Szukając swojej drogi
szukajac-swojej-drogi

 

Urodziłam się, wychowałam i żyję w dużym mieście. Nie jest to co prawda Londyn czy Nowy Jork, ale i tak im jestem starsza, tym częściej mam wrażenie, że wszystko jest za daleko, że każdego dnia tracę za dużo czasu na przejazdy, że jest za głośno, za szybko i trochę bez sensu. Wychodzę z domu przed 9, do 18 jestem w pracy, ale wiadomo – pracować trzeba. Myślę jednak stale o tych uciekających godzinach i wspominam czasy, gdy w niektóre dni pracowałam od 10 do 21, ale za to w inne mogłam w środku tygodnia wybrać się na przedpołudniowy piknik przy fontannach na podzamczu albo na rowerową wycieczkę w czasie najlepszego słońca. Teraz mam jednak wolne weekendy, wówczas często pracowałam w dni dla większości wolne. Coś za coś. Tak źle i tak niedobrze.

Ciągle szukam swojej drogi, sposobu na życie, który pozwoli mi żyć własnym, a nie narzuconym rytmem. Zastanawiam się, analizuję. Zakorzeniły się w mojej pamięci słowa Ewy, z którą robiłam wywiad na bloga: „Pracowałam w public relations i bardzo lubiłam swoją pracę (…) coś jednak nie dawało mi spokoju – wrażenie, że prawdziwe życie toczy się gdzieś za murami biura. Pamiętam, jak koleżanka zza biurka naprzeciwko zwróciła kiedyś uwagę na kwitnący kasztanowiec za oknem. Po jakimś czasie rozmawiałyśmy o spadających kasztanach. Zastanowiłam się wówczas, co się stało z czasem pomiędzy białymi kwiatami a rudymi kasztanami? Wtedy doszłam do wniosku, że coś mnie omija”. Ewa została rezydentem biura podróży, wiele miesięcy w roku spędza teraz poza Polską, łącząc ciekawą pracę z podróżami i cieszeniem się każdą wolną chwilą. Pracując w różnych zakątkach świata rozwija swoje pasje i podejmuje nowe wyzwania, takie jak nauka nurkowania czy poznawanie języków krajów, w których mieszka (np. suahili). Spełnia się i jest szczęśliwa.

Niedawno odwiedziłam znajomych Polaków, od lat mieszkających w jednym z krajów Unii Europejskiej. Miałam okazję przypatrzeć się ich codzienności i spodobał mi się rytm, w którym żyją. Prowadzą własną działalność, biorąc na siebie tyle zleceń, by móc godnie żyć, ale jednocześnie mieć czas na celebrowanie prostych radości, takich jak długie spacery z psem, pikniki na plaży, zwiedzanie kraju, w którym mieszkają, czy nieśpieszne poranki ze świeżo parzoną kawą. Sami przyznają, że mogliby pracować więcej, rozwinąć firmę, zatrudnić pracowników, ale po co? Teraz udaje im się zachować spokój i równowagę między obowiązkami zawodowymi a życiem prywatnym. Czas z nimi spędzony był dla mnie wspaniałym odpoczynkiem. Zielone łąki i krowy wolno przeżuwające trawę za oknem, świeże powietrze, ocean w zasięgu wzroku, żadnych wysokich budynków i kompletny brak pośpiechu. Jest w nich spokój, którego coraz częściej mi brakuje.

Niedługo skończę 30 lat i coraz bardziej świadomie czuję, czego od życia chcę, a czego nie. Są takie chwile, gdy popadam we frustrację, że nie odkryłam jeszcze tego złotego środka, swojej ścieżki. Każdy z nas zadaje sobie czasem pytania, na które nie zna odpowiedzi. Uważam jednak, że najgorsze, co możemy zrobić, to stanąć w miejscu, zagłuszać własne myśli i szepty, które podsuwa nam nasze serce. O tym, jak chcemy, a jak nie chcemy żyć. Wierzę, że odpowiedzi są w nas, musimy tylko pozwolić im wypłynąć na zewnątrz, czasem z małą pomocą. Dlatego między innymi powstał ten portal i sama z niego korzystam w swoich poszukiwaniach. 

fot. Agnieszka Kuczyńska

Tagi

rozwój osobisty zarządzanie czasem sukces zawodowy samoświadomość samoakceptacja

Opublikowano: 2015-05-13

Zobacz inne artykuły w kategorii Motywacja »

Podziel się na Facebooku

 

Przeczytaj również

olga-bonczyk-nie-zatrzymuj-sie

Olga Bończyk. Nie zatrzymuj się!

Olga Bończyk – aktorka filmowa i teatralna, wokalistka, autorka płyty "Piąta rano". 

czytaj dalej »

z-poradnika-opornika-czesc-2-petla-zmiany-zaprzeczanie

Z poradnika opornika - część 2. Pętla zmiany - zaprzeczanie

Na początku się oburzyłem. Napociłem się, opuszki palców na klawiaturze wytarłem, z sercem jak na dłoni do ludzi, to mi osła jako ilustrację artykułu wsadzili. Poprzedniego, bo co teraz wymyślą jeszcze nie wiem. Wracając do rysunku, zwierzęciu się nawet nie dziwię. Charakterne, wie czego nie chce, czego chce wiedzieć nie potrzebuje.

czytaj dalej »

przeprowadzilem-sie

Przeprowadziłem się

Wielka mi rzecz. Tysiące ludzi to robi. Za chlebem, za wodą, a czasem po prostu nad wodę. Mój powód był i jest blondwłosy i długonogi. I zdecydowanie wart przeprowadzki.

czytaj dalej »

 


                                                                                                                   

Piszą dla nas

 

 

Zmiany w Życiu. Wszelkie prawa zastrzeżone ® 2014-2015
Publikacje zamieszczone na stronach zmiany w życiu.pl są chronione prawami autorskimi. Dalsze rozpowszechnianie tekstów i zdjęć opublikowanych w Zmiany w życiu.pl w całości lub w części wymaga uprzedniej zgody wydawcy.
Photos Powered by Shutterstock.com
Wykonanie Agencja Kreatywna PONG, projekt graficzny Adrian Rudzik
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.