Kryzys? Dla mnie to nowy początek i szansa na krok do przodu!
kryzys-dla-mnie-to-nowy-poczatek-i-szansa-na-krok-do-przodu

 

W języku chińskim słowo „kryzys” jest zlepkiem dwóch słów, z których pierwsze oznacza zagrożenie, a drugie możliwość, szansę na nowe otwarcie, na nowy początek. Niby pocieszające, ale kiedy dotyka nas kryzys, nie jest łatwo dostrzec, że może być cenną lekcją, z której wnioski mogą zostać wykorzystane w dalszym życiu.

Kryzysy pojawiają się zarówno w momentach przełomowych, jak i chwilach, kiedy przysłowiowa kropla przepełnia czarę. Teoretycznie wszystko jest po staremu, ale dłużej nie dajemy rady. O ile o kryzysach wynikających z momentów przełomowych (kryzys wieku średniego, opuszczenie przez dzieci rodzinnego gniazda) pisze się wiele choćby w prasie, o tyle informacji o kryzysach drugiego rodzaju jest znacznie mniej. Bo pojawiają się niby nie wiadomo skąd, zaskakują; bo „dotąd było tak dobrze”, a teraz nawet z łóżka nie chce się wstać, aby pójść do pracy.

Gdyby pokusić się o rozłożenie przyczyn kryzysów na czynniki pierwsze, pojawiłoby się kilka istotnych elementów. Po pierwsze, zwykle są sygnały ostrzegawcze, ale ignorujemy je na poziomach świadomym lub nieświadomym: częste kłótnie w małżeństwie, bóle głowy przed początkiem tygodnia pracy, coraz większa liczba zadań, coraz mniej przyjemności. Po drugie, kryzys często pojawia się wtedy, kiedy żyjemy na automacie: nie zatrzymujemy się w ciągu dnia, żeby zapytać siebie, co czujemy w tym konkretnym momencie, jakie emocje nam towarzyszą i gdzie w ciele możemy je zlokalizować. Tak często, jak to możliwe, warto wracać do ciała i słuchać sygnałów, jakie nam wysyła. Możemy uważać, że określona sytuacja nas nie dotyczy lub nie obchodzi szczególnie mocno, a jednocześnie odczuwać ból brzucha, kłucie w sercu i drętwienie rąk. Ciała nie da się oszukać, dlatego poświęćmy mu uwagę. Nie chodzi jedynie o techniczną „obsługę” (wizyty u lekarza, fitness, siłownię, które – choć są ważne – nie wykorzystują całego potencjału, do jakiego mamy dostęp), lecz o informacje, które umysł próbuje zagłuszać: że jesteśmy zmęczeni, że nie dajemy rady, że to dla nas za dużo. Gdybyśmy się wsłuchali, być może zamiast wypijać piątą kawę w ciągu dnia, zastanowilibyśmy się, czego potrzebujemy, i postarali się zaopiekować tą potrzebą. Zastanówmy się, czy nie powinniśmy zmienić sposobu, w jaki żyjemy.

Często nie chodzi o spektakularne zmiany, które określam hasłem „Bieszczady”, bo nie zawsze są tym, czego rzeczywiście potrzebujemy (gdy przestajemy widzieć jakąkolwiek alternatywę poza radykalnym odcięciem się od przeszłości, mogą stać się rodzajem ucieczki). To może być piętnaście minut dla siebie w ciągu dnia, dłuższa wieczorna kąpiel, jazda samochodem, w której świadomie wybieramy muzykę do słuchania lub ciszę, w którą chcemy się zanurzyć.

Z kryzysami jest podobnie jak z chorobami – najważniejsza jest prewencja. A prewencja oznacza między innymi to, że warto na co dzień funkcjonować poniżej (sic!) swoich możliwości, żeby mieć w sobie przestrzeń na sytuacje nieprzewidziane, trudne oraz zdarzenia losowe. 

Większość z nas działa na sto dwadzieścia procent (lub więcej), a stąd prosta droga do wypalenia zawodowego, objawów psychosomatycznych, zaburzeń lękowych i depresyjnych. Nadmierna eksploatacja siebie powoduje kolejne trudności, zamiast stać się dla nas lekcją do odrobienia. Dostrzeżenie światełka w tunelu graniczy wtedy z cudem. 

