i oznacza, że istnieje wiele jej odmian. W związku z mnogością depresji różne są jej przyczyny i sposoby leczenia. Na dziś koniec, wkrótce napiszę o formach, jakie depresja przybiera.

Źródła:

Psychopatologia zaburzeń nerwicowych i osobowości, Jerzy W. Aleksandrowicz

Psychologia zaburzeń, Robert C. Carson, James N. Butcher, Susan Mineka

Depresja, Constance Hammen

4
Poprzedni artykułZacznijmy rozmawiać prawdziwie
Następny artykułPierwsze spotkanie z psychoterapeutą – konsultacja
Kim jestem i co robię: Ukończyłam studia magisterskie z psychologii i studia podyplomowe z Zarządzania Zasobami Ludzkimi na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracowałam m.in.: w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Zakładzie Psychologii, w firmie szkoleniowej Team Training Poland oraz pisałam artykuły z psychologii m.in.: na portal Zwierciadło.pl. Dziś piszę i pracuję w kręgu Psychologii Pozytywnej, dalej szerząc idee nurtu. Zapraszam również na mój blog kasicablog.pl Dlaczego tu jestem? Dlatego, że wierzę w idee portalu, bo zmiany w życiu są nieodłącznym elementem naszej egzystencji. Jako psycholog chcę pisać o zmianach, na które my sami mamy wpływ, o zjawiskach, teoriach i hasłach, które tym zmianom mogą pomóc w pogoni za szczęściem. Psychologia pozytywna stanowić będzie bazę, ale „starej” psychologii na pewno nie zabraknie. Z czego jestem dumna w moim życiu: Z wiedzy, jaką posiadam, i z pokory, z jaką ją stosuję. Moje słabości: Walczę z perfekcjonizmem i coraz lepiej mi idzie. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Banalny, ale mi pomaga: muzyka i zdjęcia z naszych podróży i miejsc w których miałam okazję być albo czytanie, które przenosi w inną czasoprzestrzeń. Największa zmiana w moim życiu: Największa zmiana w moim życiu ma nadejść w 2015 roku. Dziś nie powiem nic więcej, ale czekam na nią z ciekawością dziecka. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here