Każdy z nas bez względu na wiek, płeć, pochodzenie czy zainteresowania potrzebuje mieć kogoś, komu może zaufać. Kogoś, na kogo może liczyć w każdej sytuacji. Kogoś, kto będzie z nim szczery, w czyim towarzystwie będzie się dobrze czuł. Niestety albo na szczęście życie jest tak ułożone, że nie zawsze znajdujemy się w gronie osób, które sami wybraliśmy. Niejednokrotnie musimy próbować nawiązać kontakt z ludźmi zupełnie od nas innymi. Jest do dla każdego wyzwanie, które procentuje w późniejszym życiu.
Szkoła to miejsce, w którym spędzasz większość dnia. Czasami bywa ona przyjazna, innym razem wymagająca, sprawiedliwa lub stresująca. Jednak bez względu na to, w jakiej szkole przebywasz, jesteś początkowo otoczony grupą obcych osób, z którymi musisz nauczyć się współpracować. Jak wiemy z doświadczenia – bywa różnie. Nie zawsze kontakty z rówieśnikami są łatwe. Ile osób w klasie tyle osobowości. Jeden chce by zawsze go zauważano, inny wprost przeciwnie – najchętniej schowałby się w kącie. Każda klasa szkolna buduje pewną hierarchię osób. Jest jak instytucja, w której są przeróżne stanowiska. Nie zawsze zajmujemy to, które nam się podoba, ale bardzo często z biegiem czasu przyjmujemy rolę, jaką proponuje nam grupa, nawet jeśli nie jest ona dla nas korzystna.
Jeżeli pełnisz rolę prezesa to pewnie wiesz, że inni uważają Cię za najważniejszą osobę w klasie. Pewna grupa osób na pewno zazdrości Ci pozycji – przecież tak wiele Ci można, każdy liczy się z Twoją opinią, jest dla Ciebie miły, stara się Ci przypodobać. Bycie dobrym prezesem to trudna sztuka. A prezesi bywają różni. W jednej grupie jest to osoba, która faktycznie zwraca uwagę na każdą osobę, jest pomocna, potrafi stanąć w obronie, negocjuje w imieniu klasy z nauczycielem. Każdy chce się z nią przyjaźnić. Ale czy intencja przyjaźni jest prawdziwa? Często tak, chociaż zdarzają się niejednokrotnie sytuacje, gdy ktoś chce się z nami przyjaźnić dla korzyści. A może jesteś prezesem, który nie liczy się z innymi? Można by pomyśleć: fajna rola – każdy robi co mu każę. Być może inni starają się Ciebie naśladować, imponujesz im. Ale czy strach przed Tobą to dobra podstawa do kontaktów z innymi?
Jeżeli pełnisz rolę kozła ofiarnego to pewnie nikt Ci nie zazdrości. Doznajesz wielu upokorzeń, musisz ciągle walczyć o spokój. Może niejednokrotnie ktoś Ci współczuł, udzielał rad, ale zawsze na osobności, bez świadków – ze strachu, żeby nie przejąć Twojej roli. A jak ty się w niej czujesz? Może z czasem doszedłeś do wniosku, że nie ma sensu buntować się przeciwko sytuacji, skoro tyle prób nie przyniosło zmiany. A może ta rola zaspokaja Twoją potrzebę bycia zauważonym?
Może pełnisz rolę błazna, agresora, informatora? Bez względu na to, jaką rolę pełnisz, jesteś jedną z osób, które wspólnie tworzą grupę i gdyby nie Twoja obecność ta grupa nie mogłaby być taka, jaka jest. To właśnie relacje między jej członkami sprawiają, że jest ona niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Może czasem jej nie doceniamy, ale to właśnie grupa uczy nas funkcjonowania w społeczeństwie. Nawet jeśli czasem jest trudno to każda taka sytuacja jest doświadczeniem, które nas kształtuje.
Każdy chce być w grupie akceptowany i doceniany. Sposoby na to są różne. Jedni na siłę próbują znaleźć przyjaciela, stawiają warunki wyłączności, inni zdradzają nasze tajemnice aby przypodobać się komuś innemu lub obgadują nas za naszymi plecami. Jest jednak bardzo duża grupa osób, które są po prostu sobą. Mają wady i zalety, odnoszą sukcesy i porażki. Są otwarci na nowe znajomości i to właśnie oni są na najlepszej drodze do budowania zdrowych i satysfakcjonujących relacji. Jednym przychodzi to z łatwością, innych wiele to kosztuje, ale naprawdę warto podjąć próbę bycia sobą. Przecież to, że nie masz najmodniejszych ubrań, nie przepadasz za muzyką, której słucha większość czy spędzasz wolny czas w inny sposób to nie powód do tego, aby czuć się gorszym. Przecież inny nie znaczy gorszy. Wiem, że powiedzieć jest dużo łatwiej niż zrobić, ale naprawdę warto próbować. Każdy z nas jest na swój sposób wyjątkowy, ma jakiś talent, który wyróżnia go spośród innych. Jeżeli nauczysz się traktować siebie tak samo jak innych, tak samo siebie doceniać, to nikt nie będzie w stanie Ci wmówić, że jesteś gorszy, że nie pasujesz do grupy. Jeśli Ty będziesz znał swoją prawdziwą wartość to wszyscy, których spotkasz, będą Cię widzieli tak samo. Jeśli będziesz potrafił być sobą to relacje, w których się znajdujesz, będą prawdziwe. Na pewno będą pojawiały się kłótnie czy nieporozumienia, ale jeśli relacje będą oparte na szczerości to mogą być początkiem drogi do prawdziwej przyjaźni.

Poprzedni artykułŻycie z lotu ptaka – część 3
Następny artykułPodróże na własną rękę z dziećmi
Kim jestem i co robię: Jestem osobą, która lubi pracę z ludźmi. Pracuję w szkole na stanowisku psychologa oraz w przedszkolu jako terapeuta integracji sensorycznej. Dlaczego tu jestem? Jestem tu, ponieważ jest to dla mnie wyzwanie – chcę się z nim zmierzyć. Mam nadzieję, że dzięki temu portalowi będę potrafiła patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Będę starała się zwrócić uwagę na problemy ważne dla młodzieży, pomagać w znajdowaniu sposobów, miejsc czy osób, dzięki którym życie nastolatka będzie choćby odrobinę łatwiejsze. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z tego, że jestem kim jestem, że mam od lat tych samych wspaniałych przyjaciół wokół siebie, na których zawsze mogę liczyć. Moje słabości: Moją największą słabością jest niezdecydowanie, trudności z podejmowaniem decyzji, a poza tym kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Mój sprawdzony sposób na poprawę humoru to długie rozmowy z przyjaciółmi, niezależnie od pory dnia czy nocy. Największa zmiana w moim życiu: Chyba nie wydarzyło się nic takiego w moim życiu, co mogłabym nazwać największą zmianą. Na pewno ważną zmianą było znalezienie pierwszej pracy – zmiana trybu życia, nowe wyzwania, obowiązki i doświadczenia. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here