Złość, wściekłość, nienawiść to nieprzyjemne uczucia, których wolimy nie doświadczać. Jednak one również, tak jak pozostałe emocje, mają znaczenie w naszym życiu – pojawiają się wtedy, gdy nie udaje się nam osiągnąć czegoś, na czym nam zależy; gdy czujemy się krzywdzeni. Pojawiają się i mobilizują naszą wewnętrzną siłę, która pomaga pokonywać przeszkody, chroni nas przed zagrożeniem, ale nie zawsze umożliwia zdobycie tego, o czym marzymy (np. choć nie mamy wpływu na pogodę, złościmy się, że psuje nam plany).

Kiedy pojawiają się w nas trudne uczucia, przede wszystkim spróbujmy je nazwać i poszukać powodu, dla którego zaistniały. Być może powód jest błahy i wystarczą chwila, krótka rozmowa, wyjaśnienie, aby się ich pozbyć. 

Bez względu na to, jak bardzo szaleją w nas nieprzyjemne emocje, pamiętajmy, że nigdy nie są one dobrymi doradcami w trakcie podejmowania decyzji. Zanim coś zrobisz, weź kilka głębokich oddechów i chociaż przez chwilę wsłuchaj się w swój organizm, próbując uspokoić emocje.

To Ty przede wszystkim musisz dbać o siebie. Jeśli odczuwasz burzę nieprzyjemnych emocji, nie udawaj, że wszystko jest w porządku. Kumulowanie ich w sobie spowoduje, że albo wybuchniesz w najmniej odpowiednim momencie, albo zaczniesz kierować je w inne miejsce, na inne osoby, które nie miały żadnego udziału w jej powstaniu.

Karel Čapek, czeski pisarz, powiedział: „Walkę stworzyła przyroda, nienawiść wynalazł człowiek”. Nie wiem, co było powodem wypowiedzenia tych słów, ale według mnie trafnie obrazują one współczesne relacje międzyludzkie. Chęć przetrwania od zawsze była wyzwalaczem walki. Obok najedzonego lwa może bez obaw przejść każde zwierzę. Lew nie poluje ani dla przyjemności, ani z potrzeby pokazania antylopie jej miejsca w świecie zwierząt; robi to wtedy, gdy odczuwa głód.

Człowiek (zwłaszcza współczesny) postępuje inaczej. Już nie tylko przetrwanie liczy się dla niego, lecz także ciągły rozwój, podnoszenie standardu życia, pokonywanie własnych słabości itd. Bardzo ważne, aby nie stać w miejscu, aby podejmować wyzwania i spełniać marzenia. Niestety – czasami ktoś to robi naszym kosztem, a stąd prosta droga do wywołania w nas gniewu, złości lub nienawiści.

Przeczytałam kiedyś (nie pamiętam gdzie), że złość, wściekłość, nienawiść to uczucia, które – chociaż na pierwszy rzut oka są kierowane do innych – tak naprawdę krzywdzą nas samych. Uczucia same z siebie nie potrafią wyrządzić nikomu szkody; szkodę wyrządzają działania podejmowane wtedy, gdy wpływają na naszą wolę, nasze myślenie i nasze działanie. Każdy z nas doskonale wie, że działanie pod wpływem wzburzenia emocjonalnego przynosi więcej szkody niż pożytku. Często żałujemy tego, co zrobiliśmy lub powiedzieliśmy, ale czasu nie da się cofnąć. To nie nasze emocje wyrządziły komuś krzywdę; my to zrobiliśmy (nieświadomie lub z premedytacją – co potwierdza słowa Karela Čapeka).

Chcę skupić się na Tobie – osobie, która w danym momencie jest zła, wściekła, odczuwa nienawiść. Emocję odczuwamy w całym ciele: mamy ochotę krzyczeć, rzucać przedmiotami; rozsadza nas i nie potrafimy znaleźć sobie miejsca. Nawet jeśli jest to spowodowane wydarzeniem w pracy, rozmową z szefem lub współpracownikiem, czy inni odczuwają skutki Twoich uczuć? A Ty?

Pierwszym krokiem do poradzenia sobie ze złością lub wściekłością jest uświadomienie sobie, że bez względu na przyczynę to Ty je odczuwasz i to właśnie Tobie sprawiają ból. Można zaryzykować stwierdzenie, że niepodejmowanie działań mających na celu opanowanie tego typu emocji to rodzaj sadomasochizmu. Bo skoro można coś zrobić, aby sobie pomóc, to dlaczego by tego nie robić?

