Jeśli nie czytałeś poprzedniej części tego artykułu, a czeka Cię przeprowadzka, koniecznie zajrzyj tutaj. W pierwszej części omówione zostały dwa pytania weryfikujące Twoje postrzeganie przeprowadzki i sposoby zwiększania pozytywnego odbioru każdego z obszarów. Dzięki pozytywnemu postrzeganiu sytuacji możemy w wysokim stopniu uodpornić się na stres związany ze zmianą miejsca zamieszkania. W tej części zajmiemy się trzema ostatnimi pytaniami: pytaniem o poczucie decyzyjności, o kwestię wpływu na relacje z bliskimi oraz o poczucie sprawiedliwości sytuacji.

Pytanie trzecie: Czy jest to zmiana, która wynika z Twojej decyzji?

Jeśli czujesz się aktywnym uczestnikiem zmiany, pomyśl, jak jeszcze możesz wpłynąć na swoje nowe miejsce zamieszkania lub na przeprowadzkę. Przeglądaj magazyny, programy telewizyjne czy Internet w poszukiwaniu inspiracji. Poszukaj firmy transportowej, weź udział w pakowaniu. Im większy wpływ będziesz czuł na Twoją nową sytuację, tym chętniej będziesz w niej brał udział (chyba, że nie lubisz się przemęczać i fakt oddania spraw w czyjeś ręce nie budzi Twojego najmniejszego sprzeciwu 😉 ).

Jeśli masz poczucie, że decyzja o przeprowadzce nie jest Twoją decyzją, nie zgadzasz się na nią wewnętrznie, porozmawiaj z osobą, która ją podjęła. Przedstaw swój punkt widzenia i swoje obiekcje. Otwórz się na opinię partnera i wspólnie zastanówcie się, jak z tej sytuacji wybrnąć przy obopólnej zgodzie. Jeśli to konieczne, wypracujcie zmiany, które sprawią, że będziesz czuć się współautorem pomysłu. Pomyślcie o czasie i sposobie przeprowadzki, o wystroju wnętrza, funkcjach, potrzebach, być może o przyszłości w nowym miejscu. Zadbaj o to, aby mieć jak największy wpływ na to, co się będzie działo. Nowe miejsce zamieszkania to również Twoje życie i masz prawo o nim decydować. Zgadzając się na to, aby ktoś podejmował za Ciebie decyzje, współpracujesz z nim. Tylko to, czemu się sprzeciwisz, może się skończyć. Oczywiście, forma i sposób dojścia do porozumienia są równie ważne, co temat rozmowy. Dlatego warto rozmawiać w duchu partnerstwa, współpracy i poszanowania potrzeb każdego z domowników.

Pytanie czwarte: Jak ta zmiana wpłynie na Twoje relacje z rodziną, otoczeniem bliższym i dalszym?

Nawet jeśli już dziś masz pozytywny obraz relacji w nowym miejscu, nawiąż i utrzymuj możliwie dużo kontaktów. Poznaj sąsiadów, przejdź się na pobliski plac zabaw, siłownię, pospaceruj po okolicy, zrób zakupy w pobliskim sklepiku. Zadbaj też o ważne dla Ciebie kontakty z rodziną i przyjaciółmi z obecnego miejsca zamieszkania, tak aby po przeprowadzce się nie rozluźniły.

Jeśli masz poczucie, że zmiana miejsca zamieszkania negatywnie wpłynie na Twoje relacje z rodziną lub otoczeniem, zastanów się, co zrobić, aby temu zaradzić. Być może warto wykorzystać zdobycze techniki do tego, aby usprawnić komunikację? W obecnych czasach nawet przebywając daleko za granicą można bez przeszkód i kosztów utrzymywać kontakt – Skype i inne programy do tego służące są ogólnodostępne. Żadne narzędzie pewnie nie zastąpi kontaktu na żywo, ale da pewną namiastkę, która może mieć znaczący wpływ na Twój poziom stresu. Dobrze również zadbać o kontakty w nowym miejscu zamieszkania. Warto przywitać się z nowymi sąsiadami, zaprosić na kolację lub grilla. Takie spotkanie to dobra okazja, aby się poznać. O ile to możliwe, warto o nie zadbać jeszcze przed przeprowadzką. Można poszukać osób podobnych do siebie – np. matek z dziećmi w podobnym wieku. W tym celu najlepiej sprawdzają się miejsca skupiające ludzi: plac zabaw, osiedlowy sklepik, miejska biblioteka, szkoła, przedszkole, klub sportowy, kościół. Im więcej poznamy osób, tym szybciej zaaklimatyzujemy się w nowym miejscu. Warto tutaj wykazać się dużą aktywnością.

