Domowe obowiązki – wszystko jest na mojej głowie! Sprawdź, jak skutecznie rozdzielić zadania w domu

2
642

Narzekasz, że nikt z członków rodziny nie pomaga ci w domowych obowiązkach? Masz dość ciągłego sprzątania za kogoś? Twój partner podkreśla, że jego praca jest męcząca i nie może ci w niczym pomóc? Weź się w garść i zacznij dzielić się obowiązkami. 

Sytuacja, w której tylko jeden członek rodziny odpowiada za większość domowych obowiązków (takich jak gotowanie, zakupy czy sprzątanie), najczęściej wynika z jego winy. Pozwalamy innym odpocząć, bo sądzimy, że sami zrobimy coś najlepiej, albo boimy się zmienić schematy, które znamy z dzieciństwa. O ile posiadanie „całego domu na głowie” nam nie przeszkadza, a nawet sprawia przyjemność, o tyle w większości przypadków nie jest postrzegane jako zmartwienie. Problem pojawia się wówczas, kiedy ta rola nam nie odpowiada, a ogrom obowiązków wpływa na nasze samopoczucie i relacje z bliskimi. Co zrobić, żeby zerwać plakietkę „domowej Zosi Samosi”, i jak zachęcić innych domowników do pomocy?

1. Daj się wykazać innym

W sobotę wstajesz z samego rana, wstawiasz pranie, idziesz po zakupy i zaczynasz czyścić dywany? Codziennie po pracy wracasz z ciężkimi torbami ze świeżym pieczywem, mlekiem i ziemniakami? Samodzielnie dbasz o porządek w łazience i kuchni?

Tak wiele obowiązków może przytłaczać i wywoływać frustrację, która często przelewa się na partnera, zwłaszcza że partner nie zawsze dostrzega wysiłek, jaki codziennie wkładasz w utrzymanie domu.

Czy twój partner kiedykolwiek cię w czymś wyręczył? Czy zaproponował pomoc albo chociaż wyraził podziw dla twoich działań? Jeśli nie, to nie zakładaj, że tego nie docenia i celowo wszystko chce zrzucić na ciebie. Czasami niedostrzeganie wynika z wychowania, jakie otrzymał w domu. Jeśli tylko jeden z rodziców odpowiadał za wszystkie domowe obowiązki, a jego samego nigdy w nic nie angażowano, być może nie odczuwa takiej potrzeby. Porozmawiaj z nim, zaangażuj się i poproś, aby wyręczał cię w niektórych sprawach. Zacznij od małych czynności i stopniowo zachęcaj go do pomocy w innych obszarach.

2. Nie daj się wpędzić w perfekcjonizm

Mimo że partner zaoferował ci pomoc, wolisz wszystko zrobić sama, bo jesteś przekonana, że zrobisz
to lepiej? Odczuwasz zmęczenie po całym dniu pracy, ale bierzesz się za sprzątanie domu, bo przecież dzisiaj wypada „ten dzień”? Może to świadczyć o niebezpiecznym dążeniu do perfekcjonizmu.

Pozwól czasami, aby inni się wykazali, nawet jeśli nie będą w tym idealni. Daj im poczuć, że są ważni i za coś odpowiedzialni. Odpuść, jeśli nie masz ochoty coś robić. Czasami warto wybrać się na miłą kolację z partnerem, a mieszkanie posprzątać kiedy indziej – wyjdzie to na dobre zarówno tobie, jak i twoim bliskim.

3. Odpuść czasem jakieś obowiązki

Co się stanie, jeśli w danym tygodniu nie umyjesz okien? A jeśli któregoś dnia nie ugotujesz obiadu? Czy katastrofą będzie niepozmywanie od razu brudnych naczyń?

Idealny dom to nie zawsze wszechobecny porządek. Czasami warto odpuścić niektóre obowiązki na rzecz spędzenia czasu z bliskimi lub zrobienia czegoś dla siebie. Twojemu mieszkaniu nic się nie stanie, a odrobina przyjemności pozytywnie wpłynie na każdego członka rodziny.

4. Zauważaj swoje potrzeby i dbaj o siebie, zamiast myśleć tylko o innych

Jeśli znajdujesz czas na to, aby codziennie przygotować posiłek dla swoich bliskich i co weekend przeprowadzić gruntowne sprzątanie, z pewnością nie powinno ci go zabraknąć również dla siebie. Jeśli jednak brakuje, oznacza to, że być może zbyt mało uwagi skupiasz na własnych potrzebach. Takie zachowanie odbija się zarówno na twoim samopoczuciu, jak i relacjach z innymi, dlatego zastanów się, z czego możesz zrezygnować, i wygospodaruj kilka godzin w tygodniu tylko dla siebie.

