Kiedy słyszymy słowo „nauczyciel” najczęściej przychodzi nam na myśl osoba , której zawodem jest kształtowanie i nauczanie innych. Jej obecność łączy się ze szkołą i uczniami, czyli obowiązkową edukacją, którą każdy z nas musiał odbyć. Jeśli spojrzymy na to zagadnienie szerzej dojdziemy do wniosku, że nauczycielem jest chyba każdy z nas, a na pewno każdy rodzic. Towarzyszenie dziecku w jego rozwoju, pokazywanie mu świata, odpowiadanie na liczne pytania… to czyni nas nauczycielami. Nawet jeśli nie posiadasz dzieci to zapewne niejednokrotnie miałeś okazję pomóc w czymś małemu człowiekowi, wyjaśnić jakieś zagadnienie lub odpowiadać na niekończące się „dlaczego”. 

Istnieje wiele książek i filmów o przyjaźni między uczniem i nauczycielem. Nauczyciel, człowiek starszy, mądrzejszy, posiadający większe doświadczenie pokazuje i pomaga młodszemu poznawać i radzić sobie w otaczającym świecie. Czasem łamie stereotypy dorosłego, a więc poważnego, sztywnego człowieka i podejmuje próbę zrozumienia młodszego pokolenia. W filmach, jak wiadomo, zazwyczaj wszystko dobrze się kończy. Młodzi zaczynają ufać i doceniać swego nauczyciela, nawiązuje się nić porozumienia i ostatecznie wszyscy na tym korzystają.

No właśnie, korzystają młodzi/uczniowie/dzieci, ale korzystają również Ci będący w roli nauczycieli. Jaki stąd wniosek? W relacjach zawsze korzystają obie strony. O ile dla większości z nas nie jest to wielkie odkrycie, to myślę, że proste sformułowanie, że dziecko może być nauczycielem dorosłego początkowo może budzić nasze zaskoczenie. 

Czy dziecko jest dobrym nauczycielem? Czego możemy się od niego nauczyć? W jaki sposób to zrobić? Tak naprawdę wystarczy poświęcić chwilę na obserwację, a później już tylko (albo aż!) spróbować naśladować. Oczywiście nie chodzi o naśladowanie wszystkich zachowań dziecka, wiemy przecież, że jako mały człowiek ma przed sobą jeszcze długą drogę do dojrzałości, ale o znalezienie tych aspektów, które sprawiają, że człowiek dobrze czuje się sam ze sobą.

Jedną z takich cech jest szczerość. Fakt, iż dziecko nie zawsze wie, że nie wszystko w każdej chwili można powiedzieć, ale my, osoby dojrzałe tę umiejętność już posiadamy. Czy nie byłoby Ci łatwiej, gdybyś potrafił mówić to, co myślisz? Gdybyś potrafił odmówić, jeśli nie masz na coś ochoty? Gdyby Twoje opinie naprawdę były Twoje, a nie miały na celu zadowolenie kogoś innego? Kiedy zamiast wyrażać swoje zdanie starasz się zadowolić innych, spychasz gdzieś własne potrzeby i opinie. To wygląda tak jakbyś zakładał maskę. Stajesz się kimś innym. Z czasem coraz głębiej spychasz własne potrzeby, stajesz się jak chorągiewka: wyrażane opinie zależą od tego z kim właśnie rozmawiasz, gdzie przebywasz, co chcesz osiągnąć. W tym wszystkim gubisz prawdziwego siebie, a to na dłuższą metę przynosi więcej szkody, niż pożytku. Naprawdę szczęśliwy będziesz wtedy, gdy będziesz sobą.

Kolejną cechą, taką o której chyba najwięcej się mówi, jest radość. Radość jest naturalna dla dziecka. Dziecko potrafi cieszyć się praktycznie ze wszystkiego. Z czasem ta dziecięca radość ulega modyfikacji, ale i tak niejednokrotnie zaskakuje nas ich reakcja. Jakiś czas temu można było zobaczyć w Internecie filmik, w którym kilkuletnia dziewczynka znajduje w podarowanym prezencie tylko jeden, najzwyklejszy spinacz biurowy. Jej radość jest ogromna. Zachwyca się nim, ogląda z każdej strony, wymyśla różne zastosowania… Dużo ważniejsze od tego, co otrzymujemy jest fakt, że ktoś o nas pomyślał i chciał nas obdarować. To właśnie jest największy powód do radości. Dla dzieci wartość materialna otrzymanego prezentu nie ma znaczenia, co więcej dziecko potrafi się cieszyć z samego faktu czyjejś obecności. Bądźmy wrażliwi na otaczający nas świat. Uczmy się szukać we własnym życiu nawet drobnych rzeczy i sytuacji, za które warto być wdzięcznym.

