Zastanawiasz się, dlaczego ciągle brakuje Ci czasu? Wciąż gdzieś biegniesz: praca, dom, dzieci… Jak to wszystko ogarnąć? Odkładasz rozwiązanie problemu czy załatwienie sprawy na później, a potem zadania się mnożą i nie starcza Ci doby, żeby wszystkim się zająć. W końcu tworzysz listę priorytetów i odhaczasz po kolei, co udało Ci się dziś zrobić – w biegu, w przerwie między spotkaniami w pracy, w drodze do domu. Uff… Cieszysz się, że masz komórkę i szybki dostęp do internetu, bo dzięki temu możesz od razu działać i mieć nad wszystkim kontrolę. Ale przychodzą takie momenty, że bierzesz głęboki oddech i zastanawiasz się: czy naprawdę warto tak biec? Czy nie jest przypadkiem tak, że sama sobie narzucasz takie tempo życia? W takiej sytuacji warto wypróbować kilka sprawdzonych sposobów na zmianę myślenia, znalezienie równowagi i wyhamowanie tempa.

1. Nie musisz być perfekcyjna we wszystkim

Nie bierz na siebie zbyt wielu rzeczy – my kobiety tak mamy, że lubimy wszystko kontrolować. Mamy poczucie, że same zrobimy wszystko lepiej. Czasem warto odpuścić. Nic się nie stanie, jeśli tym razem to mąż zorganizuje weekendowy wyjazd w góry czy zrobi po swojemu zakupy. Odpuść, jeśli nie kupił wszystkich składników na zupę, którą właśnie miałaś przyrządzić. Świat się nie zawali, jeśli taka mała rzecz wymknie Ci się spod kontroli.

2. Załatw jedną rzecz porządnie zamiast pięciu rzeczy pobieżnie

Zastanów się, czy Twoi bliscy – mąż, dzieci, rodzice – wolą mieć z Tobą powierzchowny kontakt czy też w spokoju i bez nerwów przegadać jeden, ale za to poważny temat i znaleźć rozwiązanie. Albo wyobraź sobie, że jesteś właścicielem firmy. Co bardziej byś doceniła u swoich pracowników – bieganie w kółko z tysiącem różnych spraw i narażanie się na błędy, czy szczerą rozmowę w stylu: „potrzebuję wsparcia, bo nie wyrabiam się z pracą”? Powiesz, że firmy właśnie tego wymagają – panowania nad wieloma projektami jednocześnie. To prawda, ale z drugiej strony szefowie są rozliczani nie tylko z terminowości zadań, ale również z jakości dostarczanych rozwiązań. Jeśli dowiedzą się od Ciebie w odpowiednim momencie, że projekt jest zagrożony, będą szukać rozwiązań wspierających. Od tego są 😉

3. Zaplanuj czas tylko dla siebie

Może warto porozmawiać z partnerem i raz na jakiś czas wymienić się opieką nad dziećmi, przykładowo: „ta sobota należy do niego, następna do mnie, a niedzielę spędzamy wszyscy razem”? Pozbądź się wyrzutów sumienia, że zamiast z dziećmi spędzasz czas na plotkach z koleżanką czy u kosmetyczki. Ten czas dla siebie jest Ci potrzebny. Nie doraźnie, nie wtedy, kiedy już nie dajesz rady – regularnie zaplanowany i z komfortem psychicznym, bez pośpiechu i bez presji czasu!

4. Nie bierz na serio wszystkiego, czego dowiadujesz się z mediów

Troszczysz się o najbliższych i chcesz im dać to, co najlepsze. Wierzysz, że masło to wysoki cholesterol, wiec od lat smarujesz kanapki wyłącznie margaryną. I bach! Czytasz właśnie artykuł, że to nie jest prawda, że wysoki cholesterol nie ma nic wspólnego z masłem i że to, w co wierzyłaś latami, to plotka rozpuszczana przez duże koncerny spożywcze. I co teraz? W co wierzyć? Co jest prawdą, a co kłamstwem? Zwariować można… Takich newsów jest w mediach mnóstwo. Nie zamartwiaj się, a przede wszystkim dziel zawsze na pół takie informacje.

5. Wyłącz komórkę, kiedy wracasz do domu

Nie musisz być ciągle pod telefonem, nie ma potrzeby być ciągle online. Nic się nie stanie, jeśli nie przejrzysz dziś wszystkich postów na Facebooku, nie sprawdzisz poczty i nie odpowiesz na wszystkie maile. Najlepiej wyłącz też automatyczne powiadomienia o dostarczonej nowej poczcie. Jeśli naprawdę musisz być dostępna pod telefonem czy mailem, to postaraj się wyznaczyć sobie każdego wieczoru 15 minut na taką pracę. Załatw, co trzeba, raz a porządnie i wyloguj się. Nie sięgaj też po komórkę przed snem. Nowe wydarzenia, o których się dowiesz, mogą podwyższyć Ci ciśnienie i spowodować, że nie będziesz mogła zasnąć.

Czy to nie paradoks dzisiejszych czasów? Mamy tyle wspaniałych narzędzi, które ułatwiają nam życie i dostęp do informacji, a jednocześnie te same narzędzia zjadają nasz cenne godziny? Prawda jest taka, że czasu mamy dziś tyle samo, co nasze mamy, babcie czy prababcie, ale tempo zmiany świata powoduje, że nie potrafimy za nim nadążyć. Sztuka polega nie tylko na tym, by umieć z tych dobrodziejstw technologicznych umiejętnie korzystać, lecz także na tym, by mimo wszystko znaleźć sposób na wyhamowanie i zwolnienie tempa.

Poprzedni artykułPodaruj sobie dzień tylko dla siebie
Następny artykułKarina Sęp "Ogarnij swój dzień". Fragment: Porządkowanie ubrań
Kim jestem i co robię:  Od kilku lat zajmuję się inwestowaniem w nieruchomości. Daję wnętrzom nowe życie, podnosząc w ten sposób ich wartość. Kupuję mieszkania wymagające remontu, projektuję, remontuję a potem sprzedaję lub wynajmuję. Kocham ten moment zamiany starego na nowe. Tego, co nie działa - na sprawne i funkcjonalne, tego co brzydkie - na piękne.  W prowadzeniu działalności związanej z nieruchomościami wykorzystuję doświadczenia zdobywane przez 18 lat pracy w obszarze marketingu i sprzedaży. W swojej karierze zawodowej przeszłam niemal wszystkie stanowiska od Przedstawiciela Handlowego do Dyrektora….   Największym wyzwaniem w moim życiu było rzucenie etatu. Podjęcie decyzji zajęło mi dwa długie lata. Dziś czuję się spełniona i mam ogromną radość z tego, co robię. Dlaczego tu jestem: Mam potrzebę dzielenia się swoim doświadczeniem i inspirowania do zmiany na lepsze. Wierzę, że zmiany w życiu są potrzebne, nieuniknione i… fantastyczne ;-) Z czego jestem dumna w moim życiu: Z siebie. Z tego gdzie jestem teraz i co robię. Moje słabości: Internet, kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Wysiłek fizyczny: rower, tenis, spacer. Największa zmiana w moim życiu: Rzucenie etatu i rozpoczęcie własnej działalności zawodowej. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here