Jest takie powiedzenie, które mówi, że: „po latach bardziej żałujemy tego, czego w życiu nie zrobiliśmy, niż tego, co nam nie wyszło”. Większość z nas o tym wie, a jednak wciąż sporo osób z różnych powodów nie realizuje swoich marzeń, celów, zamierzeń.

Gdy zapytasz ludzi, czy chcieliby osiągnąć dany cel lub zrealizować marzenie, potwierdzą – chcielibyśmy.

Gdy zapytasz ich, czy są skłonni podjąć decyzję i zadeklarować, że to zrobią, to część z nich się wycofa.

Różnica pomiędzy chciałbym a podejmuję decyzję jest ogromna. Chciałbym, bywa zwrotem życzeniowym – jeśli będzie mi dane, to chętnie to przyjmę. Jeśli zrobi się samo, to wyrażam zgodę. Jeśli mogę pomarzyć, to tak – chciałbym zrobić to czy tamto…

Z podjęciem decyzji jest nieco inaczej. Podejmując ją, przyjmujesz na siebie odpowiedzialność i sprawczość. Oznacza to, że nie tylko byś chciał, ale także deklarujesz, że podejmiesz się działań niezbędnych do osiągnięcia celu.

Różnica pomiędzy snuciem samych marzeń, a ich realizacją jest olbrzymia.

Zapytasz więc – czemu tak wiele osób pozostaje jedynie w sferze marzeń?

Kiedy się czegoś podejmujesz, to ważny staje się efekt Twoich działań. Jeśli cel został sprecyzowany, to można ocenić, czy i w jakim stopniu został zrealizowany. To właśnie tej weryfikacji boi się tak wielu ludzi. Często pojawiają się wątpliwości – co będę o sobie myśleć, jeśli mi nie wyjdzie?

Można by jednak zmienić perspektywę, zadając następujące pytania:

– A co będziesz o sobie myśleć, jeśli nawet nie podejmiesz próby?

– Nawet jeśli teraz znajdziesz sobie wygodne wytłumaczenie czy konkretną wymówkę, to co będziesz o sobie myśleć po latach?

– Jak się będziesz wtedy czuć, w nawiązaniu do cytowanego we wstępie powiedzenia?

Być może pozornie bezpieczniej jest marzyć. Doraźnie również wydaje się to bezpieczniejsze i całkiem wygodne – nie trzeba bowiem podejmować się trudów realizacji celu. Jednakże długoterminowo może ogarnąć Cię poczucie niespełnienia.

Nie jestem za tym, by spinać się i realizować każdy cel, który przyjdzie nam do głowy. Może nie starczyć nam na to życia. Zapewne część z nich nie jest warta naszej energii oraz zaangażowania. Warto wybierać więc mądrze i realizować te cele, które według nas naprawdę się liczą i przekładają się na poczucie satysfakcji oraz spełnienia.

Życie nagradza działanie!

Kiedy już określisz, co dla Ciebie naprawdę się liczy oraz co długofalowo da Ci poczucie spełnienia – przystąp do działania.

Przyjęcie odpowiedzialności to nie tylko uwzględnienie ryzyka, że Ci nie wyjdzie, ale także poczucie szczęścia i satysfakcji, które stoi za realizacją celu. Pomyśl o tym, co będziesz odczuwać, gdy zrealizujesz marzenie. Ile pozytywnych emocji, energii, że się udało? Pomyśl o tym, czego możesz się nauczyć w drodze do celu. Zastanów się nad tym, co jeszcze dobrego może z tego wyniknąć.

Z pewnością dostrzeżesz, że podejmując się nowych działań, jednocześnie robisz dla siebie coś więcej – poszukujesz, uczysz się, poszerzasz horyzonty. Opuszczając strefę komfortu, wkraczasz w nieznane obszary, a to właśnie Cię rozwija i pozwala nabywać nowe umiejętności. W ten sposób doskonalimy się i jako ludzie stajemy się pełniejsi.

Muszę być doskonały…

Nie musisz. A już na pewno nie będziesz. A nawet jeśli z jakiegoś powodu chcesz stać się doskonałą osobą, to jak to zrobić bez praktyki i nabywania doświadczenia? Musisz działać, bo przecież doświadczenia nabywa się właśnie działając.

„Nie ma nic złego w doskonaleniu się, natomiast ryzykowna bywa chęć bycia doskonałym”.

W Dolinie Krzemowej popularne jest powiedzenie: „lepsze zrobione niż idealne”. To mądre słowa. Gdy o nich myślę, mam przed oczami wielu klientów spotkanych na mojej drodze, którzy czekali z rozpoczęciem działania, aż będą doskonali. Znam szereg ludzi, którzy będąc bardzo zdolnymi, nie podejmowali się działania, ponieważ wciąż patrzyli na to, czego im jeszcze brakuje do doskonałości. Można by uznać, że „nie bycie doskonałym” stanowiło wymówkę, by odroczyć podjęcie działania. Pewnie kryły się za tym różne potrzeby i emocje: uniknięcie lęku, wysiłku, ośmieszenia, i co sobie tam jeszcze wymyślali. Tak często boimy się, że nam nie wyjdzie, że popełnimy błędy, a zapominamy, że…

„Prawo do popełniania błędów jest zarazem daniem sobie prawa do nauki i rozwoju”.