Pytanie piąte: Czy ta zmiana z Twojego punktu widzenia jest sprawiedliwa?

Jeśli myślisz, że zmiana, która jest przed Tobą, to naturalna kolej rzeczy – bardzo dobrze. Dzięki temu wiesz przecież, że nawet jeśli będzie męcząca, da Ci wiele satysfakcji po jej zakończeniu. To pomaga przetrwać wiele trudów.

Jeżeli masz jednak poczucie, że zmiana miejsca zamieszkania to wynik niekorzystnych dla Ciebie splotów okoliczności, pomyśl o tym, że nie znasz całego obrazu rzeczywistości. Nigdy nie możemy być pewni, czy to, co się nam przydarza, w efekcie będzie dla nas szczęściem, czy też nie. Czy zdarzyło Ci się, że coś, co w pierwszej chwili potraktowałeś jako szczęście, miało negatywne konsekwencje lub też odwrotnie – to, co było w pierwszej chwili pechem, okazało się szczęściem? Czasem tak się dzieje i to uczy, że nie warto oceniać wydarzeń w swoim życiu, a raczej akceptować je takimi, jakie są i działać zgodnie z możliwościami w danej sytuacji. Akceptacja nie oznacza rezygnacji. Akceptacja rzeczywistości to przekonanie, że cokolwiek się nie wydarzy, dam radę. To postawa, którą warto w sobie pielęgnować.

Na koniec… zadbaj o wszystkich zainteresowanych projektem. Przeprowadzka to duże przedsięwzięcie, które przeważnie dotyczy nie tylko nas, lecz także innych ważnych osób: dzieci, partnera, rodziców, teściów. Nawet jeśli nie przeprowadzają się oni razem z nami, zmiana naszego miejsca zamieszkania wpłynie zapewne również na nich. Warto zatem każdy powyższy punkt przeanalizować pod kątem każdej z zainteresowanych osób. Zasada jest prosta: im więcej osób będzie odbierać przeprowadzkę pozytywnie, tym szybszy będzie dla Was wszystkich proces aklimatyzacji. 

Powodzenia!

 

Artykuł powstał na podstawie modelu SCARF.

Poprzedni artykułByć turystą czy podróżnikiem?
Następny artykułBiałystok Online: relacja z wydarzenia "W szpilkach do celu"
Kim jestem i co robię: Przede wszystkim jestem mamą Oli i Patryka oraz żoną, a z zawodu i pasji również psychologiem, trenerem, HR Business Partnerem. Po godzinach inspiruję innych do zmian w życiu osobistym i zawodowym prowadząc blog Dobra zmiana. Od 10 lat pracuję jako coach (ICC oraz coach kryzysowy II stopnia) z kadrą menadżerską oraz osobami prywatnymi. Wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny i to my nadajemy znaczenie życiu. To nastawienie pomaga mi w pokonywaniu różnych zawirowań życiowych. Ukończyłam psychologię na Uniwersytecie w Berlinie oraz studia podyplomowe Zarządzanie Kadrami we Wrocławiu. Przez rok miałam okazję również poszerzać swoją wiedzę na Uniwersytecie w Cardiff i wciąż się uczę czegoś nowego. Kocham podróże. Najchętniej wybieram się na własną rękę tam, gdzie przyroda i człowiek są w swoim naturalnym otoczeniu i gdzie nie wiadomo do końca, co wyłoni się zza zakrętu. Dlaczego tu jestem? Pociąga mnie różnorodność. Spotkania z ludźmi, wymiana myśli, pisanie artykułów – to lubię i tego szukam. Bardzo bym chciała, aby na polskiej ulicy było więcej uśmiechu. Jeśli choć jedna osoba po opuszczeniu tego portalu będzie pozytywniej nastawiona do siebie i świata, będę szczęśliwa. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z mojej wspaniałej rodziny, dzieci i wspólnego domu, jaki tworzymy. Moje słabości: głos i muzyka Michała Bajora. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: pełne skupienie na jednej czynności i muzyka. Największa zmiana w moim życiu: Śmierć Taty. Dużo później dowiedziałam się, że wszystkie najważniejsze zmiany w moim życiu zaczęły się w tym właśnie dniu. Justyna Dawiskiba-Spaleniak psycholog, coach ICC & kryzysowy, asesor, trener tel: +48 607 61 08 02 kontakt@dobra-zmiana.pl http://www.dobra-zmiana.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here