Coraz więcej słyszy się o coachingu. Wszyscy wokół używają tego słowa, ale odnoszę wrażenie, że chyba nie do końca rozumieją, co ono oznacza. Przykład sprzed kilku tygodni. Informacja na temat papieża w jednym z popularnych portali internetowych: „Franciszek jest jezuitą, a jezuici są fachowcami od duchowego coachingu”. Co konkretnie dziennikarz miał na myśli, możemy się tylko domyślać. Zapewne nie użył słowa „coaching” w takim kontekście, jakim od lat posługujmy się podczas szkoleń, jakim operujemy w książkach na ten temat oraz jaki proponujemy naszym klientom w formie usługi. Mówiąc krótko: wokół coachingu narosło wiele mitów i nieścisłości. Warto przyjrzeć się kilku najbardziej popularnym.

Mit 1. Coaching polega na powtarzaniu, np.: „Sukces jest w tobie! Znajdź go i wydobądź! Możesz! Każdy może!”.

W ostatnim czasie to dość częsta opinia, która działa jak wirus, infekując sposób myślenia osób spoza branży. Zgodnie z ta definicją „robienie coachingu” polega na częstym wplataniu w swoje wypowiedzi „złotych” myśli typu: „Możesz wszystko, jeśli chcesz”, „Wyjdź poza strefę komfortu” czy też: „Zasługujesz na to, by żyć tak, jak marzysz”. Gdyby to działało, wystarczyłoby przez chwilę posłuchać podobnych „mądrości” i sprawa byłaby załatwiona! Do końca życia idylla.

Tyle że podobne podejście nie ma nic wspólnego z tak szlachetną dziedziną wspierania rozwoju, jaką jest coaching, ponieważ główna aktywność coacha koncentruje się na słuchaniu, tworzeniu relacji sprzyjającej zmianie oraz zadawaniu pytań; pytań, które pozwalają na odkrycia, wgląd, spojrzenie z innej perspektywy, a w konsekwencji – na dokonanie samodzielnej zmiany.

Coaching to proces doskonalenia kompetencji w obszarze, który chce rozwijać klient (tak nazywamy osobę wspieraną przez coacha). Pomaga ludziom stawać się tym, kim chcą, i być najlepszymi, jak tylko jest to możliwe. Wydobywa i wzmacnia to, co w ludziach najlepsze. (J. O’Connor)

Mit 2. Jeśli ktoś mówi, że jest coachem, to tak rzeczywiście jest.

To nieco bardziej skomplikowana kwestia, ponieważ formalnie zawód coacha nie został jeszcze zarejestrowany. Z całą mocą możemy jednak zaakcentować fakt, że nie każda osoba, która nazywa siebie coachem, jest nim w rzeczywistości.

Coaching to profesja, która wymaga odpowiednich kwalifikacji i umiejętności oraz – co niezwykle ważne – posługiwania się kodeksem etycznym. Najłatwiej to zweryfikować dzięki certyfikatowi, który posiada coach, choć, oczywiście, nie zawsze certyfikat będzie potwierdzeniem profesjonalizmu w działaniu. Jak to bywa w wielu zawodach – ostatecznie decyduje człowiek.

Mit 3. Coaching to forma nowoczesnej psychoterapii.

Należy oddzielić coaching i terapię – niezależnie od pewnych podobieństw są to dwie odrębne dziedziny wspierania rozwoju.

Psychoterapia polega na leczeniu rozmaitych schorzeń i problemów natury psychicznej, a także zaburzeń nerwicowych, lękowych, depresji, uzależnień oraz zaburzeń osobowości. Często wspiera leczenie farmakologiczne. Wymienione obszary są niedostępne dla coachów głównie z powodu braku przygotowania do pracy z tego rodzaju pacjentami.

Coaching zajmuje się wspieraniem rozwoju wyłącznie osób zdrowych, które pragną zwiększyć efektywność swoich działań, zyskać więcej satysfakcji z tego, co robią, lub zaplanować kroki umożliwiające osiągnąć sukces, jakkolwiek by on nie był definiowany przez daną osobę.

Mit 4. Pójdę do coacha i problem zniknie

Praca nad sobą w coachingu wymaga silnej motywacji i zaangażowania, a niekiedy nawet determinacji. Rozmowa z coachem jest zaledwie częścią procesu, który w dużej mierze polega na samodzielnej, systematycznej, codziennej pracy między spotkaniami. Nic samo nie zniknie, ponieważ samo się nie pojawiło; najprawdopodobniej to my – często w sposób nieświadomy – doprowadzamy do powstania niekomfortowej czy problemowej sytuacji. Coach może pomóc znaleźć sposób, w jaki do tego doprowadziliśmy, aby dokonać zmiany.