Ujmując to w ten sposób – inaczej się nie nauczysz. Nie ma rozwoju bez popełniania błędów. Jest taki wskaźnik sugerujący, że ludzie, którzy odnieśli spore życiowe sukcesy, mają na swoim koncie 2–3 razy więcej porażek i błędów niż zwycięstw. W tym kontekście powiedzenie – „porażka jest matką sukcesu” – nabiera znaczenia.

Czy zatem można dać sobie prawo do sukcesu, jednocześnie nie dając sobie prawa do popełnienia błędów i odnoszenia porażek?

Jak brzmi Twoja odpowiedź na tak postawione pytanie? Jak wypływa to na Twoją percepcję sytuacji? Co zamierzasz zrobić z tą wiedzą? Jak wpłynie to na realizację Twoich celów? A na Twój rozwój? Decyzja podjęta?

Mam nadzieję, że tak.

Teraz pora na pierwszy krok. Nie odkładaj go na później. Nie pozwól, by Twoje marzenia rozmyły się gdzieś w natłoku codziennych obowiązków. Podejmując decyzję, dajesz sobie szansę. Zrób to teraz, bo inaczej możesz tego nie zrobić nigdy. Przeanalizuj, co rzeczywiście dzieli Cię od spełnienia marzenia, i w myśl zasady Pareto wybierz spośród Twoich działań te, które najbardziej zbliżą Cię do celu i… działaj!

Nawiązując do tytułu tego wpisu – „Nie czekaj na szansę. Stwórz ją”.

Powodzenia!

Poprzedni artykułDlaczego nie możesz porównywać się z innymi?
Następny artykułMiłość pod lupą
Jakub Kusiorski – psycholog, terapeuta, coach ICC. Spotkaj się ze mną, jeśli: Czujesz, że nadszedł czas na zmiany. Chcesz zmienić coś w swoim życiu prywatnym lub zawodowym. Jeśli chcesz popracować nad umiejętnościami osobistymi, komunikacją, relacjami jakie tworzysz, poczuciem własnej wartości, pewnością siebie, samooceną... Jeśli zamierzasz zostawić za sobą przeszłość, bądź szukasz inspiracji lub motywacji do wdrażania pożądanych zmian w przyszłości... Jeśli chcesz przyjrzeć się ważnym dla Ciebie kwestiom z innej perspektywy, bądź podjąć istotne decyzje... Nie musisz się zastanawiać czy pracować z psychologiem, terapeutą czy coachem ponieważ posiadam te trzy specjalizacje. Nie musisz spełniać żadnych warunków poza jednym – Twoją chęcią do wdrażania w życiu zmian. Kim jestem i co robię: Jestem psychologiem, terapeutą i certyfikowanym coachem, członkiem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz International Coaching Community. Moja przygoda z psychologią zaczęła się w 2000 roku. Od kilkunastu lat prowadzę własną działalność, koncentrując się głównie na pracy terapeutycznej oraz coachingu. Ukończyłem szkołę coachingu ICC, otrzymując w roku 2010 certyfikat International Coach, a w latach 2017/2018 zrobiłem dodatkową specjalizację z Team Coachingu. Kolejny akredytowany kurs coachingu zakończony certyfikacją odbyłem w 2018 roku w Akademii Erickson College International przy współpracy z Wszechnicą Uniwersytetu Jagiellońskiego. Regularnie podnoszę swoje kwalifikacje, co zaowocowało posiadaniem unikatowego wachlarza narzędzi, które mogę dopasowywać do potrzeb poszczególnych osób. Dlaczego tu jestem: Ponieważ przyjemnie jest dzielić tą przestrzeń z innymi osobami interesującymi się rozwojem osobistym. Z czego jestem dumny w moim życiu: Z wytrwałości w dążeniu do obranych celów i realizacji niektórych marzeń. Z nabycia samodzielności i zaradności w młodym wieku, w czasie trzyletniego pobytu za granicą. Z założenia rodziny. Z prowadzenia własnej firmy od kilkunastu lat. Z udziału w Żeglarskich Mistrzostwach Świata 2018. Moje słabości: Uzależnienie od sportów wodnych – zwłaszcza żeglarstwa i windsurfingu;) Mój sprawdzony sposób na zły humor: Rozmowa z przyjaciółmi, spacer po lesie, słuchanie muzyki. Największa zmiana w moim życiu: Przyjście na świat mojej córki Emilki:) Miejscowość i numer kontaktowy: Zapraszam na sesje w Olsztynie lub online: tel. 790-474-185, jakubkusiorski.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here