Kiedy doświadczamy kryzysu, szczególnie trudna wydaje się nam świadomość tego, co w zamian. Wiemy jedynie, że już tak nie chcemy. Pojawia się niełatwa do zniesienia pustka, której nie należy za szybko wypełniać. 

Wyobraźmy sobie kogoś zapracowanego, kto marzy o odpoczynku. Gdy upragniona chwila oddechu w końcu nadchodzi, taka osoba nie potrafi odpocząć. Niektórzy przyznają nawet, że samo leżenie na kanapie bywa dla nich lękotwórcze, choć mogłoby się wydawać, że nie ma bardziej relaksującej fantazji. Być może nieprzypadkowo pracowali całe życie po kilkanaście godzin dziennie; być może bycie zajętymi było dla nich czymś więcej niż tylko zarabianiem pieniędzy. Kiedy taki stan nadmiernie wyczerpuje, odpoczynek również bywa trudny, bo zwyczajnie nie umiemy przełączyć się z trybu zadaniowego na tryb świadomy, w którym wsłuchujemy się w siebie opiekujemy sobą. 

Kryzys jest szansą na pełniejsze życie, w którym obok zadań, obowiązków, poczucia bycia niezbędnym, potrzebnym może pojawić się coś więcej. Aby do tego doszło, warto na co dzień dbać o kontakt z samym sobą i pytać siebie: „Czy to jest życie, które świadomie dla siebie wybieram? Jak dbam o siebie? Po co robię to, co robię? Co mogę zrobić, aby moje życie uczynić pełniejszym?”.

Zacznij od 3–5 minut dziennie. Usiądź w ciszy, skup uwagę na oddechu i sprawdź, jakie myśli przepływają przez twoją głowę. Spróbuj znaleźć odpowiedź choćby na jedno z powyższych pytań. Tylko tyle i aż tyle. 

Powodzenia!

Tagi

motywacja jak przełamać kryzys inspiracja kryzys

Opublikowano: 2017-11-20

Zobacz inne artykuły w kategorii Motywacja »

Podziel się na Facebooku

 

Przeczytaj również

6-sposobow-aby-dobrze-zaczac-poranek

6 sposobów, aby dobrze zacząć poranek!

Jak wyglądają Twoje poranki? Są pełne pośpiechu i lekkiego stresu czy spokojne i przyjemne? Jeszcze kilka lat temu, gdy pracowałam w korporacji, moje poranki były pełne pośpiechu. Wybiegałam z domu na wariata, bez śniadania. Teraz poranki to część dnia, której poświęcam najwięcej uwagi. Bez stresu i pośpiechu. Wiem, że przebieg naszego poranka wpływa nie tylko na resztę dnia, lecz także na nasze nastawienie i samopoczucie.

 

czytaj dalej »

jak-w-jedna-noc-znalezc-sens-zycia-i-pojsc-swoja-droga-tedxkatowice

Jak w jedną noc znaleźć sens życia i pójść swoją drogą? TEDxKatowice

Zapraszamy do wykładu Natalii Bażowskiej o tym, jak ważne jest postrzeganie ciała i umysłu jako jedność. Co możecie zyskać, dzięki takiej perspektywie? Zobaczcie sami!

czytaj dalej »

jak-pracowac-z-motywacja-klienta-w-coachingu-kariery-czesc-2

Jak pracować z motywacją klienta w coachingu kariery? Część 2

Brak presji i przymusu w działaniu wiąże się z większymi możliwościami samoregulacji. Innymi słowy, im mniejszy nacisk z zewnątrz, tym łatwiej jest nam znaleźć wewnętrzną motywację do działania. Jednym z narzędzi psychologicznych wspomagających pracę z motywacją klienta jest model R. Ryana i E. Deciego. 

czytaj dalej »

 


                                                                                                                   

Piszą dla nas

 

 

Zmiany w Życiu. Wszelkie prawa zastrzeżone ® 2014-2015
Publikacje zamieszczone na stronach zmiany w życiu.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych w Zmiany w życiu.pl w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
Photos Powered by Shutterstock.com
Wykonanie Agencja Kreatywna PONG, projekt graficzny Adrian Rudzik
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.