Mit 5. Coaching to panaceum na wszystkie kłopoty.

Coaching najczęściej pomaga osobom, które mają doświadczenie, wiedzę i umiejętności w określonym obszarze, a mimo to nie radzą sobie z czymś. Dzięki pracy z coachem mogą odkryć sposoby wykorzystania swojego potencjału.

Na przykład dla kogoś, kto nie tylko posiada wiedzę z zakresu wystąpień publicznych, lecz także wielokrotnie występował, praca z coachem może okazać się pomocna w sytuacji, gdy stresuje go planowane wystąpienie przed znacznie większym audytorium. Jeśli jednak klient nie ma wystarczającej wiedzy w tym obszarze, potrzebuje skorzystać z innych metod, czyli przeczytać książkę, wziąć udział w szkoleniu lub wybrać się na studia podyplomowe. Coach nie dostarcza wiedzy, ponieważ nie jest ekspertem w każdej dziedzinie; tym zajmują się nauczyciele wykładowcy oraz szkoleniowcy.

Mit 6. Ludzie pytają: „Z czego coachujesz?”.

Popularność coachingu spowodowała, że wielu coachów chce się wyróżnić. To naturalne. Mimo że wciąż powstają coraz to nowe „specjalizacje”, tak naprawdę chodzi o to samo, czyli pomoc konkretnej osobie, aby mogła skorzystać z potencjału, który posiada, niezależnie od obszaru pracy. Mogą to być dieta, relacje czy efektywność w pracy. Dlatego nie można coachować „z czegoś”. Mówiąc precyzyjniej: gdy coach i klient decydują się na współpracę, zawierają przymierze i budują specyficzną relację, która tworzy bezpieczne warunki do rozwoju (ponownie: niezależnie od obszaru zmiany).

Mit 7. Coach jest człowiekiem doskonałym.

Oczywiście nie ma ludzi doskonałych, choć są osoby, które w taki sposób próbują siebie zaprezentować.

Osoba pracująca jako coach powinna kroczyć własną ścieżką rozwoju, choć trudno jest nakłonić do tego wszystkich coachów. W ten zawód wpisany jest nieustanny proces doskonalenia i zdobywania wiedzy. Wspierając zmiany u innych, należy dużą uwagę skierować na własny rozwój. Dlatego coach, któremu zależy na wysokiej skuteczności, powinien czytać literaturę fachową oraz nieustanie pracować z superwizorem. Oczywiście nie każdy coach to robi, dlatego decydując się na pracę z konkretną osobą, warto dopytać, jak na co dzień dba ona o własny rozwój.

Rafał Nykiel

Poprzedni artykułPrzeszkody na drodze do zmiany – jak je pokonać? Część 2
Następny artykułDlaczego warto się kłócić i jak to robić?
Kim jestem i co robię: Jestem coachem i trenerem (International Coaching Community) w obszarze własnego życia, twórcą. Jeszcze nie w pełni świadomym, ale ciągle nad tym pracującym. Jako coach i trener, tworzę możliwie przyjazne warunki do wprowadzania zmian dla moich klientów i uczestników szkoleń. Na co dzień spełniam się jako mąż i ojciec. Dlaczego tu jestem?  Mam ambiwalentny stosunek do zmian, jednocześnie ich pragnąc i w jakimś stopniu unikając. To fascynujący proces, w którym każdy z nas jest permanentnie zanurzony. Dlatego jestem w tym miejscu. To jeszcze jeden sposób na oswajanie tego co nieuniknione, czyli zmiany. Ponieważ na co dzień, zawodowo stykam się z różnego rodzaju transformacjami, to miejsce jest doskonałe do podzielenia się własnymi obserwacjami. Z czego jestem dumny w moim życiu: Dumny jestem z tego, ile zmian wprowadziłem w swoim życiu, mimo początkowych obaw, ale też, z ilu z nich zrezygnowałem, mimo ich pierwotnej atrakcyjności. Moje słabości: Największą słabością jest chyba czasowa skłonność do dryfowania przez życie, ale z drugiej strony jakże przyjemną. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Koncentracja na tu i teraz. Nie odkryłem jak na razie nic skuteczniejszego. Największa zmiana w moim życiu: Są dwie największe zmiany w moim życiu, które nastąpiły w 2006 i 2008 roku, jedna ma na imię Maria, a druga Rozalia. Uczą mnie na co dzień bardzo wielu pożytecznych rzeczy. Miejscowość: Warszawa, Łódź tel: 502-43-83-94  www.rafalnykiel.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here