Kiedy słyszymy komunikat „chce mi się”, zazwyczaj nasze myśli automatycznie kierują się w stronę seksu. Prawdą jednak jest to, że wspomniana fraza używana jest raczej w żartach, podczas rozmów z koleżankami lub kolegami, niż jako rzeczywisty komunikat skierowany do partnera. Nasz dzisiejszy gość – Karo Akabal – to kobieta, która postanowiła zadbać o wyjątkową sferę naszego życia – sferę seksualną. Wspiera zarówno kobiety, jak i mężczyzn w rozwijaniu potencjału odczuwania przyjemności, jaka płynie z satysfakcjonującego seksu. W swoim najnowszym programie online Sex&Love School pokazuje, jak odkryć swoje ciało na nowo i poznać niezliczoną ilość dróg do orgazmu. Na co dzień zblokowani, w świecie, w którym tak wiele „nie wypada”, nawet nie zdajemy sobie sprawy, jakie konsekwencje ma tłumienie w sobie emocji. Dostosowywanie siebie do innych osób lub sytuacji zbiera swoje żniwo – znacznie szersze niż możemy sobie to wyobrazić. Karo sama doświadczyła sytuacji, w której mając pozornie wszystko, poczuła utratę swojej kobiecości i szczęścia płynącego z głębi ciała i serca. Wierzę, że spotkanie z naszym dzisiejszym gościem sprawi, że popatrzycie na swoje życie seksualne z innej perspektywy, że nabierzecie odwagi do spotkania ze swoim ciałem z większą ciekawością niż do tej pory i do rozmowy z partnerem o swoich pragnieniach. Zanim jednak zatopicie się w lekturze wywiadu, warto odpowiedzieć sobie na pytanie: „Kiedy ostatnio w intymnej relacji odczuwałam/em przyjemność każdym centymetrem swojego ciała? A może bardziej – czy kiedykolwiek?
– Anna Węgrzyn – redaktor naczelna

Postanowiłaś w naszej dość zamkniętej na temat seksu Polsce głośno i otwarcie mówić: „Chce mi się!“. Z jakiego powodu?

To moja życiowa misja (śmiech). Hasło #ChceMiSię promuje mój kurs on-line seksualnej edukacji dla dorosłych, ale temat jest dużo szerszy niż to, co dzieje się w naszych sypialniach. Depresja, przygnębienie, brak chęci do życia, motywacji – to choroby cywilizacyjne, które zbierają dziś ogromne żniwo. Dlaczego? Powodów jest wiele, ale jednym z nich jest trening powinności, jakiemu jesteśmy poddawani od najmłodszych lat. Plan na życie większości z nas zakłada przede wszystkim to, co „powinniśmy” zrobić, a nie to, na co mamy ochotę. Znam to doskonale. Kilka lat temu sama zorientowałam się, że odhaczyłam wszystkie punkty z listy: skończyłam studia, zrobiłam karierę, wyszłam za mąż, urodziłam trójkę dzieci, zbudowałam dom, zwiedziłam świat – i wciąż nie jestem szczęśliwa. Poczułam się oszukana. Jak to? Przecież mówiono mi, że jeśli osiągnę to wszystko, to poczuję spełnienie i satysfakcję. Nie poczułam. W moim życiu brakowało pasji, namiętności, właśnie tego #ChceMiSię.

Karo, ale Ty wcale nie mówisz o seksie

No właśnie! Czy to możliwe, aby obudzić w sobie namiętność, pożądanie i w pełni wykorzystać potencjał seksualności, kiedy nasza codzienność to odhaczanie kolejnych punktów z listy rzeczy do zrobienia? Stres i presja nie służą pożądaniu. Wiele kobiet, które spotykam, mówi mi, że straciło ochotę na seks. Że nie mają potrzeby i po całym dniu są tak zmęczone, że myślą tylko o tym, żeby zasnąć. Seks nie jest tym, czego pragną. Mógłby dla nich nie istnieć i martwią się tym tematem tylko dlatego, że ich partnerzy wciąż zgłaszają swoje seksualne potrzeby. Co ciekawe, obserwuję również odwrotną dynamikę – to mężczyźni tracą ochotę na seks, a kobiety się go dopominają.

Czy o seksie trudniej jest rozmawiać mężczyznom czy kobietom?

Może Cię to zdziwi, ale ja nie widzę różnicy. Wiem, że żywy jest stereotyp, że mężczyźni są bardziej wyczuleni na rozmowy w tym temacie i że łatwo jest zranić ich ego, ale jak to ze stereotypami bywa – nie można dać się im zwieść. Pracuję głownie z kobietami, ale kiedy meżczyźni dowiadują się, czym się zajmuję, okazują ogromne zainteresowanie i bardzo szybko się otwierają, mówią szczerze o swoich marzeniach i frustracjach. Sex & Love School to kurs tylko dla kobiet, ale wiem, że partnerzy kobiet biorących w nim udział zwykle są bardzo ciekawi, co też tam się dzieje – podpytują, zaglądają przez ramię, co często jest pretekstem do owocnej rozmowy.

