Zapewne każdy z nas ma, miał lub będzie miał w życiu taki moment, kiedy zacznie marzyć o swoim własnym domu lub mieszkaniu. Wtedy też rozpocznie się zastanawianie nad tym, jaki on będzie. Tak jak wiemy,  część z marzeń jest możliwa do spełnienia w bliższej lub dalszej przyszłości, natomiast inne pozostaną na zawsze w sferze naszych  marzeń, zwłaszcza te z dzieciństwa, kiedy nasza wyobraźnia nie zawsze szła w parze z realizmem.

Wyobrażamy sobie zarówno okolicę, zewnętrzny wygląd budynku, jak również wnętrze, a czasem nawet szczegóły i bibeloty. Jedni dużą uwagę zwracają na funkcjonalność, inni oryginalność czy przytulność. Jednak każdy stawia na wygodę, a przede wszystkim stara się urządzić go tak, aby czuć się w nim komfortowo i mieć poczucie, że to jest właśnie jego miejsce. Nasze domy i mieszkania powinny pasować do naszej osobowości, dzięki temu będziemy się w nich czuli dobrze.

Naszą własnością stają się lokale o przeróżnych wielkościach. Spowodowane jest to nie tylko sytuację materialną, ale także potrzebami, które mogą zależeć od sytuacji rodzinnej, wieku, zawodu itd. Niestety, bardzo często nie zauważamy potrzeb członków naszej rodzinny, a co gorsza również swoich. Mam na myśli potrzebę bycia i przebywania z drugą osobą. Najważniejsze jest poświęcenie drugiej osobie 100% uwagi w danej chwili, bez telewizora, telefonu czy innych przedmiotów skupiających naszą uwagę na czymś innym.

Z pozoru sprawa jest prosta: odkładamy książkę, gazetę, elektronikę na półkę, wyłączamy dźwięk na wszelki wypadek i skupiamy się na drugiej osobie. Tylko kiedy to zrobić, skoro większą część dnia spędzamy w pracy, w drodze, w sklepie? Czasami naprawdę trudno nam znaleźć moment dla najbliższych. W tej sytuacji najlepszym, w wielu przypadkach, wyjściem jest stworzenie pewnych rytuałów. Nie muszą one zajmować wiele czasu czy dotyczyć ważnych spraw i sytuacji. Na początek, może to być, jeden wspólnie zjedzony posiłek w ciągu dnia, ale bez towarzystwa mediów.

Najłatwiej jest wtedy, gdy w naszym domu znajduje się miejsce nie tylko umożliwiające wygodne spożywanie posiłków, lecz także ułatwiające rozmowę. Dawniej główne miejsce w domach zajmował stół, który znajdował się w centrum i gromadził wokół siebie członków, całej szeroko pojętej, rodziny czasem wielopokoleniowej. Obecnie częściej gromadzimy się na kanapie wokół telewizora…

Wspomniany stół był świadkiem nie tylko świątecznych rozmów, składanych życzeń czy chwil radości, lecz także szarej codzienności: odrabiania lekcji, gotowania, przeglądania poczty i prasy, szycia, majsterkowania. Bardzo często domownicy przy stole prowadzili  trudne rozmowy, podczas których niejednokrotnie na ów stół spływały czyjeś łzy.

Stół jest symbolem. Możesz nie mieć tego konkretnego mebla, a mimo to mieć taki miejsce, gdzie wspólnie jedzony posiłek sprzyja rozmowom. Trudno oczekiwać takiej rozmowy wtedy, gdy gdzieś się spieszymy, np. rano do pracy bądź szkoły. Ciężko też znaleźć czas, kiedy po naszej głowie krążą myśli niekoniecznie związane z osobą/osobami, z którymi tworzymy dom, dlatego warto wprowadzać rytuały.

Rytuały mają to do siebie, że porządkują dzień. Sprawiają, iż jest on przewidywalny i przez to bezpieczniejszy, szczególnie ważne jest to w przypadku dzieci. Każda relacja, również ta między dorosłymi, zaczyna usychać, gdy właściwie o nią nie dbamy. Rozmowa umożliwia nam ciągłe poznawanie siebie, daje nam szansę, abyśmy uczestniczyli w życiu najbliższych chociażby poprzez wysłuchanie. Wspólny posiłek to okazja do dzielenia się swoimi sukcesami, pomysłami, ale także wątpliwościami. Wiedza na temat tego, co przeżywa każdy z członków rodziny może zapobiec wielu nieporozumieniom.

Poprzez wspólny posiłek pokazujemy innym, że potrafimy odłożyć pewne sprawy na później, bo to właśnie ten związek i rodzina stanowią dla nas największą wartość. Nawet spotkanie, podczas którego pada niewiele słów ma ogromną wartość, dlatego że swoją obecnością okazujemy miłość i szacunek tym, którzy są  z nami.

Pamiętajcie, stół nie musi być wielki i uginać się pod ciężarem wspaniałych potraw. Ma być on po prostu Wasz, pełen miłości. Starajcie się, aby każde spotkanie wokół niego było świętem, a jak wiemy wszyscy – święta to wyjątkowy czas! Oby dzięki tym rozmowom -przebywaniu w towarzystwie tych, którzy są dla nas najważniejsi – każdy dzień Waszego życia był świętem.

 

Poprzedni artykułDzień Ojca, czyli krótka historia o tym po co jest tata?
Następny artykułHumor szefa, czyli po co nam inteligencja emocjonalna?
Kim jestem i co robię: Jestem osobą, która lubi pracę z ludźmi. Pracuję w szkole na stanowisku psychologa oraz w przedszkolu jako terapeuta integracji sensorycznej. Dlaczego tu jestem? Jestem tu, ponieważ jest to dla mnie wyzwanie – chcę się z nim zmierzyć. Mam nadzieję, że dzięki temu portalowi będę potrafiła patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Będę starała się zwrócić uwagę na problemy ważne dla młodzieży, pomagać w znajdowaniu sposobów, miejsc czy osób, dzięki którym życie nastolatka będzie choćby odrobinę łatwiejsze. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z tego, że jestem kim jestem, że mam od lat tych samych wspaniałych przyjaciół wokół siebie, na których zawsze mogę liczyć. Moje słabości: Moją największą słabością jest niezdecydowanie, trudności z podejmowaniem decyzji, a poza tym kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Mój sprawdzony sposób na poprawę humoru to długie rozmowy z przyjaciółmi, niezależnie od pory dnia czy nocy. Największa zmiana w moim życiu: Chyba nie wydarzyło się nic takiego w moim życiu, co mogłabym nazwać największą zmianą. Na pewno ważną zmianą było znalezienie pierwszej pracy – zmiana trybu życia, nowe wyzwania, obowiązki i doświadczenia. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here