Jak poradzić sobie z jesienną chandrą? Jak wzbudzić pozytywny nastrój i optymizm, gdy za oknem jest zimno, szaro i ponuro?

Rozwiązanie jest całkiem proste – bądź wdzięczna/wdzięczny. Wyniki badań są jednoznaczne: poziom odczuwanego szczęścia u osób, które zaczęły „praktykować” postawę wdzięczności, zwiększył się nawet o 25%.

Temat ten badał m.in. zespół pod kierownictwem profesora Roberta Emmonsa z Uniwersytetu Kalifornijskiego. W jednym z eksperymentów uczestnicy zostali losowo przydzieleni do trzech grup, które roboczo nazwano Wdzięczni, Rozzłoszczeni i Zwyczajni.

Wdzięczni raz na tydzień mieli zapisać pięć rzeczy, za które byli wdzięczni innym ludziom, losowi lub Bogu, Rozzłoszczeni – pięć rzeczy, które ich rozzłościły, a Zwyczajni – pięć dowolnie wybranych wydarzeń z minionego tygodnia. Efekt? Po zakończeniu eksperymentu osoby z grupy Wdzięcznych opisywały same siebie jako bardziej szczęśliwe, bardziej optymistyczne oraz chętniej i dłużej uprawiały ćwiczenia fizyczne, w porównaniu z osobami należącymi do dwóch pozostałych grup. Co więcej, u Wdzięcznych obserwowano też zmianę w jakości i ilości snu – spali dłużej i budzili się bardziej wypoczęci.

Dlaczego myślenie, a jeszcze lepiej zapisywanie pozytywnych rzeczy, które nas spotkały, jest tak korzystne? Ponieważ zmienia to naszą perspektywę. W życiu codziennym w naturalny sposób koncentrujemy się na tym, co nam nie wyszło, na przykrościach i bólu. Czasem te negatywne zdarzenia przyćmiewają wszystkie dobre rzeczy. Gdy zaczniesz szukać tego, za co możesz być wdzięczny lub wdzięczna, to automatycznie przestaniesz narzekać i dostrzeżesz, że w Twoim życiu też jest dobro. A to dodaje skrzydeł nawet w szare i ponure dni. Zachęcam – spróbuj!

Może u części z Was rodzi się myśl: ale ja naprawdę mam problemy w pracy, ze zdrowiem, z dziećmi itp. Nie przeczę, może tak być. Tylko czy w ciągu ostatnich 24 godzin naprawdę nie spotkało Cię nic miłego? Chodzi o zwracanie uwagi również na drobne zdarzenia – uśmiech nieznajomej osoby, dobra kawa o poranku, komplement.

Zachęcam, zacznij pisać swój Dziennik Wdzięczności. Mając takie narzędzie pod ręką, z łatwością pokonasz jesienne spadki nastroju.

PS. W następnym artykule będę namawiać do dzielenia się dobrem. Jak? O tym już niedługo. 

Poprzedni artykułZacznijmy rozmawiać prawdziwie
Następny artykułPierwsze spotkanie z psychoterapeutą – konsultacja
Kim jestem i co robię: Jestem psychologiem, grafologiem i wykładowcą akademickim. Jako psycholog prowadzę warsztaty i indywidualne sesje. Dzięki nim uczestnicy lepiej poznają siebie, rozpoznają swoje talenty i mocne strony, a także odnajdują sens i spełnienie w tym co robią. Jako wykładowca akademicki prowadzę zajęcia dla studentów. W czasie pracy na uczelni obroniłam doktorat, w ramach którego opracowałam własną metodę analizy pisma ręcznego – GCP Method. Pozwala ona dostrzec osobę stojącą za nakreślonymi literami, określić jej predyspozycje, mocne i słabe strony. Jako grafolog pracuję zarówno z firmami i organizacjami, jak i osobami prywatnymi. Dla firm i organizacji przygotowuję profile psychologiczne kandydatów do pracy według metodologii GCP Method. Prowadzę także warsztaty i wykłady. Osobom prywatnym oferuję analizę ich pisma ręcznego pod kątem mocnych stron i obszarów, które mogą stanowić wyzwanie. Prowadzę też bloga o piśmie ręcznym. Dlaczego tu jestem? Zmiany są naturalnym elementem życia. Chcę pomagać ludziom lepiej poznawać siebie. Dzięki temu lepiej wykorzystają swoje umiejętności i rozwiną skrzydła swoich możliwości. Będę dzielić się pomysłami jak to osiągnąć. Z czego jestem dumna w moim życiu: Z wielu rzeczy. Codziennie pojawia się coś nowego, z czego jestem dumna lub za co jestem wdzięczna. Moje słabości:  Czekolada. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Modlitwa. Największa zmiana w moim życiu: Wiele zmian było, ale mam wrażenie, że największa zmiana jeszcze przede mną.  Miejscowość : Warszawa Tel. 505 822 333

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here