Kiedy zdecydujesz, że nie chcesz ich więcej odczuwać, podejmij działania, które pomogą Ci rozładować napięcie i uwolnić nadmiar negatywnej energii. Bardzo dobrym pomysłem jest np. wyczerpujący wysiłek fizyczny. Możesz biegać, jeździć na rowerze, pójść na siłownię lub spacer. Tego typu aktywności sprawiają, że ciało się męczy, ale myśli kłębiące się w naszej głowie powoli się wyciszają.

Czasami najlepiej się wykrzyczeć, wypłakać – jeśli to pomaga Ci się uspokoić, znajdź miejsce, w którym czujesz się swobodnie i tak mocno, tak długo, jak tego potrzebujesz, możesz wyrzucać z siebie negatywne emocje.

Jedni wolą być sami w takich sytuacjach, inni z kolei potrzebują się wygadać i poczuć, że ktoś ich rozumie. Jeśli należysz do tej drugiej grupy, nie zwlekaj, tylko zadzwoń do bliskiej Ci osoby, umów się z przyjacielem. Z każdym wypowiadanym słowem stopniowo zaczniesz uwalniać nagromadzone napięcie.

Kiedy emocje trochę opadną, warto wziąć urlop od negatywnych myśli. Zaszyj się w kinie lub galerii, włącz dobry film, otwórz ciekawą książkę. Możesz zrobić coś, czego nigdy wcześniej nie robiłeś – wachlarz możliwości jest nieskończony. Poszukaj czegoś, co pozwoli Ci miło spędzić czas i zapomnieć chociaż na chwilę o trudnej sytuacji.

Złość, wściekłość czy nienawiść zazwyczaj bardzo wyczerpują, dlatego zanim zaczniemy na spokojnie zastanawiać się, co zrobić – zadbajmy o siebie. Ciepła kąpiel z dodatkiem aromatycznych olejków, przyjemna muzyka, dobre jedzenie – zrekompensuj swojemu organizmowi ten trudny czas.

Teraz już możesz podejmować decyzje. Na pewno okażą się bardziej sensowne i korzystne dla Ciebie, niż gdybyś podejmował je z emocjami szalejącymi w głowie. Może to czas na wyznaczenie nowych celów i drogi do nich? Może to czas na szczere rozmowy lub pozostawienie za sobą pewnych spraw? Złość czy nienawiść pokazały Ci, na ile ważne jest dla Ciebie to, co jej wywołało. Jeśli warto – walcz. Jeśli nie warto – po prostu zrezygnuj. Każdy ma prawo zmienić zdanie.

Cokolwiek zdecydujesz, nie bój się podejmować nowych wyzwań, wyjaśniać niedomówień, przedstawiać swoich racji. Wytrzymaj ten trudny okres i nigdy się nie poddawaj.

Poprzedni artykułFilmik motywacyjny – zrób coś dla siebie!
Następny artykułGrudzień to czas obdarowywania bliskich, ale czy pamiętasz o sobie?
Kim jestem i co robię: Jestem osobą, która lubi pracę z ludźmi. Pracuję w szkole na stanowisku psychologa oraz w przedszkolu jako terapeuta integracji sensorycznej. Dlaczego tu jestem? Jestem tu, ponieważ jest to dla mnie wyzwanie – chcę się z nim zmierzyć. Mam nadzieję, że dzięki temu portalowi będę potrafiła patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Będę starała się zwrócić uwagę na problemy ważne dla młodzieży, pomagać w znajdowaniu sposobów, miejsc czy osób, dzięki którym życie nastolatka będzie choćby odrobinę łatwiejsze. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z tego, że jestem kim jestem, że mam od lat tych samych wspaniałych przyjaciół wokół siebie, na których zawsze mogę liczyć. Moje słabości: Moją największą słabością jest niezdecydowanie, trudności z podejmowaniem decyzji, a poza tym kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Mój sprawdzony sposób na poprawę humoru to długie rozmowy z przyjaciółmi, niezależnie od pory dnia czy nocy. Największa zmiana w moim życiu: Chyba nie wydarzyło się nic takiego w moim życiu, co mogłabym nazwać największą zmianą. Na pewno ważną zmianą było znalezienie pierwszej pracy – zmiana trybu życia, nowe wyzwania, obowiązki i doświadczenia. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here