Co zrobić, aby w związku temat seksu nie był tematem tabu?

W naszej kulturze seks jest tabu. Przez pokolenia pracowaliśmy nad tym, aby tak było. Odkręcenie tego nie jest łatwe. Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że istnieją powody, dla których rozmawianie o seksie nie przychodzi nam naturalnie. Kolejnym – praca nad sobą. Zanim zaczniemy poruszać ten temat z partnerem, dobrze jest sprawdzić ze sobą, o czym tak naprawdę chcemy rozmawiać. Poziom seksualnej samoświadomości, znajomości własnych pragnień i potrzeb jest zwykle bardzo niski. Często przerzucamy odpowiedzialność za brak satysfakcji na partnera czy partnerkę, zamiast poznać lepiej siebie. Zacznijmy zatem od pracy własnej. Polecam zacząć od pisania dziennika poświęconego seksualności. To pomoże nam wypracować własny język w mówieniu o seksie, którego również nam brakuje. Dopiero kiedy poznamy swoje pragnienia i nabierzemy wprawy w posługiwaniu się seksualnym językiem, możemy zacząć wprowadzać „te tematy” do komunikacji w relacji. Dobrze jest zacząć od spraw małego kalibru. Mówić o rzeczach przyjemnych. A potem przejść do wyrażania potrzeb, pragnień i fantazji.

Warto zadbać o to, aby komunikacja na tematy intymne była obecna w codziennych rozmowach, stała się nawykiem i stałym rytuałem. Tematowi intymnej komunikacji w związku poświęciłam jeden z odcinków Sex & Love TV. Zapraszam do obejrzenia.

Z wiekiem nasze potrzeby zmieniają się również w sferze seksualnej. Brak weryfikacji tematu może doprowadzić do frustracji jednego lub obojga partnerów. Jak temu zapobiegać?

Tak jak mówiłam wcześniej – warto, aby komunikacja na intymne tematy stała się częścią codzienności. Nasza seksualność zmienia się przez całe życie, przechodzimy różne etapy. To cudowne dzielić tę podróż z drugą osobą. Wiele z dorosłych osób zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że udane życie seksualne to efekt osobistego rozwoju w tym obszarze, który prowadzi do świadomości własnych potrzeb i umiejętności ich komunikowania. Znajomość siebie i dzielenie się tą wiedzą z drugą osobą to podstawa.

Jak myślisz, z jakiego powodu rodzice ciągle się czerwienią, kiedy mają odpowiedzieć dziecku na pytanie: “Skąd się biorą dzieci”? 

Bo tak samo zachowywali się nasi rodzice. Nie czujemy się swobodnie z tematem seksu, nie mamy wprawy w szczerym i otwartym rozmawianiu o seksualności i nie potrafimy towarzyszyć naszym dzieciom w ich seksualnym dojrzewaniu. Sami nie doświadczyliśmy wspierającej nas, pozytywnej seksualnej edukacji – więc skąd mamy wiedzieć, jak ją dać naszym dzieciom? To my najpierw musimy skończyć szkołę seksu i miłości, aby być dobrymi przewodnikami dla naszych dzieci.

Właśnie ruszyły zapisy do Twojej szkoły online Sex&Love School – z tego co wiem, masz już ogromną liczbę “studentów” (śmiech). Odpowiedzią na jakie pytanie i jaką potrzebę jest stworzona przez Ciebie szkoła? 

Od trzech lat, co tydzień w Listach od Karo, odpowiadam na pytania o seks i intymne relacje, które nadsyłają do mnie kobiety i mężczyźni z całej Polski. Często powtarzają się listy od kobiet, które straciły ochotę na seks lub nie czują w seksie satysfakcji. Piszą kobiety, które wciąż trafiają na nieodpowiednich partnerów. Takie, które czują, że seks to coś więcej niż to, czego doświadczają w życiu. Pojawiają się pytania o wartości, zwłaszcza od kobiet, które nie są w związkach – jak je odnaleźć w świecie, w którym seks jest wszędzie i dawne normy moralne się zdewaluowały albo już nam nie służą. Pytania i problemy, którymi się dzielą, są bardzo różne. Ze wszystkich jednak wynika, że seksualność jest źródłem wielu niepokojów i frustracji, na które ludzie nie mogą znaleźć odpowiedzi albo narzędzi do ich rozwiązania. Sex & Love School to kompleksowa edukacja seksualna dla dorosłych oraz program rozwoju osobistego w obszarze seksualności. To podstawowa wiedza o seksie, mechanizmach pożądania i intymnych relacji oraz narzędzia do poznania własnych pragnień i potrzeb.

