Czy dzisiejszy świat jest zwariowany? Pewnie tak, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę permanentny pośpiech i brak czasu. Trudno powiedzieć dlaczego tak jest. To trochę przypomina błędne koło. Mieszkając w dużym mieście zauważyłam, że tutaj czas biegnie szybciej, niż w mniejszych miejscowościach. Ludzie pędzą do metra, przepychają się na schodach, czasami stwarzając przy tym niebezpieczne sytuacje, bo właśnie nadjeżdża metro, a następne będzie dopiero za…3 minuty! Czasami faktycznie te kilka minut ma ogromne znaczenie (bo ucieknie nam pociąg itp.) ale często po prostu dajemy ponieść się tempu, jakie obserwujemy wokół nas. Czy dzięki „szybkości” udaje nam się zaoszczędzić trochę czasu? Jeśli tak to ile? Są to raczej godziny, czy pojedyncze minuty? W jaki sposób wykorzystujemy ten zaoszczędzony czas, oczywiście zakładając, że jego ilość pozwala nam go w ogóle zauważyć? Skoro mamy go tak mało, to jak znaleźć go dla rodziny?

Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, przede wszystkim, należy uczciwie przyznać samemu przed sobą czy czas, jaki dla niej znajdujemy nas satysfakcjonuje, czy może czujemy jego nadmiar lub niedosyt. Chodzi tu o Twoją subiektywną ocenę, a nie informacje jakie uzyskujesz z mediów, prasy lub od innych. Dlaczego to jest takie ważne? Kluczowe jest to, abyś ty sam doszedł do wniosku, że masz za mało czasu dla rodziny. Jeśli to właśnie ty będziesz odczuwał niedosyt, tylko wtedy pojawi się motywacja, która ułatwi Ci osiągnięcie celu. Możesz oczywiście podejść do sprawy zadaniowo tzn. wyznaczysz cel (ilość czasu przeznaczonego dla rodziny) i do niego będziesz zmierzać… ale w rodzinie chodzi o coś więcej.

Załóżmy, że dochodzisz do wniosku, iż czas spędzany z rodziną jest dla ciebie niewystarczający. Co dalej? Jak pewnie sam zauważyłeś, w życiu najczęściej jest tak, że jeśli nam na czymś nam naprawdę zależy to potrafimy zrobić naprawdę wiele, aby to osiągnąć i to od najwcześniejszych lat. Kiedy w dzieciństwie czekała na nas wspaniała zabawa to potrafiliśmy szybko odrobić lekcje czy posprzątać pokój. Kiedy umówiłeś się na spotkanie z ukochaną/ukochanym to dochodziło ono do skutku, mimo iż miałeś wiele obowiązków. Dlaczego potrafiliśmy wtedy znaleźć czas? Dlatego, że plan całego dnia tworzyliśmy wokół tego najważniejszego wydarzenia. Wiadomo, że nie możesz ot tak nie pójść do pracy, bo ważniejszy jest dla Ciebie czas spędzony z rodziną, ale możesz umieścić czas dla rodziny w swoim grafiku, tuż po określeniu godzin, jakie spędzisz w pracy.

Codzienne życie składa się z licznych obowiązków. Często niezbędnych, zwłaszcza kiedy w rodzinie są dzieci. Trzeba posprzątać, ugotować, zrobić zakupy itd., ale ważne jest to, aby w sytuacji gdy trudno Ci znaleźć czas dla rodziny wykorzystać do tego codzienne czynności. Poproś o pomoc, zrób ze wspólnego gotowania wyjątkowe popołudnie lub zorganizuj obiad/kolację na mieście (nie zapomnijcie zostawić telefonów w domu).

Jeśli masz nadmiar obowiązków podziel się nimi z pozostałymi członkami rodziny. Domyślam się, że tak jak większość osób, Ty robisz to najlepiej, a po innych musisz poprawiać, ale czy wszystko zawsze musi być zrobione idealnie? Sprzątanie pójdzie szybciej, więc mamy gwarantowany czas na wspólny odpoczynek.

Jeśli masz taką możliwość postaraj się regularnie wyjeżdżać z najbliższymi chociaż na 1-2 dni. Podczas wyjazdów najczęściej odpada nami duża ilość obowiązków domowych, a ten czas prawie w 100% możemy spędzić razem z rodziną – zarówno podczas podróży, jak również korzystając w uroków zwiedzanych miejsc czy korzystaniu z oferowanych atrakcji.

Jeśli nadal narzekasz na brak czasu znajdź stoper i połóż go w widocznym miejscu w domu. Włączaj go za każdym razem, gdy włączasz telewizor, siadasz przed komputerem czy przeglądasz Internet w komórce. Zsumuje sobie te krótsze i dłuższe chwile w towarzystwie sprzętów elektronicznych w ciągu dnia lub tygodnia i zwróć uwagę czy czas nie ucieka właśnie wtedy.

Pamiętaj, oprócz ilości czasu jaki spędzasz z rodziną bardzo ważna jest jego jakość. Jeśli nie masz 2 godzin dla dziecka (lub innej ważnej osoby na wyłączność)  lepiej poświęć mu pół godziny, ale bądź wtedy tylko dla niego. Pamiętaj, że ten czas będzie przyjemny dla innych, jeśli tobie również będzie sprawiał radość.

Poprzedni artykuł„Moja kariera utknęła w miejscu, co robić?” Znacie to?
Następny artykułBądź zen w biurze – 15 sposobów, jak to zrobić!
Kim jestem i co robię: Jestem osobą, która lubi pracę z ludźmi. Pracuję w szkole na stanowisku psychologa oraz w przedszkolu jako terapeuta integracji sensorycznej. Dlaczego tu jestem? Jestem tu, ponieważ jest to dla mnie wyzwanie – chcę się z nim zmierzyć. Mam nadzieję, że dzięki temu portalowi będę potrafiła patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Będę starała się zwrócić uwagę na problemy ważne dla młodzieży, pomagać w znajdowaniu sposobów, miejsc czy osób, dzięki którym życie nastolatka będzie choćby odrobinę łatwiejsze. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z tego, że jestem kim jestem, że mam od lat tych samych wspaniałych przyjaciół wokół siebie, na których zawsze mogę liczyć. Moje słabości: Moją największą słabością jest niezdecydowanie, trudności z podejmowaniem decyzji, a poza tym kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Mój sprawdzony sposób na poprawę humoru to długie rozmowy z przyjaciółmi, niezależnie od pory dnia czy nocy. Największa zmiana w moim życiu: Chyba nie wydarzyło się nic takiego w moim życiu, co mogłabym nazwać największą zmianą. Na pewno ważną zmianą było znalezienie pierwszej pracy – zmiana trybu życia, nowe wyzwania, obowiązki i doświadczenia. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here