Sylwester 18 lipca obojętnie którego roku!
Już dawno to zrozumiałam, że tak naprawdę wszystko zależy tylko ode mnie. Kiedy zderzyłam się z „życiowym zdrowotnym dnem” i zobaczyłam światełko w tunelu a z tyłu głowy miałam mojego 6 letniego syna i 1,5 roczną córeczkę, szybko zrozumiałam, że czas na mnie i szybko zbieram się z tych szpitalnych łóżek. Co nas nie zabije to nas wzmocni! Dzisiaj wiem, że wewnętrzny upór i determinacja popychają mnie do pracy, do uśmiechania się tak, że aż mam zmarszczki „śmiechawy” do kochania, zabawy, do popełniania błędów, które niejednokrotnie robię celowo! A wszystko po to, aby kiedyś jak będę miała 79 lat i usiądę na fotelu bujanym w blasku słońca – wspominać, że warto było!

Niejednokrotnie słyszę od moich znajomych, Gocha co robisz w sylwestra? jakiś bal? Otóż nie! Sylwester mogę mieć 18 lipca obojętnie którego roku. Nie muszę tańczyć, kiedy wszyscy tańczą…Kiedy mam słaby dzień jak każda z nas, nie ogłaszam na Fb, że boli mnie głowa i mam depresję tylko idę na spacer do lasu lub ładuję baterie przy ulubionej muzyce.

  • żyjmy własnym życiem, zgodnie z sumieniem
  • tylko minimalizm może nas uratować
  • wymagajmy od siebie coraz więcej i więcej!
  • dbajmy o zdrowie, bo resztę się kupi!

I życzę wszystkim aby poczuli „motyle w brzuchu i aby szli do pracy z błyskiem w oku” – a reszta sama się ogarnie!

ps: to szczypta mojego przepisu na udane życie:)
Gocha

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here