Zainteresował mnie podział w Twojej szkole na Szkołę Podstawową, Liceum Ogólnokształcące i Wyższą Szkołę Nauk Miłosnych. To ciekawe, że o seksualności mężczyzn dowiadujemy się dopiero na najwyższym poziomie – rozumiem, że to nie przypadek?

Tak jak mówiłam, większość z nas nie doświadczyła dobrej seksualnej edukacji. Dlatego w Sex & Love School zaczynamy od podstaw. Od podstawówki, czyli nauki poznawania świata zmysłami, trenowania przyjemności oraz podstawowej wiedzy o seksie i mechanizmach pożądania. Potem poznajemy własne ciała i ich erotyczny potencjał. Uczymy się siebie, poznajemy swoją seksualną tożsamość, nasze najgłębsze pragnienia i potrzeby. Tworzymy sobie wizję naszego życia seksualnego i miłosnego, która jest spójna z naszym systemem wartości i wiedzą o nas samych. To wszystko powinnyśmy zrobić we wczesnej młodości, zanim zaczęłyśmy wchodzić w seksualne relacje z innymi. W tej edukacji powinny nam towarzyszyć nasze mamy, babcie, ojcowie, dziadkowie i inni dorośli. Tak się jednak nie stało, więc w Sex & Love School wspieramy się w tym nawzajem, w kobiecym gronie. Na pewnym etapie tej edukacji poznajemy sekrety Ars Amandi czyli sztuki kochania. I przychodzi czas na pierwsze doświadczenia seksualne. To dobry moment na lekcję o męskiej seksualności (śmiech).

Dlaczego warto zapisać się na Twoje warsztaty już dziś?

Bo możesz już dziś rozpocząć podróż do spełnionego życia seksualnego i miłosnego.
Bo to może być najseksowniejsza zima w Twoim życiu.
Bo zmiana może być naprawdę przyjemna.
Bo seks to coś więcej. 

 

Rozmawiała Anna Węgrzyn  

Kliknij w banner i już dziś zapisz się do Sex & Love School!

Poprzedni artykułJoga: dlaczego warto?
Następny artykułKonflikt pokoleń na rynku pracy. Czy młodzi pracownicy będą w stanie dogadać się ze swoimi szefami?
JEŚLI POTRZEBUJESZ: - wydobycia swojego potencjału zawodowego, - pomocy w budowaniu wizerunku swojego i firmy, - wsparcia w procesie zmiany pracy, - wsparcia w procesie zmiany swojego życia na lepsze, NIE CZEKAJ! SKONTAKTUJ SIE JUŻ DZIŚ! biuro@annova.pl Kim jestem i co robię: Z wykształcenia prawnik, z doświadczenia księgowa, dyr. HR, sprzedaży i marketingu, z powołania i zamiłowania coach International Coaching Community. Jako coach pomagam firmom, ich pracownikom a także indywidualnym klientom wydobyć wszystkie najlepsze cechy z siebie i innych, by móc je wykorzystać w drodze do wspólnego sukcesu. Dla moich klientów słowa takie jak motywacja, potencjał osobisty, rozwój zaczynają nabierać znaczenia, kiedy we współpracy ze mną uświadamiają sobie, jak wymierny może być efekt ich starań, gdy potrafią zarządzać własnymi naturalnymi umiejętnościami. To największa satysfakcja w mojej pracy być świadkiem zmian, które czynią człowieka szczęśliwszym. Dlaczego tu jestem? Magazyn Zmiany w Życiu to realizacja moich marzeń. Stworzyłam to miejsce aby pomagać innym w znalezieniu drogi do siebie i do prawdziwej radości z życia. Ludzie, których poznałam w procesie przygotowań i realizacji projektu tylko utwierdzili mnie w przekonaniu, że to właściwa droga. Dziękuję Wszystkim za wsparcie. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem wierna swoim zasadom Nigdy nie zrobiłam niczego wbrew sobie dla korzyści. Wszystkie decyzje w moim życiu były podyktowane sercem. Efekt jest cudowny, mogę powiedzieć z pełną satysfakcją, że niczego nie żałuję i wszystko w życiu zrobiłabym tak samo. Moje słabości: Niecierpliwość i coraz gorzej znoszę poranne wstawanie. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: perfumy Cerruti 1881 różowe, pierwszą butelkę kupiłam za większą część mojego wynagrodzenia i do dziś pamiętam uczucie radości, jakie mi towarzyszyło przy zakupie. Od tamtej pory zawsze mam je na półce, nawet patrząc na butelkę uczucie powraca. Do tego płyta Yanni i jego „One man's dream”. Największa zmiana w moim życiu: Moje życie to ciągłe poszukiwania i zmiany. Największe i najtrudniejsze miały miejsce w 2012 roku. Przestałam się uśmiechać i w głębi duszy czułam, że powinnam być w innym miejscu. Dlatego w jednym momencie zdecydowałam się zostawić ówczesną rzeczywistość i znaleźć nową drogę na każdej płaszczyźnie. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here