Dziś w kolejnej odsłonie cyklu o depresji czas na młodzież. Czy depresja jest obojętna na losy nastolatków, czy także oni powinni się jej bać?

Niestety, depresja bywa okrutna nie tylko dla dorosłych. Dotyka drastycznie także młode pokolenie, zwłaszcza tych, którzy właśnie wchodzą w okres dojrzewania. Życie dziecka i nastolatków w dużej mierze koncentruje się na świecie szkoły – miejscu, gdzie otrzymuje się pierwsze nagrody, odkrywa się talenty i rodzi się wielka, romantyczna szkolna miłość. To także miejsce pierwszych rywalizacji, konfliktów personalnych czy porażek różnej treści, stresów i lęków, które młoda i wrażliwa istota spotyka na swej drodze. Łatwo wtedy zauważyć, że „dzieje się coś złego”, a wagary, niechęć do nauki, sportu czy spotkań towarzyskich, początkowo „z rzadka czy raz na jakiś czas”, powoli zaczynają stawać się codziennością.

U dzieci poniżej 12. roku życia depresja dotyczy 2%-3% populacji, a grupę w wieku 15-19 lat duża depresja atakuje bez kozery. Istotne cechy depresji mogą wystąpić niezależnie od wieku, a kryteria stosowane w jej diagnozie mogą być podobne, jak u dorosłych.

Już depresja dziecięca napawa nie lada trudności. Dlaczego? Dlatego że równocześnie obok niej mogą występować inne zaburzenia (np. zachowania), w których za widoczną agresją łatwo maskować skrywane emocje, a współwystępująca drażliwość u dziecka też nie pomaga w ocenie sytuacji. Ponadto, aktualne etapy rozwojowe u młodego człowieka wpływają bezpośrednio na końcową diagnozę.

Najmłodsi dotknięci tą chorobą nie rozprawiają o spadku nastroju czy dołku psychicznym, w którym tkwią, ale ich przygnębiony wygląd, wyraz twarzy i postawa ciała mogą zdradzać, że „coś” ich trapi. Fizycznymi objawami mogą być problemy natury somatycznej (np. bóle brzucha, brak apetytu, problemy ze snem) przy współwystępującej drażliwości. Wszelkie zaburzenia odżywiania, zachowania opozycyjno-buntownicze lub lękowe, wycofanie społeczne, problemy emocjonalne czy ucieczka w używki są niepokojącymi sygnałami, że dzieje się coś złego. Dodatkowo brak pewności siebie, niska samoocena i myśli (próby) samobójcze są kolejnym kryterium diagnostycznym, które wskazuje, że depresja nie śpi.

Przyczyny choroby bywają różne – od biochemicznych, genetycznych i środowiskowych, po związane z nagłymi stratami, krzywdą czy innymi negatywnymi sytuacjami zewnętrznymi, które przytrafiły się w środowisku dziecka czy nastolatka. Depresja wieku młodzieńczego atakuje zarówno chłopców, jak i dziewczęta, z przewagą tej drugiej grupy.

Leczenie młodzieży, głównie we współpracy z rodzicami czy opiekunami, opiera się na psychoedukacji, psychoterapii indywidualnej, grupowej lub terapii rodzinnej, a nawet farmakoterapii i nie powinno być lekceważone, pomijane, i traktowane „po macoszemu”.  

Adolescencja to wrażliwy okres w życiu każdego człowieka. Emocje i burza hormonalna nie dają o sobie zapomnieć, wybuchowość i drażliwość bywają na porządku dziennym, krytyka jest niemile widziana, a obraz siebie jeszcze w rozsypce, buduje się i co rusz pęka na nowo. Dlatego każdy rodzic, nauczyciel, opiekun czy specjalista poza obserwacją musi kierować się wyrozumiałością, spokojem i szczerą chęcią pomocy. Słuchać, gdy prosi o słuchanie, dać pomilczeć, kiedy nie chce mówić. Obserwacja i współpraca są niezbędne, aby wspierać nastolatków w tym dość specyficznym, ciekawym, ale i trudnym okresie rozwojowym. Bywa, że niezauważanie „krzyku” nastolatka, który cierpi, kończy się bardzo negatywnie (m.in. ucieczką w używki, ucieczką z domu czy próbami samobójczymi). Mówienie o miłości, zaufaniu i wyrozumiałości wcale nie jest banalne, tego właśnie potrzebuje każdy człowiek.

Źródła:

Psychopatologia zaburzeń nerwicowych i osobowości Jerzy W. Aleksandrowicz

Psychologia zaburzeń Robert C. Carson, James N. Butcher, Susan Mineka

Depresja Constance Hammen

Poprzedni artykułCo to jest dobre wychowanie?
Następny artykułZmiana: Dorota
Kim jestem i co robię: Ukończyłam studia magisterskie z psychologii i studia podyplomowe z Zarządzania Zasobami Ludzkimi na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracowałam m.in.: w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Zakładzie Psychologii, w firmie szkoleniowej Team Training Poland oraz pisałam artykuły z psychologii m.in.: na portal Zwierciadło.pl. Dziś piszę i pracuję w kręgu Psychologii Pozytywnej, dalej szerząc idee nurtu. Zapraszam również na mój blog kasicablog.pl Dlaczego tu jestem? Dlatego, że wierzę w idee portalu, bo zmiany w życiu są nieodłącznym elementem naszej egzystencji. Jako psycholog chcę pisać o zmianach, na które my sami mamy wpływ, o zjawiskach, teoriach i hasłach, które tym zmianom mogą pomóc w pogoni za szczęściem. Psychologia pozytywna stanowić będzie bazę, ale „starej” psychologii na pewno nie zabraknie. Z czego jestem dumna w moim życiu: Z wiedzy, jaką posiadam, i z pokory, z jaką ją stosuję. Moje słabości: Walczę z perfekcjonizmem i coraz lepiej mi idzie. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Banalny, ale mi pomaga: muzyka i zdjęcia z naszych podróży i miejsc w których miałam okazję być albo czytanie, które przenosi w inną czasoprzestrzeń. Największa zmiana w moim życiu: Największa zmiana w moim życiu ma nadejść w 2015 roku. Dziś nie powiem nic więcej, ale czekam na nią z ciekawością dziecka. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here