Kolejną rzeczą, której możesz nauczyć się od dzieci jest chęć poznawania świata. Dziecko nie dość, że jest bystrym obserwatorem, to na dodatek zawsze, gdy czegoś nie wie  zadaje pytania, których czasami nawet rodzice mają dosyć. Dzięki nim dziecko zdobywa nową wiedzę. To, że czegoś nie wie, nie stanowi dla niego problemu. Tak długo będzie zadawało pytania i tyle osób będzie pytało, aż uzyska potrzebne informacje. Ile razy zdarzyło Ci się, że podczas rozmowy nie wszystko rozumiałeś, co zdecydowanie utrudniało np. uczestniczenie w rozmowie? Przecież gdybyś zapytał, mógłbyś zyskać nową wiedzę, brać aktywny udział w rozmowie, przedstawić swoją opinię. Często boimy się pytać, bo zakładamy, że stracimy autorytet, że ktoś będzie uważał nas za mniej kompetentnych, wyśmieje nas itd. Warto pytać! Sam fakt pytania świadczy, między innymi, o Twoim poczuciu własnej wartości. Nie musisz wiedzieć wszystkiego, a brak kompetencji w tej czy innej dziedzinie nie sprawia, że stajesz się słabszym i mniej wartościowym człowiekiem.

Dziecko jest odważne, co widać od początku jego życia. Chociażby nauka chodzenia, która wymaga od dziecka pokonania wielu lęków. Mimo to, podejmuje to wyzwanie. Podczas zabawy potrafi bez końca próbować coś wykonać, najczęściej metodą prób i błędów, aż w końcu udaje im się osiągnąć zamierzony efekt. Czy masz w sobie tyle determinacji co one, żeby realizować swoje marzenia? Skoro kilkulatek mający niewielkie doświadczenie osiąga swój cel, to dlaczego Tobie ma się nie udać? Próbuj i nie zważaj na liczbę prób.

Mówi się, że człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach. Bardzo często przyzwalamy dzieciom na ich popełnianie licząc, że pomoże to im się rozwijać, i tak właśnie się dzieje. To, że jesteś dorosły nie znaczy, że już nie musisz się uczyć. Pozwól sobie popełnić błąd, nie odbieraj go jako porażki. Popatrz jak sobie radzą z błędami dzieci i nie bój się ich popełniać.

Pozwól dzieciom być Twoim nauczycielem.

Poprzedni artykułSuperbohaterowie istnieją! Ale czy naprawdę jest tak super?
Następny artykułStres w podróży z dziećmi. Poznaj 5 skutecznych sposobów, jak go zminimalizować
Kim jestem i co robię: Jestem osobą, która lubi pracę z ludźmi. Pracuję w szkole na stanowisku psychologa oraz w przedszkolu jako terapeuta integracji sensorycznej. Dlaczego tu jestem? Jestem tu, ponieważ jest to dla mnie wyzwanie – chcę się z nim zmierzyć. Mam nadzieję, że dzięki temu portalowi będę potrafiła patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. Będę starała się zwrócić uwagę na problemy ważne dla młodzieży, pomagać w znajdowaniu sposobów, miejsc czy osób, dzięki którym życie nastolatka będzie choćby odrobinę łatwiejsze. Z czego jestem dumna w moim życiu: Jestem dumna z tego, że jestem kim jestem, że mam od lat tych samych wspaniałych przyjaciół wokół siebie, na których zawsze mogę liczyć. Moje słabości: Moją największą słabością jest niezdecydowanie, trudności z podejmowaniem decyzji, a poza tym kawa. Mój sprawdzony sposób na zły nastrój: Mój sprawdzony sposób na poprawę humoru to długie rozmowy z przyjaciółmi, niezależnie od pory dnia czy nocy. Największa zmiana w moim życiu: Chyba nie wydarzyło się nic takiego w moim życiu, co mogłabym nazwać największą zmianą. Na pewno ważną zmianą było znalezienie pierwszej pracy – zmiana trybu życia, nowe wyzwania, obowiązki i doświadczenia. Miejscowość: Warszawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here