6

Główną przeszkodą dla spokoju jest stres. Stres jako wróg publiczny numer jeden nie lubi się ze spokojem, pastwi się nad nami i lubi go gnębić. W dążeniu do spokoju ciała i ducha przeszkadza stres w każdej postaci, stąd warto o nim wspomnieć i dalej dążyć do spokoju. Wrodzone skłonności do stresu, dzięki własnej pracy, zmianie postaw, przyzwyczajeń czy przekonań można zmienić.

Jak stać się reprezentantem spokoju? Co niszczy psychiczną równowagę i zabiera pogodę ducha? Poniżej troje śmiałków, którzy niszczą autokontrolę, toczą boje z harmonią wewnętrzną, a i do spokoju im daleko.

Pierwszy jest pośpiech, który spokój odbiera. Wskazany w sytuacjach absolutnie ważnych, niezauważalny w dużych miastach. Tam, gdzie dewizą jest „życie w biegu” i nie chodzi tu bynajmniej o pasję biegania. Warto zacząć zauważać, że doba tyle samo trwa dla każdego, nie przegonisz jej, nie wydłużysz dnia, nie dodasz nowych 24 godzin do tygodnia. Tak działaj, pracuj, rób, aby dobrze planować i kultywować spokój, niwecząc pośpiech już w zarodku, a pędowi mówić nie.

Drugi nazywa się chaos, a robienie wielu rzeczy na raz (niekoniecznie dobrze) to jego prawdziwa twarz. Wprowadza on zamęt, napięcie i niepokój. Taka plątanina jest krzykiem bałaganu, umysłowym koglem-moglem i zgniłym fermentem otrzymanym na własne życzenie. Planuj. Już od dziecka na języku polskim uczono nas, aby przed napisaniem wypracowania zrobić plan, w punktach go wypisać i zgodnie z planem pisać.

Trzeci to cierpliwość. To morał na przyszłość i nauczka na dziś, że cierpliwość jest matką opanowania, siostrą równowagi i przyjaciółką stoicyzmu. Czekanie się zdarzało, zdarza i zdarzać będzie. Narzekania, komentarze i pisanie skargi na powolnego pracownika nic tu nie da. Zmień siebie, a nie zmieniaj innych. Nie marnuj energii na coś, na co nie masz wpływu. Czytaj, śpiewaj, módl się w myślach, powtarzaj angielski (którego uczysz się już od lat stu), wspominaj stare czasy albo planuj nowe. Brak cierpliwości nie przyspieszy sytuacji gdy odczekać musisz swoje. Ty przeżyjesz frustrację wiercąc się i kręcąc, ci z boku nazwą Cię furiatem, a i tak największe straty będą po Twojej stronie. Bilans, jak widać, jest na niekorzyść niecierpliwca.

Cierpliwość popłaca. Harmonia daje spokój, a spokój harmonijne życie. Odrzuć pośpiech, uporządkuj chaos i naucz się cierpliwości, a będziesz trzy kroki dalej do własnego błogostanu.

4
Poprzedni artykułPrzedsiębiorcza kobieta: w szpilkach do celu
Następny artykułCo to jest życie?
Kim jestem i co robię: Ukończyłam studia magisterskie z psychologii i studia podyplomowe z Zarządzania Zasobami Ludzkimi na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracowałam m.in.: w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Zakładzie Psychologii, w firmie szkoleniowej Team Training Poland oraz pisałam artykuły z psychologii m.in.: na portal Zwierciadło.pl. Dziś piszę i pracuję w kręgu Psychologii Pozytywnej, dalej szerząc idee nurtu. Zapraszam również na mój blog kasicablog.pl Dlaczego tu jestem? Dlatego, że wierzę w idee portalu, bo zmiany w życiu są nieodłącznym elementem naszej egzystencji. Jako psycholog chcę pisać o zmianach, na które my sami mamy wpływ, o zjawiskach, teoriach i hasłach, które tym zmianom mogą pomóc w pogoni za szczęściem. Psychologia pozytywna stanowić będzie bazę, ale „starej” psychologii na pewno nie zabraknie. Z czego jestem dumna w moim życiu: Z wiedzy, jaką posiadam, i z pokory, z jaką ją stosuję. Moje słabości: Walczę z perfekcjonizmem i coraz lepiej mi idzie. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Banalny, ale mi pomaga: muzyka i zdjęcia z naszych podróży i miejsc w których miałam okazję być albo czytanie, które przenosi w inną czasoprzestrzeń. Największa zmiana w moim życiu: Największa zmiana w moim życiu ma nadejść w 2015 roku. Dziś nie powiem nic więcej, ale czekam na nią z ciekawością dziecka. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here