Aby odpalić silnik, niezbędne jest paliwo. Aby stać się mistrzem, potrzebny jest długi trening. Aby zbudować własne szczęście, niezbędny jest wysiłek. Łatwiej jest pracować nad siłą własnych mięśni, aniżeli włożyć trud w kształtowanie własnej psyche.

„Badania wskazują, że im więcej aktywności, tym więcej szczęścia. Zatem wprowadzanie trwałych zmian wymaga pracy, w tym przypadku i ciała i ducha. To regularna, codzienna praca, pełna wytrwałości i zaangażowania. Niezależnie czy kształtujesz nową sylwetkę, czy budujesz własne szczęście, cel jest podobny, a meta nazywa się lepszą zmianą”

Według Sonii Lyubomirsky, Ed Diener i Laury King bycie szczęśliwym jest czymś więcej aniżeli tylko dobrym samopoczuciem.

„Życzymy sobie szczęścia przy małej i wielkiej okazji, prosimy o nie w modlitwach, pod nie układamy marzenia. Tworzymy robocze definicje szczęścia, aby sobie pomóc. Czym zatem jest w praktyce jeśli dobre samopoczucie to za mało?”

Co realnie nam daje czyli po co być szczęśliwym?

1. Ludzie szczęśliwi są bardziej towarzyscy i pełni wigoru od tych mniej szczęśliwych.

2. Lubią pomagać i współpracować z innymi.

3. Mają więcej przyjaciół.

4. Częściej zawierają małżeństwa lub dłużej utrzymują swoje związki.

5. Są bardziej kreatywni i produktywni, zarówno w domu, jak i w pracy.

6. Są lepszymi pracownikami, dobrymi przywódcami i skutecznymi negocjatorami.

7. Więcej zarabiają.

8. Cechuje ich większa odporność na kryzysy i stres.

9. Odczuwają wdzięczność.

10. Mają silniejsze systemy immunologiczne. Cieszą się więc lepszym zdrowiem, a w konsekwencji dłużej żyją.

Szczęście wpływa pozytywnie na każdy aspekt życia, a przy okazji daje produkty uboczne, które rodzą tylko dobre owoce. Poprawia jakość życia i uczy przyjemności z bycia sobą, z tego kim jesteśmy, co robimy i dokąd zmierzamy. Pozwala czuć się lepiej we własnej skórze, dba o wewnętrzny rozwój siebie i reformę własnego, lepszego Ja.

„Co jeszcze daje szczęście: podwyższa samoocenę, poprawia pewność siebie, buduje świadomość siebie, uczy należytego szacunku wobec własnej osoby i jest zaraźliwe, a więc udziela się innym wokół nas!” 

Takie szczęście zbiera dorodne żniwa, bo choć praca żmudna i długa, jest tego warta! Być szczęśliwym nie tylko fajnie brzmi, ale i dobrze smakuje. Warto je budować, aby okazało się prawdziwe, a nie zezowate.

Zapraszam do budowy swojego szczęścia, a po więcej odsyłam do publikacji „Wybierz szczęście” S.Lyubomirsky. Oczywiście do szczęścia wrócimy jeszcze nie raz. 

 

Źródło: http://kasicablog.pl/psychologia/korzysci-ze-szczescia/

Poprzedni artykułOlga Bończyk. Nie zatrzymuj się!
Następny artykułZmiana: Ewa
Kim jestem i co robię: Ukończyłam studia magisterskie z psychologii i studia podyplomowe z Zarządzania Zasobami Ludzkimi na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracowałam m.in.: w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Zakładzie Psychologii, w firmie szkoleniowej Team Training Poland oraz pisałam artykuły z psychologii m.in.: na portal Zwierciadło.pl. Dziś piszę i pracuję w kręgu Psychologii Pozytywnej, dalej szerząc idee nurtu. Zapraszam również na mój blog kasicablog.pl Dlaczego tu jestem? Dlatego, że wierzę w idee portalu, bo zmiany w życiu są nieodłącznym elementem naszej egzystencji. Jako psycholog chcę pisać o zmianach, na które my sami mamy wpływ, o zjawiskach, teoriach i hasłach, które tym zmianom mogą pomóc w pogoni za szczęściem. Psychologia pozytywna stanowić będzie bazę, ale „starej” psychologii na pewno nie zabraknie. Z czego jestem dumna w moim życiu: Z wiedzy, jaką posiadam, i z pokory, z jaką ją stosuję. Moje słabości: Walczę z perfekcjonizmem i coraz lepiej mi idzie. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Banalny, ale mi pomaga: muzyka i zdjęcia z naszych podróży i miejsc w których miałam okazję być albo czytanie, które przenosi w inną czasoprzestrzeń. Największa zmiana w moim życiu: Największa zmiana w moim życiu ma nadejść w 2015 roku. Dziś nie powiem nic więcej, ale czekam na nią z ciekawością dziecka. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here