W dzisiejszych czasach głównie kobiety pełnią funkcję „domowej Zosi Samosi”. Wynika to z wychowania oraz ze sposobu, w jaki funkcjonowały ich matki. Duże znaczenie miał również fakt, że mężczyzna był jedynym żywicielem rodziny.

Obecnie coraz rzadziej kobiety decydują się na bycie kurą domową. Jeśli zatem oboje partnerzy są aktywni zawodowo, tradycyjny podział obowiązków również powinien ulec zmianie.

Poprzedni artykułNuda w szafie – od czego zacząć zmiany?
Następny artykułJak przeżyć rozstanie?
1. Spotkaj się ze mną, jeśli:  planujesz dokonać w życiu jakiejś zmiany, ale nie wiesz jak się za nią zabrać, stoisz przed ważną decyzją i potrzebujesz jej się dokładnie przyjrzeć, zweryfikować zyski z niej płynące i konsekwencje jakie będą jej następstwem, potrzebujesz dotrzeć do swoich zasobów aby przejść przez daną sytuację, wytrwać w działaniu lub wykonać pierwszy odważny krok w jakimś kierunku, w twoim biznesie lub karierze zawodowej wymagane są zmiany i potrzebujesz je z kimś bezstronnym przedyskutować lub stworzyć plan wprowadzenia ich w życie 2. Kim jestem i co robię: Jestem doświadczonym coachem i trenerem. W różnych projektach występowałem także jako konsultant, ekspert i mentor. Zawodowo od ponad 15 lat jestem menadżerem i zarządzam dużymi zespołami związanymi z obsługą klienta. Specjalizuję się w life coachingu, biznes coachingu oraz coachingu kariery. Dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z moimi klientami pomagając im w realizacji ważnych dla nich celów osobistych i zawodowych. O zmianach w życiu piszę także na swojej stronie www.rafalmarkiewicz.pl  3. Dlaczego tu jestem:  Bo wierzę w to, że sami tworzymy, to kim jesteśmy i od lat wspieram tę twórczość. Uwielbiam błysk w oczach moich klientów, kiedy jakieś ograniczenia w głowie puściły i nagle dostrzegają szerszą perspektywę i możliwości. 4. Z czego jestem dumny w moim życiu :  Z tego dokąd zaszedłem w swoim życiu i co w nim osiągnąłem, jednocześnie nie depcząc ważnych dla mnie wartości. Na co dzień zaś, z każdego działania, które podejmuję pomimo strachu i obaw, bo tylko tak mogę się rozwijać. 5. Moje słabości: Pyszny sernik i momentami nadmierny perfekcjonizm. 6. Mój sprawdzony sposób na zły humor: Spacer, yoga albo kubek pysznej herbaty. 7. Największa zmiana w moim życiu:  Wypadek samochodowy na autostradzie, dzięki któremu zrozumiałem, że odkładanie czegoś w życiu na później nie ma sensu, bo „później” może już nigdy nie nadejść. 8. Miejscowość i numer kontaktowy: Trójmiasto, tel. 783-730-110, www.rafalmarkiewicz.pl  Kontakt: rafalcoaching@gmail.com , http://www.rafalmarkiewicz.pl/kontakt/

2 KOMENTARZE

  1. Najlepiej od razu, żeby pózniej nie bylo marudzenia i zeby kazdy wiedział co ma robic w sobote od rana. U nas po śniadaniu zaczyna sie ogarnianie. Mieszkanie jest spore, ale jak sie zbierzemy we trzy to jest moc. Kazda córa ogarnia swoj pokoj, a ja sypialnie i kuchnie. Żadna nie przepada za odkurzaniem, wiec workowy zilan to juz wlasnosc męża ;p A nawet sprawnie mu idzie trzeba przyznac. Odkurzacz jest lekki i poreczny i ma dobre ssanie, wiec doslownie 20 minut i ogarniete

  2. Rozdzielamy wszystkie obowiązki domowe po połowie, a w odkurzaniu i myciu podłóg wyręczają nas iRoboty. Najbardziej nie lubiliśmy tych czynności, wciąż były kłótnie kto ma to robić, więc metodą kompromisu kupiliśmy roboty i po problemie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here