Jim Collins, amerykański ekspert w dziedzinie zarządzania, przez pięć lat analizował sposoby prowadzenia biznesu w najlepszych międzynarodowych korporacjach, takich jak Gilette czy Kimberly Clark, próbując dociec, co było czynnikiem decydującym o ich rynkowym sukcesie. Po latach badań doszedł do jednego wniosku: to, co różni wspaniałą firmę od jedynie dobrej firmy, to wspaniałe przywództwo1. Efektywni przywódcy odnoszą sukcesy zarówno w korzystnych jak i niekorzystnych okolicznościach biznesowych, stąd firmy, na których czele stoją wielcy liderzy, zazwyczaj przeszły suchą stopą przez kryzys, a nawet umocniły w tym okresie swoją rynkową pozycję.

Siła przywódcy tkwi nie tylko w nim samym, ale w ludziach, którymi się otacza. Przywódcy też mają wady i są niedoskonali, jak wszyscy ludzie. Liderzy są dla firmy cenni nie wtedy, gdy są dobrzy w wielu dziedzinach, lecz wtedy gdy są wybitni w zaledwie kilku obszarach. Ale to, co ich wyróżnia, to odwaga by rozpoznawać swoje słabości i przekazać odpowiedzialność za to, czego nie potrafią, w ręce tych, którzy mogą zrobić to lepiej.  Jednym z atutów prawdziwego przywództwa jest umiejętność przyciągania do organizacji utalentowanych ludzi i ukierunkowywanie ich działań na wspólny cel. Inne osoby mogą być potężnym źródłem pomysłów, motywacji, kontaktów biznesowych – jeśli zostaną zachęcene do zaangażowanego uczestnictwa w zadaniu. Ludzie chcą czuć się potrzebni, a ten kto zaspokoi w nich to pragnienie, otrzyma od nich lojalność, szacunek i współpracę.

Anne Mulcahy została szefową Xeroxa, gdy firma stała u progu bankructwa. Po objęciu stanowiska postanowiła odbyć serię spotkań w cztery oczy z setką najważniejszych menedżerów, aby otwarcie porozmawiać o wyzwaniach, jakie stoją przed firmą i zyskać ich poparcie dla zmian. Przez wiele lat spędzonych w firmie budowała z nimi relacje, które w tym trudnym momencie pozwoliły jej na szczerą rozmowę. Tylko dwóch postanowiło odejść, a pozostałych dziewięćdziesięciu ośmiu zadeklarowało, że będzie towarzyszyć jej w restrukturyzacji firmy. Następnie pozwoliła im przejąć na siebie znacznie większą odpowiedzialność, wykraczającą poza standardowy zakres zajmowanych stanowisk, hołdując zasadzie, że usamodzielnianie pracowników daje im możliwość ujawnienia w działaniu swoich talentów.2  Dzięki tym ruchom w ciągu kilku lat uzdrowiła firmę i umocniła jej pozycję w branży. Od dawna wiadomo, że dobrym sposobem na poprawę zaangażowania pracowników i zwiększenie innowacyjności jest obdarzenie ich autonomią i ograniczenie funkcji kontrolnych.

Jedną z podstawowych cech dobrego lidera jest darzenie zaufaniem swojego zespołu i okazywanie mu wiary w jego umiejętności.  Autentyczni liderzy dają możliwość objęcia ról przywódczych swoim podwładnym, tak jak zrobiła to Anne Mulcahy i wspierają ich w tym, aby przejmowali coraz więcej odpowiedzialności za swoją pracę. W obecnych czasach firmy coraz częściej rezygnują z tradycyjnych struktur hierarchicznych na rzecz coraz bardziej płaskich, a to daje możliwość bycia liderem znacznie większej ilości pracowników.

W przywództwie kluczowe jest nie tylko zaufanie podwładnych do lidera, ale także zaufanie lidera do podwładnych. Tylko przepływ zaufania w obie strony tworzy atmosferę współpracy i buduje lojalność. Ludzie chcą ci pomóc tylko wtedy, gdy pokazujesz im szczere uznanie i doceniasz ich wysiłki. Przywództwo nie polega na delegowaniu zadań i monitorowaniu wyników, choć tak nadal sądzi wielu prezesów. Jego istotę stanowi promowanie wśród pracowników poczucia odpowiedzialności za firmę. Gdy lider przekazuje swoim podwładnym informację o zadaniu, zawsze określa jaki jest jego cel i jakie korzyści odniesie z tego organizacja.

Praca skutecznego przywódcy skupia się w dzisiejszych czasach na budowaniu relacji wewnątrz firmy. Do dyspozycji jest wiele narzędzi, które mogą w tym pomóc, ale ich użycie zawsze musi się wiązać z autentycznym zainteresowaniem drugim człowiekiem i prawdziwą wiarą w umiejętności ludzi, z którymi się pracuje. Tylko autentyczne działania przekładają się na zaufanie i budują atmosferę współpracy. 

  1. Collins J., Level 5 Leadership, Harvard Business Review.
  2. George B., Sims P., McLean A.N., Mayer D., Przywódźtwo oparte na autentyczności, Harvard Business Review Polska.
Poprzedni artykułMoje miejsca: Irlandia
Następny artykułBądź wdzięczna!
Kim jestem i co robię: Pomaganie ludziom w ich rozwoju jest moją pasją, która dostarcza mi niesamowitej intelektualnej przyjemności. Co więcej, pozwala mi rozwijać się dalej – każda rozmowa i każdy człowiek wnosi niezwykle dużo w moje życie i w sposób, w jaki postrzegam świat. Jesteśmy fascynującym gatunkiem- poznawanie ludzi to naprawdę wielka frajda. Dlaczego tu jestem? Przepracowałem 15 lat w korporacjach szukając równocześnie swojej drogi, która byłaby spójna z moimi wartościami. W końcu ją odnalazłem, a teraz pomagam innym rozwijać się i odnajdywać równowagę między życiem zawodowym i prywatnym. Pracuję w sposób holistyczny z ludźmi biznesu, którym doskwierają silny stres, brak satysfakcji z pracy, poczucie wypalenia. Uważam, że wszystkie obszary naszego życia są powiązane ze sobą – nie da się być szczęśliwym, nie będąc zadowolonym z pracy i nie da się być efektywnym w pracy, gdy borykamy się z problemami osobistymi. Z czego jestem dumny w moim życiu: Z tego, że udaje mi się krok po kroku realizować moje marzenia, nawet takie, które kiedyś wydawały się szalone i nierealne. Moje słabości: Perfekcjonizm, który denerwuje wielu ludzi dookoła. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Muzyka, wszystko co czekoladowe, ale najlepszy jest mój Golden Retriever :) Największa zmiana w moim życiu: Zmiany, małe rewolucje i wielkie trzęsienia ziemi wydarzają mi się co chwilę, ale nie potrafię powiedzieć, która była największa. Zmieniłem zawód, trzy razy kraj zamieszkania, pięć razy pracę, siedem razy mieszkanie, ale wbrew pozorom większy wpływ na moje życie miały sumy kilku drobnych zdarzeń niż wielkie życiowe rewolucje. Miejscowość: Warszawa tel. 791-791-009

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here